Witajcie w Anglii pod koniec XIX wieku, we wspaniałej choć zarazem mrocznej i zagadkowej epoce wiktoriańskiej. Mnożą się tajemnicze przestępstwa nad którymi Scotland Yard załamuje bezradnie ręce. Londyn staje się polem kryminalnych rozgrywek i zbrodni mrożących krew w żyłach. Zaniepokojona Królowa Wiktoria uruchamia wszystkie swoje siły do tego by zwalczyć rosnącą przestępczość. Ten mroczny świat zamieszkują wspólnie z ludźmi: demony, które wykorzystując słabość człowieka zawierają kontrakty w zamian za dusze śmiertelników; anioły pragnące oczyścić plugawą ludzkość z grzechów; shinigami zaprowadzające porządek pośród problematycznych dusz, a także piekielnie zwierzęta o nieprzewidywalnej naturze. To wszystko dzieje się już poza wiedzą i poza wzrokiem zwykłych ludzi, jednak ma na ich życie ogromny wpływ. Przetrwanie w tym świecie jest prawdziwym wyzwaniem, które może okazać się przygodą na śmierć i życie.
► Login = imię i nazwisko postaci bądź tylko imię (jeśli nie ma nazwiska).
► Uczestników eventu Sekta zapraszamy tutaj! Wciąż można się zapisywać!



POSZUKIWANIA
► Albert poszukuje przyrodniej siostry.
► Czarny Szermierz, Afuro Aphrodi Terumi i Zeno Hen poszukują różnych relacji.
► Wasil poszukuje ochotnika do sesji.
► Mark poszukuje przyjaznej duszyczki.

Listopad 1889r.
Deszcz, pochmurne niebo i porywiste wiatry będą towarzyszyć nam niemal codziennie. Temperatura będzie wynosić maksymalnie 7'C w dzień, w nocy zaś 2'C.

Poprzedni temat «» Następny temat
Port
Autor Wiadomość
Ciel Phantomhive

Earl/Pies Królowej

Rodzina: Vincent (ojciec), Rachel (matka) - oboje nie żyją - odziedziczył po nich firmę Funtom Company; Angelina Durless (ciotka), Frances Midford (ciotka), Alexis Leon Midford (wuj), Edward Midford (kuzyn), Elizabeth Midford (kuzynka i narzeczona)
Wiek: 15 lat
Znaki szczeg?lne: czarna opaska na prawym oku, pierścień z niebieskim brylantem na lewym kciuku, na prawej ręce rodowy sygnet
Ekwipunek: rewolwer w kieszeni
Kontrakt z: Sebastian Michaelis
Poziom ?ycia: 100%
Dołączył: 25 Maj 2013
Posty: 1194
Wysłany: 2013-05-26, 20:30   Port
   Multikonta: Alexander


Port rzeczny po?o?ony na p??nocy Tamizy to przede wszystkim port miejski przeznaczony do obs?ugi statk?w pasa?erskich oraz handlowych, a tak?e doki zdominowane przez przemytnik?w gdzie zaczyna ju? si? robi? niebezpiecznie. Przechadzaj?c si? wzd?u? portu mo?na poczu? przyjemny powiew morskiej toni. W pobli?u zwykle zakotwiczonych jest kilka rybackich kutr?w.
 
 
     
Riwannel
[Usunięty]

