Witajcie w Anglii pod koniec XIX wieku, we wspaniałej choć zarazem mrocznej i zagadkowej epoce wiktoriańskiej. Mnożą się tajemnicze przestępstwa nad którymi Scotland Yard załamuje bezradnie ręce. Londyn staje się polem kryminalnych rozgrywek i zbrodni mrożących krew w żyłach. Zaniepokojona Królowa Wiktoria uruchamia wszystkie swoje siły do tego by zwalczyć rosnącą przestępczość. Ten mroczny świat zamieszkują wspólnie z ludźmi: demony, które wykorzystując słabość człowieka zawierają kontrakty w zamian za dusze śmiertelników; anioły pragnące oczyścić plugawą ludzkość z grzechów; shinigami zaprowadzające porządek pośród problematycznych dusz, a także piekielnie zwierzęta o nieprzewidywalnej naturze. To wszystko dzieje się już poza wiedzą i poza wzrokiem zwykłych ludzi, jednak ma na ich życie ogromny wpływ. Przetrwanie w tym świecie jest prawdziwym wyzwaniem, które może okazać się przygodą na śmierć i życie.
► Login = imię i nazwisko postaci bądź tylko imię (jeśli nie ma nazwiska).
► Uczestników eventu Sekta zapraszamy tutaj! Wciąż można się zapisywać!



POSZUKIWANIA
► Albert poszukuje przyrodniej siostry.
► Czarny Szermierz, Afuro Aphrodi Terumi i Zeno Hen poszukują różnych relacji.
► Wasil poszukuje ochotnika do sesji.
► Mark poszukuje przyjaznej duszyczki.

Listopad 1889r.
Deszcz, pochmurne niebo i porywiste wiatry będą towarzyszyć nam niemal codziennie. Temperatura będzie wynosić maksymalnie 7'C w dzień, w nocy zaś 2'C.

Poprzedni temat «» Następny temat
Most Alberta
Autor Wiadomość
Ciel Phantomhive

Earl/Pies Królowej

Rodzina: Vincent (ojciec), Rachel (matka) - oboje nie żyją - odziedziczył po nich firmę Funtom Company; Angelina Durless (ciotka), Frances Midford (ciotka), Alexis Leon Midford (wuj), Edward Midford (kuzyn), Elizabeth Midford (kuzynka i narzeczona)
Wiek: 15 lat
Znaki szczeg?lne: czarna opaska na prawym oku, pierścień z niebieskim brylantem na lewym kciuku, na prawej ręce rodowy sygnet
Ekwipunek: rewolwer w kieszeni
Kontrakt z: Sebastian Michaelis
Poziom ?ycia: 100%
Dołączył: 25 Maj 2013
Posty: 1195
Wysłany: 2013-05-26, 19:30   Most Alberta
   Multikonta: Alexander


Most Alberta otworzony do u?ytku 2 maja 1859r. przecina Tamiz? z Chelsea do Battersea. D?ugo?? mostu wynosi 666,8 m, najd?u?sze prz?s?o ma 138,7 m. Znajduje si? 30 metr?w nad poziomem rzeki. Most w ca?o?ci wykonany jest z ?elaza.
 
 
     
Kanade Kiruu
[Usunięty]

Wysłany: 2013-06-14, 19:42   

Kanade przychodzi szybkim i energicznym krokiem, na jej twarzy widnieje radosny u?miech. Dziewczyna podchodzi do barierki i opiera si? o ni? wpatruj?c si? w wod?. My?li o czym?, bystrymi oczyma przeczesuj?c wod?, jakby czego? szuka?a. Zaczyna co? nuci? cicho, nie odrywaj?c oczu od wody poni?ej. W ko?cu odrywa wzrok od wody, odwraca si? i opiera plecami o barierk? wpatruj?c si? przed siebie.
 