Wysłany: 2013-11-18, 20:26   

Riwannel obserwowa? port z dachu pobliskiego budynku. Popo?udnie zapowiada?o si? ca?kiem przyzwoicie. Ludzie zaczynali ju? krz?ta? si? przy statkach. Kot przekrzywi? g?ow? i zmru?y? oczy. Powinienem chyba co? zje??. Pomy?la?. Promienie s?o?ca przyjemnie grza?y go w plecy. Jednak z drugiej strony mog? zacz?? dzie? od le?enia. Mewy nie uciekn?. Stwierdzi? Spogl?daj?c w niebo. Mewy lata?y spokojnie, krzycz?c na siebie od czasu do czasu. W pewnym momencie kot poczu? zapach ryb. Du?ej ilo?ci ryb. Zerkn?? w d?? i zobaczy? jak przy porcie cumuje kuter rybacki. A mo?e jednak ? W tym momencie zobaczy? jak ryby wyjmowane s? z ?adowni przez band? rybak?w. Wzdrygn?? si? mimowolnie, na sam? my?l, ?e ludzie, kt?rym poj?cie czysto?ci jest co najmniej obce dotykaj? jego domniemanego jedzenia. Ostatecznie, mog? chyba zacz?? dzie? od czego? produktywnego. Stwierdzi? ponownie spogl?daj?c na niebo. Nast?pnie wybra? miejsce, gdzie s?o?ce najd?u?ej b?dzie o?wietla? dach i u?o?y? si? na nim. Usiad?, pyskiem w stron? portu. W ko?cu w razie potrzeby b?dzie m?g? pozachwyca? si? widokami. Zaraz po tym zacz?? uk?ada? si? w pozycji najwygodniejszej rozwa?aj?c, kt?ra cz??? cia?a wystawi? na najintensywniejsze ?wiat?o. Zdecydowawszy si? na grzbiet zaprzesta? wiercenia si?. G?ow? u?o?y? ostro?nie na ?apach. Na koniec zastanawia? si? chwil?, czy warto by?o by si? owin?? ogonem. Ostatecznie porzuci? ten pomys?. Zamiast tego zacz?? bawi? si? jego ko?c?wk? wprawiaj?c ja w lekkie drganie. Doskonale. U?miechn?? si? nieznacznie, przymykaj?c oczy.Dzi?ki temu organizm wyostrza? jego w?ch, dotyk i s?uch w skutek czego kot m?g? czerpa? wiele przyjemno?ci z le?enia w s?o?cu. Lekki podmuch wiatru poruszy? jego czarn? sier?ci?. Zai?cie, obiecuj?cy pocz?tek dnia. Pomy?la? ws?uchuj?c si? w odg?osy portu.
 
     
Mia Neverleen
[Usunięty]

Wysłany: 2013-11-21, 18:37   

Mia, jak to Mia, oczywi?cie nie mog?a usiedzie? w jednym miejscu. Nie do??, ?e by?a wr?cz masakrycznie g?odna, to do tego po prostu si? nudzi?a. A nuda jest gorsza nawet od g?odu!
Spinaj?c swoje, jak?e zacne, bia?e w?osy, skierowa?a si? w stron? portu. Jak na razie nie p?jdzie na tak zwane polowanie, bo najzwyczajniej w ?wiecie by?o jeszcze zbyt jasno. Gdy zapadnie wzrok, schowa si? w cieniu, czekaj?c na swoj? ofiar?. Wzdrygn??a si? jedynie, wyobra?aj?c sobie, jak ju? wieczorem, pragnienie zostanie zaspokojone. Jednak do tego czasu musi znale?? sobie jakie? ambitne zaj?cie.
Gdy jej oczom ukaza? si? port, a na twarzy poczu?a lekki podmuch wiatru, jej usta wykrzywi?y si? w lekkim u?miechu. Przeci?gn??a si?. Teraz starczy znale?? jaki? daszek na kt?rym b?dzie mog?a si? wylegiwa?, a? s?o?ce zniknie za horyzontem.
Promienie s?o?ca odbija?y si? w jej naszyjniku. Ch?odny wiaterek sprawia?, ?e dziewczyna w?osy mia?a na ca?ej twarzy, ale to nic. I tak by?o dobrze.
Po chwili upatrzy?a sobie jakie? odpowiednie miejsce i po prostu tam wlaz?a. Gdyby nie pewna kupka sier?ci wszystko by?oby idealnie. Ale oczywi?cie, co? musia?o si? zepsu?. Fakt, faktem, Mia kocha?a koty, ale nie demoniczne. Westchn??a zrezygnowana i kucn??a obok futrzaka.
-Witaj. Kocie-powiedzia?a niezbyt mi?ym tonem g?osu, patrz?c przed siebie.
 
     
Riwannel
[Usunięty]

Wysłany: 2013-11-21, 22:55   

Kto? si? zbli?a. Pomy?la? s?ysz?c kroki na dachu. Mimo tego nie otworzy? oczu. Zawia? lekki wiaterek przynosz?c ze sob? zapach obcej postaci. Kot odetchn?? lekko, zaciagaj?c si? przyjemn? woni?. Poruszy? spokojnie w?sami i leniwie przejecha? po dachu ogonem sprawdzaj?c czy posta? nie stoi zbyt blisko niego. Po chwili odkry? z zadowoleniem, ?e jego przestrze? osobista nie zosta?a naruszona.Bardzo s?usznie Pomy?la? z aprobat?, wzdychaj?c g??boko. Wyczu? zapachy rzeki, ludzi, miasta. I Obcej istoty. Wszystko zlewa?o si? w jedno tworz?c mi?? dla kota mieszank?. S?ucha? szemrania rzeki i krzyk?w mew zmieszanych z przekle?stwami ludzkich marynarzy. Dopiero g?os obcej sprawi?, ?e kot zwr?ci? na ni? wi?ksz? uwag?. Kobieta Stwierdzi?. Natychmiast odrzuci? my?l, by jego rozm?wczyni? by?a istota ludzka. to by?o niedorzeczne, zw?aszcza, ?e ludzie rzadko odzywali si? do niego w taki spos?b. Riwannel niech?tnie otworzy? jedno oko i spojrza? w stron? m?wi?cej. Ogon, dotychczas rozwini?ty na ca?a d?ugo?? zbli?y? do cia?a owijaj?c si? nim. Zaraz potem otworzy? r?wnie? drugie oko. A wi?c demon. Zauwa?y? niezadowolony. Kobieta-Demon. Doprawdy, nied?ugo zaczn? wierzy?, ?e sam sobie przynosz? pecha. Prychn?? w my?lach, otaksowuj?c kobiet? uwa?nym wzrokiem. Instynkt szepta? cicho by kot uwa?a?. By? czujny. Nie rusza? si? jednak z miejsca. Instynkt instynktem, ale by? tu przecie? pierwszy.
Witaj, samico demona. Odezwa? si? telepatycznie. Wszak nie wypada ignorowa? kobiet. Z do?wiadczenie wiedzia?,ze Nie prowadzi to do niczego dobrego. Urocze popo?udnie, nie uwa?asz ? Zapyta? niemal oboj?tnie, minimalnie zmieniaj?c pozycj? tak by s?o?ce nie razi?o go w oczy. Ponownie poruszy? ogonem, sprawiaj?c, ?e jego ko?c?wka zwija?a si? i rozwija?a w leniwym tempie.
 
     
Mia Neverleen
[Usunięty]

Wysłany: 2013-11-22, 21:39   

Huh. Siedzenie i gadanie z kotem, to dopiero nowo??. Ale przecie? i tak nie mia?a nic innego do roboty...
Opar?a si? plecami o jak?e gor?cy dach, patrz?c w niebo. Chmurki powoli i leniwe w?drowa?y po sklepieniu niebieskim. S?oneczko grza?o jej jasn? twarzyczk?. Wiaterek rozwiewa? w?osy na wszystkie strony. ?y? nie umiera?.
S?ysz?c g?os w swojej g?owie, skierowa?a swoje szarawe oczka na kota. Unios?a brwi.
-Ha...gadanie z kotem. Interesuj?ce...-mrukn??a, k?ad?c d?o? na czole, aby s?o?ce nie razi?o j? w oczy.
-Ach, bardzo urocze~-doda?a, troch? g?o?niej. Ciekawe si? z kote?em rozmawia?o. Tak inaczej.
-Jestem Mia...tak na marginesie...-rzek?a, u?miechaj?c si?. Mo?e nie b?dzie tak ?le.
Mo?e b?dzie fajnie. Przeprowadzi z nim jak?e interesuj?c? rozmow?, po czym p?jdzie co? zje??. O, taki bardzo spontaniczny plan.
 
     
Riwannel
[Usunięty]

Wysłany: 2013-11-23, 00:21   

Demonicznym Kotem. Poprawi? j? spokojnie. Pogoda dopisywa?a, niemal prosz?c by kot czerpa? z niej jak najwi?cej rado?ci. Kolejny podmuch wiatru poruszy? jego w?sami.
Cieszy mnie, ze i tobie si? podoba. Pogoda jest dzi? naprawd? przyzwoita. Stwierdzi? z zadowoleniem czuj?c jak s?oneczne promienie go grzej?. Musia? przyzna?, ?e wyj?tkowo, obecno?? Mii mu nie przeszkadza?a. A raczej nie przeszkadza?a mu na tyle, by chcia? si? jej pozby?. Mia?a przyjemny dla kociego ucha g?os.
Mi?o mi ci? pozna? Mio. Nazywam si? Riwannel. Przedstawi? si? wci?? bawi?c si? ogonem. Przygl?da? jej si?. Nie uwa?a?, by musia? si? z tym kry?. Przechyli? lekko g?ow?, mru??c ?lepia.
Co ci? tu sprowadza, moja droga ? Zapyta? z autentyczna ciekawo?ci?. W ko?cu, demony rzadko zawiera?y kontrakty ze zwyk?ymi lud?mi. Nie s?dzi? te? by bia?ow?osa przysz?a w tak nieciekawe z pozoru miejsce by podziwia? widoki. Interesuj?ce Pomy?la? sprawiaj?c, ?e ogon zacz?? powoli ko?ysa? si? w powietrzu niczym zahipnotyzowany wa?. Milcza? chwil? rozwa?aj?c r??ne rzeczy. By?by si? zapomnia? gdyby nie nadgorliwa mewa, krzycz?ca wi?cej ni? by wypada?o.
Czy?by? mia?a zamiar zapolowa? ? Spyta? spogl?daj?c na pracuj?cych w porcie ludzi. Faktycznie, w?tpi? by kt?regokolwiek z nich kto? potem szuka?. Pomy?la? zaci?gaj?c si? ?wie?ym, nieskalanym jeszcze przez dym powietrzem.
 