     
Rosalie Von Weiss
[Usunięty]

Wysłany: 2013-06-15, 15:34   

Pow?z z herbem Weiss?w - czarnym krukiem w bia?ym polu oraz bia?ym go??biem w srebrnym polu, na jednej tarczy herbowej - zatrzymuje si? pospiesznie. Stangret pow?ci?ga rozp?dzone, kare rumaki swoim g?osem oraz batem. Z pi?knego, bia?ego ekwipa?u zdobionego z?oceniami wysiada m?oda kobieta o czysto niemieckiej urodzie - hrabianka Rosalie von Weiss.
Dame Von Weiss, jak j? nazywaliby w ojczy?nie. Na widok Kanade u?miecha si? szeroko.
-Witaj Kanade. - m?wi d?wi?cznym, czystym sopranem z wyra?nie obcym, niewielkim niemieckim akcentem. -Czy zechcia?aby? wybra? si? ze mn? do Wiltona na koncert? Dzisiaj Karina ?piewa sw?j znakomity repertuar. Warto by?oby, by?my tam si? zjawi?y. Mo?e mam dla Ciebie zadanie...A wi?c, jak?
U?miecha si? delikatnie, wachluj?c si?. Ciep?y wiatr muska jej bia?? twarzyczk?. W oddali s?ycha? turkot karet, g?osy ludzi rozmawiaj?cych o nieistotnych sprawach ludzkiego ?ywota. Big Ben wybija godzin? 14:35. Gdzie? w oddali, ju? po stronie Chelsea, ?wierka jaki? ptak.
 
     
Elanor Blue

Cyrkowiec

Rodzina: nie żyje
Wiek: 17 lat
Znaki szczeg?lne: niebiesko mi
Poziom ?ycia: 100%
Dołączył: 10 Paź 2013
Posty: 243
Wysłany: 2014-08-18, 18:30   
   Multikonta: Tamara Arven


Blue skocznym krokiem znalaz?a si? tu? na mo?cie. Uda?o si? jej przenocowa? w jakim? bezpiecznym miejscu w zamian za zmywanie garczk?w, zosta?a przyj?ta przez gospodarza pewnej noclegowni. Dzi? nawet da?a rad? uzbiera? troch? pieni?dzy na dobry obiad, dlatego dopisywa? jej humor i ch?? dalszego podr??owania po tym du?ym mie?cie. Bo dla tak drobnej i niepozornej osoby jak ona, niezaznajomionej z wielkim ?wiatem by?o to g?ste zabudowanie, kt?re charakteryzowa?o si? wieloma uliczkami i coraz to nowymi lud?mi, kt?rych spotyka?a na swej drodze. By? mo?e cz??? z nich nawet nie by?o istotami ludzkimi, ale sk?d ona mog?a o tym wiedzie?. Nie interesowa?a j? ?adna moc pozaziemska, a znalaz?a si? tutaj tylko po to, ?eby odnale?? swych cyrkowych towarzyszy.
Podskoczy?a na pocz?tek mostu spogl?daj?c uwa?nie na przeje?d?aj?ce obok doro?ki. Ruch by? tutaj troch? mniejszy, ale i tak zdarza?y si? powozy, kt?re przeje?d?a?y z jednej cz??ci Londynu na drug? stron?.
 
     
Rita Veller

Lady

Rodzina: rodzina Veller
Wiek: 17 lat
Znaki szczeg?lne: noszona żałoba
Ekwipunek: nożyk za podwiązką
Poziom ?ycia: 100%
Dołączył: 21 Lip 2014
Posty: 153
Wysłany: 2014-08-19, 18:11   
   Multikonta: Arianna


Jak zwykle na czarno. Ludzie na ulicach, zar?wno damy jak i m??czy?ni spogl?dali w jej stron? wsp??czuj?cym wzrokiem. Ci, szczeg?lnie z rodzin wy?ej ustawionych, kt?rzy znali j? przynajmniej z wygl?du, o ile nie osobi?cie, omijali j? wzrokiem. Tak jakby by?a kim?, do kogo obecno?ci si? ju? przyzwyczajono. Albo do jej czerni. Wszystko by?o czarne, od st?p do g??w, a nawet doro?ka, kt?r? tu zajecha?a r?wnie? ozdobiona by?a czarn? wst?g? u drzwiczek przywodz?c? na my?l karawany powracaj?ce z pogrzebu.
I tak delikatnie wygl?daj?ca panienka po dzisiejszych zakupach w centrum tego t?tni?cego ?yciem miasta postanowi?a wybra? si? na spacer. Bez asysty pokoj?wek, lokali, a wr?cz z konieczno?ci? pozbycia si? ich przynajmniej w tym fragmencie swej podr??y. Nawet nie przepada?a za zbytni? asekuracj? ze strony s?u??cych tego czy innego rodzaju. Nie uwa?a?a si? za kryszta?ow? dam?, kt?r? trzeba strzec przed rozbiciem si? na kawa?eczki.
Przystan??a nad mostem, a korzystaj?c z braku uwagi otoczenia przysiad?a sobie na murku wychylaj?c nogi tu? nad powierzchni? wody. Niewiele brakowa?o, a jeden z r?wnie? czarnych bucik?w panienki znalaz?by si? w jej toni, ale odetchn??a z ulg? gdy w por? uda?o si? jej zatrzyma? go na swojej stopie. Pewnie takie zwisanie mog?o okaza? si? niebezpieczne, lecz c?? mo?e by? w tym gro?nego dla i tak ju? ?a?obnie wystrojonej damy.
 
     
Elanor Blue

Cyrkowiec

Rodzina: nie żyje
Wiek: 17 lat
Znaki szczeg?lne: niebiesko mi
Poziom ?ycia: 100%
Dołączył: 10 Paź 2013
Posty: 243
Wysłany: 2014-08-20, 18:06   
   Multikonta: Tamara Arven


Wskoczy?a na barierk? przechodz?c po niej kawa?ek, przynajmniej do momentu gdy nie zaczn? si? wi?ksze filary podtrzymuj?ce ci??ar tej konstrukcji. Roz?o?y?a r?ce dla lepszej utrzymania r?wnowagi nuc?c sobie znan? z cyrku melodi?, kt?ra by?a wygrywana na ustnej harmonijce. Nie patrzy?a si? przed siebie, a bardziej gdzie? w to? wody. Nie ba?a si?, ?e spadnie, bo wiele razy ?wiczy?a to w cyrku i akurat z takimi akrobacjami nie mia?a najmniejszego problemu. Zamkn??a nawet oczy pewnie stawiaj?c krok po kroku tak jakby spacerowa?a po cienkiej linie.
I pewnie sz?a by dalej, gdyby nie to, ?e prawie wesz?a na jak?? dziewczyn? siedz?c? na barierce. Natychmiast otworzy?a oczy troch? speszona.
- Prze-przepraszam! - zawo?a?a zaraz dostrzegaj?c, ?e nieznajoma musi by? jak?? bogat? dam?, szczeg?lnie po stroju.- Ja nie chcia?am, nic panience nie jest? - nawet troch? si? przel?k?a, bo przecie? nie chcia?a narobi? sobie k?opot?w, a z takimi to kto wie...
 
     
Rita Veller

Lady

Rodzina: rodzina Veller
Wiek: 17 lat
Znaki szczeg?lne: noszona żałoba
Ekwipunek: nożyk za podwiązką
Poziom ?ycia: 100%
Dołączył: 21 Lip 2014
Posty: 153
Wysłany: 2014-08-22, 18:58   
   Multikonta: Arianna