     
Mia Neverleen
[Usunięty]

Wysłany: 2013-11-23, 23:44   

Hah. Naprawd? mi?o si? z tym koteczkiem gada?o. A wiaterek we w?osach, dzi?ki kt?remu s?o?ce nie piek?o jej bu?ki, by? bardzo przyjemny.
Chocia? musi przyzna?, ze s?ysz?c jego g?os w swojej g?owie czu?a si? z deka...dziwnie, no ale co poradzi?.
-Mnie r?wnie? mi?o...Riwannel-powiedzia?a, unosz?c brwi.
No c??, przedstawianie maj? ju? za sob?. Jednak dziewczyna mia?a nieodpart? ochot? wyci?gn?? d?o? w jego stron?...musi si? nauczy?, ?e Riw jest zwierz?ciem. Pokr?ci?a nieznacznie g?ow?, zamykaj?c oczy i delektuj?c si? chwil?. S?ysz?c jego pytanie, unios?a k?ciki ust w taki spos?b, ?e jej twarz wyra?a?a nieznacznie zadowolenie.
-Hm...g??d.-za?mia?a si? cicho.
-Dok?adnie. Gdy zrobi si? ciemno, b?d? zmuszona Ci? opu?ci?-doda?a.
Widz?c jego poruszaj?cy si? ogon, nie mog?c si? powstrzyma?, dotkn??a go swoim czarnym paznokciem, chichocz?c.
 
     
Riwannel
[Usunięty]

Wysłany: 2013-11-24, 01:20   

Rozumiem. Powiedzia? z przekonaniem. Spogl?da? na ludzi, zastanawiaj?c si? nad tym, czy zdaj? sobie spraw? z ulotno?ci ich marny, bezbarwnych ?y?. Ciekawi?o go, czy wiedz? jak niskie stanowisko zajmuj? w ?a?cuchu pokarmowym. Przygl?da? im si?, rozwa?aj?c jak czu?by si? w podobnej sytuacji.
Poruszy? lekko w?sami, my?l?c intensywnie.
Sam przecie? nie m?g? zna? podobnych uczu?. ?y? ju? d?ugo, odczuwa? wiele. Co wi?cej nikt nigdy nie pr?bowa? na niego polowa?. Walczy? z nim; oczywi?cie, jednak w ca?ej historii swojego ?ycia nie spotka? jeszcze kogo? kto chcia?by po?ywi? si? nim w?a?nie. No, mo?e pomijaj?c t? jedn?, nieszcz?sn? samic? demona, kt?ra ostatecznie po?ar?a jego ludzk? stron?. Kot nie bra? jej jednak pod uwag?. Ostatecznie, zostawi?a co? w zamian. By?o to wiec co? na kszta?t wymiany...
Zapewne zn?w zamkn?? by si? w sobie, otoczony mas? rozwa?a?, gdyby nie nag?y dotyk. Zaraz po nim nast?pi? ciekawy d?wi?k skutecznie wyrywaj?c kota z obj?? jego my?li. Cztero?ap spojrza? na Mi? z niedowierzaniem dochodz?c do wniosku, ze ta dotyka jego ogona, chichocz?c. C??... Westchn?? i owin?? ogon wok?? jej d?oni. Ciekawe. Stwierdzi? lustruj?c j? uwa?nym spojrzeniem ???tych ?lepi.
C?? ci? tak rozbawi?o ? Zapyta? nieco zaciekawiony.
 