Nie spostrzeg?a, ?e kto? wszed? na barierk? i kieruje si? w jej stron?. By?a zbyt zaj?ta utrzymaniem bucika na w?skiej st?pce i balansowaniem nog? nad powierzchni? wody w ten spos?b by nie zgubi? tego pantofelka. Przygl?da?a si? mu w skupieniu zupe?nie jakby w tym momencie stanowi? centrum jej zaj?cia i zainteresowania przek?adaj?c na niego w zupe?no?ci swoj? uwag?. Tym bardziej na jej twarzy wymalowa?o si? zaskoczenie i nawet z jej ust wydoby?o si? kr?tkie, aczkolwiek piskliwe "och", gdy o ma?y w?os, a nie straci?aby r?wnowagi i nie wyl?dowa?aby w wodzie ju? razem ze swoim bucikiem. Na szcz??cie jej drobne d?onie kurczowo trzyma?y si? barierki i tylko dzi?ki temu uda?o si? jej unikn?? zbli?aj?cej si? katastrofy. Pantofelek zsun?? si? na koniuszki palc?w, a sama panienka rozszerzy?a oczy w niemym przera?eniu patrz?c jak balansuje on na kraw?dzi paznokcia a? ostatecznie chlupn?? do wody. Gdyby pu?ci?a si? barierki pr?buj?c go ratowa? zapewne czeka?by ja podobny los.
Mimo to odwr?ci?a si? w stron? dziewczyny, kt?ra spowodowa?a zatoni?cie jej obuwia i na jej wargach pojawi? si? blady, delikatny u?miech. Nie wini?a jej za to oczywi?cie, bardziej w?asn? nieuwag?.
- Nic mi si? nie sta?o... wszystko w porz?dku. - stara?a si? nie spogl?da? w stron? miejsca, w kt?rym zaton?? jej bucik. - To tylko drobny wypadek, prawda? - wzruszy?a ramionami wskazuj?c na to, ?e nie specjalnie oczekuje odpowiedzi czy cho?by ubolewania nad strat? jej pantofelka, kt?rego pewnie nie ma szans ju? odzyska?.
 
     
Elanor Blue

Cyrkowiec

Rodzina: nie żyje
Wiek: 17 lat
Znaki szczeg?lne: niebiesko mi
Poziom ?ycia: 100%
Dołączył: 10 Paź 2013
Posty: 243
Wysłany: 2014-08-23, 14:54   
   Multikonta: Tamara Arven


Kiedy zauwa?y?a jak panience spada pantofelek do wody pochyli?a si? od razu, ?eby go z?apa?, ale niestety by?o ju? za p??no i mo?na by?o us?ysze? tylko chlupni?cie, a potem zarys buta poch?aniany przez to? wody. Blue troch? si? przestraszy?a zauwa?aj?c, ?e znowu narozrabia?a. Zupe?nie przypadkiem, bo przecie? nie mia?a z?ych zamiar?w. Nie przewidzia?a, ?e kto? znajdzie si? jej na drodze, a tym bardziej nie spodziewa?a si?, ?e ta osoba straci przez ni? buta.
- Ja... nie chcia?am. - b?kn??a kr?c?c si? niespokojnie na barierce, co nie przeszkadza?o jej w utrzymaniu r?wnowagi.- Mog? go z?apa? w wodzie, chyba... albo... albo... dam panience sw?j!
Pomys? nie by? pewnie zbyt rozs?dny, ale nie mia?a ?adnego innego, a nie chcia?a zadziera? z ?adn? arystokracj?, bo zawsze ko?czy?o si? to ?le. To byli ludzie, kt?rzy mieli w?adz?, wiedzieli czego chc?, a ona nie mia?a niczego i jedyne czego chcia?a to odnale?? swoich przyjaci??.
 
     
Rita Veller

Lady

Rodzina: rodzina Veller
Wiek: 17 lat
Znaki szczeg?lne: noszona żałoba
Ekwipunek: nożyk za podwiązką
Poziom ?ycia: 100%
Dołączył: 21 Lip 2014
Posty: 153
Wysłany: 2014-08-24, 14:17   
   Multikonta: Arianna


Na twarzy Rity wci?? go?ci? ten blady u?mieszek, kt?ry pokazywa? dobr? min? do z?ej gry. Nie w jej gu?cie by?o zachowa? si? niczym rozkapryszona panienka natychmiast ??daj?c zwr?cenia jej pantofelka. W dalszej kolejno?ci zapewne zacz??aby piszcze?, krzycze?, wzywa? policj? i awanturowa? si? tak, jakby ten bucik mia? by? wykonany z samych diament?w. A nawet gdyby by?, panienka jednak rezygnowa?a z tego typu g?o?nych demonstracji i chocia? ta strata by?a w pewnym sensie doskwieraj?ce, na tym tle, ?e wizja skakania na jednej nodze do doro?ki nie nale?a?a do najmilszych, lecz mimo to postanowi?a nie skupia? na tym uwagi dziewczyny, kt?ra zdarzenie chyba przej??a si? zbyt emocjonalnie.
- Nie, nie... nie k?opocz si?, jeden mi w zupe?no?ci wystarczy.
Pokaza?a na dow?d tych s??w drugi pantofelek, kt?ry w ca?ej okaza?o?ci znajdowa? si? na jej n??ce, po czym wskaza?a miejsce obok siebie pokazuj?c niew?tpliwie wielbi?cej kolor niebieski os?bce, ?e zezwala na usi?dni?cie sobie tu? przy niej.
- Najwy?ej wezw? st?d doro?k? i poprosz? o pomoc wo?nic?.
Wci?? stara?a si? sprawia? idealne wra?enie jakby nie przejmowa?a si? tym ani troch?. Zapewne dla ka?dej damy by? to ma?y pstryczek w nos, jednak uznawa?a, ?e sama sobie tym zawini?a nie zachowuj?c dostatecznej ostro?no?ci. Ta panienka, kt?ra przypadkiem doprowadzi?a do tego wypadku r?wnie? oczywi?cie podlega?a winie, lecz po co j? obarcza? wzgl?dem kogo? wy?szego od niej statusem jakimi? ma?ostkowymi zado??uczynieniami.
 
     
Primrose
[Usunięty]

Wysłany: 2014-08-27, 14:10   

Przechadza?a si? trzymaj?c si? prawej strony mostu. Dzie? by? ciep?y, a delikatny wietrzyk przyjemnie rozwiewa? jej w?osy. Pod bosymi stopami czu?a nieprzyjemne, twarde pod?o?e. Zdecydowanie wola?a zielone tereny, gdzie trawa by?a mi?kka i nieco j? ?askota?a. Tak, natura to pi?kny dar od Stw?rcy! Nie to, co te brudne miejsca stworzone przez cz?owieka...Tfu! Nic co buduje cz?owiek nie jest pi?kne! K?tem oka zerka?a na przechodz?cych niedaleko ludzi. Spogl?dali na ni? z kpin?, niekt?rzy z politowaniem, jednak ona nie zwraca?a na to szczeg?lnej uwagi. Cicho nuc?c urocz? melodi? u?miecha?a si? do przechodni?w. Tak, mia?a obowi?zek nie?? rado?? i dobro w?r?d tych niewdzi?cznik?w! Zobaczy?a, ?e przygl?da jej si? ma?a dziewczynka o kr?conych w?osach. Podesz?a do niej i przykucn??a tak, by spogl?da? ma?ej w oczy.
- Jak masz na imi?? - Powiedzia?a spokojnym g?osem tak, by nie przestraszy? dziecka. Nie otrzyma?a jednak odpowiedzi, wi?c pog?aska?a j? po g?owie i wpi??a jej we w?osy herbacian? r??yczk?. Dziewczynka roze?mia?a si? i pobieg?a dalej, najwyra?niej za swoimi rodzicami. Jedynie dzieci nie by?y tak plugawe jak inni ludzie. Obr?ci?a si? w stron? s?o?ca i zamkn??a oczy. Promienie s?o?ca przyjemnie ogrzewa?y jej twarz.
 
     
Yukio Okumura
[Usunięty]

Wysłany: 2014-08-27, 14:22   

Przechadza? si? mostem, powoli kieruj?c przed siebie, gdy? jego oczy skupione by?y aktualnie na notesie, kt?ry trzyma? w r?ce. Sprawdza? on sw?j dzisiejszy harmonogram dnia. Trzeba przyzna?, ?e lubi? je wykonywa? i trzyma? si? owego planu. Sprz?tanie mieszkania, rozeznanie w okolicy, nauka brata... Ot, do?? przyziemne obowi?zki tego "ludzkiego demona". Nauk? lubi? on za to szczeg?lnie. Nie sprawia?a mu ?adnego k?opotu, dzi?ki czemu wykorzystywa? ten fakt, ucz?c chocia?by Rina rzeczy, kt?rych nie pojmowa?. By?o ich jednak nadzwyczajnie du?o.
Westchn?? cicho na my?l, ?e mo?e si? teraz w??czy? gdzie? po mie?cie i wpada? w kolejne tarapaty, kt?re ko?czy?y si? zwykle opatrywaniem przez niego ran. Mia?o to swoje plusy i minusy. Yukio m?g? dzi?ki temu ?wietnie wy?wiczy? si? w swoim przysz?ym zawodzie. Marzy? by zosta? lekarzem, dlatego te? cz?sto po?wi?ca? wieczory na wertowanie ksi??ek medycznych. Vademecum by?o jego lektur? do poduszki, ?e tak to si? ujmie.
Po chwili schowa? notes do p?aszcza i spojrza? ju? przed siebie. Zaledwie par? metr?w przed nim sta?a pewna dziewczyna, kt?ra korzysta?a z ciep?a s?o?ca, bo w?a?nie do niego by?a odwr?cona. ?udz?co kogo? mu przypomina?a... Ale kogo? Zastanowi?o go to na tyle, ?e rozejrza? si? powoli (ludzie wszystko ignorowali, najwyra?niej ?piesz?c si? do swoich zaj??) i zwolni?, przygl?daj?c si? dziewczynie. Te r??owe w?osy... Och.
- Primrose...? - Uciek?o mu owe pytanie z ust, zanim jeszcze pomy?la? czy je zada?. Ale tak, to musia?a by? ona. Jego dawna kole?anka. Z tego zaskoczenia, przystan?? a? przed ni? ze zdziwieniem wymalowanym w oczach. Zupe?nie jakby widzia? ducha. Trzeba przyzna?, ?e zupe?nie jej si? tu nie spodziewa?.
 
     
Primrose
[Usunięty]

Wysłany: 2014-08-27, 14:58   

Wzi??a par? g??bokich oddech?w i otworzy?a leniwie oczy. Nie mia?a dzi? nic do roboty, wi?c zosta?o jej szw?danie si? bez celu po Londynie. Zosta?a zes?ana do tego miasta w celu pozbycia si? ludzkich grzech?w. Uwa?a?a, ?e najprostsz? drog? do uzyskania tego efektu jest niesienie dobra i mi?o?ci. Je?eli cz?owiek przyzwyczai si? do dobroci, stanie si? ona dla niego rzecz? naturaln?. Wiele anio??w uwa?a jednak, ?e nale?a?oby pozby? si? tych istot i stworzy? na nowo. Jednak ona na przek?r wszystkiemu upiera?a si? przy swoim zdaniu - by?a przekonana, ?e co?, co stworzy? Ojciec musi by? dobre, a ludzie po prostu zboczyli z w?a?ciwej ?cie?ki przez demony. Stara?a si? oczy?ci? ich z brudu i plugastwa, jednak by?o to bardzo trudne zadanie. Mo?e nawet za trudne dla m?odej anielicy. S?ysz?c swoje ziemskie imi? przesz?y j? dreszcze. Lubi?a je, jednak fakt, ?e przemawia do niej jaka? plugawa istota wzbudza? w niej irytacj?. Obr?ci?a si? jednak z u?miechem i spojrza?a na t? osob?.
- Yukio. Mi?o Ci? widzie? - Powiedzia?a zgodnie z prawd?. Ch?opak by? jednym z niewielu ludzi, z kt?rymi utrzymywa?a kontakt. Ostatni raz widzia?a go do?? dawno temu w Japonii. Syn egzorcysty, kt?remu niegdy? pomaga?a. R?wnie? by?a zaskoczona jego widokiem w tym mie?cie.
- Co s?ycha? u Rina i twoich rodzic?w? R?wnie? przebywaj? w Londynie? - zapyta?a z czystej ciekawo?ci.
 
     
Yukio Okumura
[Usunięty]

Wysłany: 2014-08-27, 15:15   

Fala zdziwienia do?? szybko min??a, a na jego twarz wst?pi?a typowa dla niego czujno?? i mo?e nuta skupienia...? Nie zabrak?o jednak na niej delikatnego u?miechu. B?d? co b?d?, lubi? Primrose i mimo, ?e nie widzia? si? z ni? ju? do?? spory kawa? czasu, nie zapomnia? ich wsp?lnych spotka? ani pomocy, kt?r? udziela?a im w Japonii. Przeprowadzi? si? do Londynu z nadziej?, ?e oderwie si? od tamtego ?ycia, zreszt? i tak nie m?g? ju? d?u?ej tam by?. Nie s?dzi? jednak, ?e kto? znajomy znajdzie go w?a?nie tu. Pytanie brzmia?o, jak jej to wyt?umaczy?? ?wiadom by? te?, ?e nie przepada?a za lud?mi, a tym bardziej za demonami. Je?li nawet teraz nie przesz?o mu przez my?l, ?e jest demonem, bowiem czu? si? jak zawsze i zachowywa? si? jak on - cz?owiek, kt?rym by? przynajmniej wcze?niej, tak wiedzia?, ?e b?dzie musia? jej to powiedzie?. Pr?dzej czy p??niej.
- Ciebie r?wnie?, nie spodziewa?em si? zobaczy? Ci? w Londynie - odpar?, u?miechaj?c si? lekko. - Co tu robisz?
Na pytanie odno?nie jego brata i rodzic?w, zamy?li? si? kr?tk? chwil?. Prawdopodobne, ?e nie wiedzia? jak jej to powiedzie?. Bo ile os?b wiedzia?o o ?mierci Yuri i Shiro? Nie licz?c braci? Chyba tylko najbli?si egzorcy?ci ojca.
- C??, Rin zapewne zajmuje sobie czym? czas na mie?cie, a rodzice... - Skierowa? wzrok ku wodzie. Wygl?da? na do?? zamy?lonego, jakby odbieg? my?lami bardzo daleko. - By?em niedawno na tutejszym cmentarzu. Ale to nie to samo, skoro oni s? tysi?ce kilometr?w st?d... - U?miechn?? si? s?abo z powrotem spogl?daj?c na ni?. Nie by?o to wprost powiedziane, ale przecie? nie b?dzie si? tym szczyci?. Nie min??o od tego wiele czasu, nieca?y rok i nawet je?li nie by?o tego po nim wida?, nadal to prze?ywa? gdzie? g??boko.
 
     
Primrose
[Usunięty]

Wysłany: 2014-08-27, 15:58   

Rzeczywi?cie dawno nie widzia?a Yukio. Zastanawia?a si? jak d?ugo przebywa? ju? w Londynie i z jakiego powodu wyjecha? z Japonii. Pami?ta?a, ?e cz?sto pomaga?a jego ojcu w walce z plugastwem - cieszy?a si?, ?e jakiemu? cz?owiekowi r?wnie? zale?a?o na oczyszczeniu ?wiata. Od tamtych chwil min??o sporo czasu, jednak nadal wspomina?a je z u?miechem. Nie przepada?a za lud?mi, mimo, i? sp?dza?a na ziemi tak du?o czasu. Odrzuca?o j? ich egoistyczne spojrzenie na ?wiat, okrucie?stwo i samolubno??. Zdarza?y si? jednak wyj?tki, kt?re przypomina?y jej o celu, do kt?rego d??y?a. S?ysz?c pytanie ch?opaka westchn??a cicho zastanawiaj?c si? nad odpowiedzi?.
- Powiedzmy, ?e jestem tu z obowi?zku. - Bo c?? innego m?g? robi? anio? w ludzkim mie?cie? Nie powie przecie? wprost, ?e wys?a? j? tu Pan - nie wiadomo, kto m?g?by to us?ysze?, zw?aszcza, ?e nie mia?a tego "wyj?tkowego" w?chu, kt?rym szczyc? si? inne anio?y. Nie mia?a ochoty na starcie z demonem, nie obecnie nie nale?a?o to do jej zada?. S?ysz?c, co sta?o si? z rodzicami ch?opaka spochmurnia?a nieco i pokr?ci?a g?ow?.
- Rozumiem. - powiedzia?a kr?tko i u?miechn??a si? pokrzepiaj?co. Nie by?o sensu ci?gn?? dalej tematu, poza tym ba?a si?, ?e sprawi Yukio przykro??. Pami?ta?a, jak ?atwo urazi? ludzi i jak silnie wp?ywaj? na nich emocje. Opar?a si? wi?c zn?w o por?cz i spojrza?a na ch?opaka. W kieszeni jego p?aszcza zauwa?y?a b?yszcz?cy przedmiot.
- Widz?, ?e nadal masz ten rewolwer. Mam nadziej?, ?e go nie nadu?ywasz - Przypomnia?a sobie, gdy b?ogos?awi?a bro? ch?opaka. Nie lubi?a tego robi?, gdy? brzydzi?a si? tego typu rzeczy, jednak zaufa?a mu i mia?a nadziej?, ?e wykorzysta j? z rozs?dkiem.
 
     
Yukio Okumura
[Usunięty]

Wysłany: 2014-08-27, 16:23   

Kiwn?? g?ow? na jej odpowied?, kt?r? zreszt? dobrze rozumia?. Mo?e niekoniecznie wg??bia? si? w sprawy anio??w i ich cel?w czy zada?, ale uwa?a?, ?e musz? mie? pewn? s?uszno?? w swoich dzia?aniach. Wi?kszo?? kt?rych zna?, pomaga?o w ko?cu egzorcystom, wspieraj?c si? nawzajem w starciu z demonami. Jak to si? m?wi "wr?g mojego wroga, jest moim przyjacielem". Dawno jednak nie spotka? na swojej drodze ?adnego anio?a, tylko jego samych "pobratymc?w". Znajdowa? si? w takiej sytuacji, ?e r?wnie? jak Primrose, nie posiad? wyj?tkowego w?chu kt?rym m?g? poszczyci? si? ka?dy demon jak i anio?. To nieco utrudnia?o jego prac? czy ?ycie, ale zawsze reflektowa? si? w odpowiednim momencie. Szkoda tylko, ?e wi?kszo?? napotkanych istot nadprzyrodzonych od razu zna?a jego natur? i os?dza?a go przez jej pryzmat. Mo?e jest demonem, plugaw? istot?, ale nadal by? tym samym ch?opakiem, kt?ry chcia? chroni? swoich bliskich. To si? nigdy nie zmieni.
Mo?na powiedzie?, ?e by? wdzi?czny dziewczynie za tak pr?dkie sko?czenie tego tematu i niezag??bianie si? w go. Nie oczekiwa? od niej nawet ?adnego wsp??czucia czy pokrzepiaj?cych s??w, bo by?oby to zwyk?e rozdrapywanie ran. On nie potrzebowa? lito?ci. T?umienie w sobie emocji nie by?o dla niego czym? nieznanym. Raczej do?? typowym.
Zerkn?? na sw?j pistolet, obdarowany r?wnie? spojrzeniem dziewczyny.
- Tak, przydaje si? niekiedy. - Uni?s? na ni? wzrok, wci?? u?miechaj?c si? w sw?j specyficzny, delikatny spos?b. - Nie musisz si? o to martwi?. U?ywam go wy??cznie w wymagaj?cych tego sytuacjach, najcz??ciej w starciach z demonami - doda?.
I by?a to prawda. Nie strzeli?by do cz?owieka. Ani do anio?a. Jego g??wnym celem by?y w ko?cu demony. A ich do?? sporo przewin??o si? przez jego egzystencj? i nie raz potrzebowa? swoich rewolwer?w, czy to dla obrony siebie czy bliskich. Par? demon?w uda?o mu si? nawet tym obezw?adni?.
Opar? si? plecami o barierk? obok niej. Wszak?e nigdzie mu si? nie ?pieszy?o, a skoro ju? j? spotka?, nie b?dzie sobie ?a?owa? nawet kr?tkiej pogaw?dki. Mi?o by?o natkn?? si? na czyj?? przyjazn? twarz.
- D?ugo ju? tu jeste??
Ostatnio zmieniony przez 2014-09-06, 16:40, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Fairy Tail Path Magician



Bleach OtherWorld

Dragon Ball New Generation Reborn



Vampire Knight


Król Lew















Image and video hosting by TinyPic

Rainbow RPG



















Vampire Diaries





SnM: Naruto PBF





www.zmiennoksztaltni.wxv.pl











Eclipse



over-undertale





Northland Highschool

AbsitOmen


On-anime.pl



Projekt K7 M&A | http://k7.ubf.pl


Styl i grafika zedytowane przez Ciela Phantomhive. Uprasza się o nie kopiowanie.
Kuroshitsuji. Yana Toboso.
Strona wygenerowana w 0,79 sekundy. Zapytań do SQL: 12