     
Mia Neverleen
[Usunięty]

Wysłany: 2013-11-24, 20:02   

U?miechn??a si? szeroko. Zerkn??a na ludzi pracuj?cych w porcie. Kt?re? z nich b?dzie dzisiaj jej kolacj?. Tylko kt?re?
Dusza musi mie? smak. Nie wiadomo jak to nazwa?. S?odycz?...cierpko?ci?. Po prostu jest syc?ca, tylko w r??nym stopniu. I to w?a?nie zale?y od cz?owieka. Podnios?a si?, tak aby mie? lepszy widok. Trzeba sobie wypatrzy? ofiar?, prawda?
Jej uwag? przyku?a jaka? dziewczyna. Ca?kiem wysoka, o br?zowych w?osach si?gaj?cych do pasa oraz ca?kiem ?adnej bu?ce.
Sta?a chyba obok swojego ojca, bo ten krzycza? na ni?, o to, ?e pope?ni?a jaki? b??d.
Zmru?y?a oczy. Nagle zauwa?y?a, ?e zamachn?? si? na ni?, uderzaj?c j? w twarz.
-Co za gnida...-mrukn??a. Ju? wiedzia?a, kto b?dzie dzisiaj jej ofiar?. Nikt nie b?dzie p?aka? po kim? takim.
Zerkn??a na kota.
-Nic takiego-u?miechn??a si?, zamykaj?c oczy.
Zerkn??a na zegarek. Ju? p??no, a poza polowaniem ma co? jeszcze do za?atwinia.
Podnios?a si?.
-Czas na mnie. Do zobaczenia~-pomacha?a mu i po chwili ju? jej nie by?o.
z.t
Ostatnio zmieniony przez 2013-11-26, 19:30, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Riwannel
[Usunięty]

Wysłany: 2013-11-25, 16:35   

Us?yszawszy jej komentarz pod??y? za jej spojrzeniem by zrozumie? co si? sta?o. Krzyki ludzi s?ysza? ju? wcze?niej jednak w miar? swoich mo?liwo?ci stara? si? nie zwraca? na nie wi?kszej uwagi. W ko?cu jako Demoniczny Kocur nie powinien miesza? si? w ich n?dzne, ludzkie ?ycia. Widz?c, jak ros?y samiec uderza m?odsz?, s?absz? od siebie samic? prychn?? z pogard?. Typowe... Poruszy? w?sami wyra?aj?c swoj? dezaprobat?. Wy?ywa? si? na s?abszym osobniku... Doprawdy godne po?a?owania. Zaci?gn?? si? ?wie?ym powietrzem i spojrza? na samic? demona. Jak na d?oni wida? by?o, ze i ona gardzi podobnym zachowaniem.
Ciekawi mnie, czy gdybym zeskoczy? tam i stan?? przed nim uprzednio zwi?kszaj?c nieco swoj? postur?, by?by r?wnie pewny swojej si?y Mrukn?? niemal z rozbawieniem. Oczami wyobra?ni widzia? ju? reakcje m??czyzny. Nawet st?d wyczuwam jego tch?rzostwo. Doda? z czym? na kszta?t niezadowolenia. B?dzie ci smakowa? ? Zapyta? zn?w poruszaj?c w?sami co w wolnym t?umaczeniu oznacza?o uniesienie brwi do g?ry.W tym momencie spostrzeg?, ?e dziewczyny ju? nie ma. Przechyli? przy tym lekko g?ow? w skutek czego obr?cze jego koczyk?w zadzwoni?y o siebie. C??... Chyba zn?w si? zamy?li?em. Pomy?la? kr?c?c z niedowierzaniem g?ow?. Skoro jednak zosta? sam powr?ci? do spokojnego le?enia i cieszenia si? przyjemnym wiaterkiem.
Ostatnio zmieniony przez 2013-12-05, 20:48, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Alexander

Egzekutor

Wiek: (wizualnie 24)
Ekwipunek: notatnik
Poziom ?ycia: 100%
Dołączył: 12 Lis 2013
Posty: 54
Wysłany: 2013-12-05, 12:10   
   Multikonta: Ciel Phantomhive


Ostatnimi czasy trafi? na s?abszy okres. Spadek skuteczno?ci by? wykluczony, wi?c czy?by zatem ludzie mniej grzeszyli? To r?wnie? by?o w?tpliwe, pewne rzeczy nie zmienia?y si? od zarania dziej?w. Mo?na by?o uzna? za oczywiste, ?e wsz?dzie tam gdzie wyst?puje cz?owiek pod??a za nim grzech, a gdy grzech si? dokona cz?owieka staje si? splamiony nim niczym brzemieniem. Dlatego ?atwiejszym wyt?umaczeniem by?o to, ?e trafi? po prostu na s?abszy rejon, dlatego postanowi? si? przenie?? gdzie? w wi?ksze zag?szczenie ludzi. Zdarzano si?, ?e zwracano na niego troch? zbyt bardzo uwag?, ale stara? si? ignorowa? do?? nachalne spojrzenia czy s?owne zaczepki. Chocia? nie unika? rozwi?za? si?owych, ale obecnie nie widzia? potrzeby ich u?ycia. Zreszt?, to oczywiste, ?e kto? taki jak on b?dzie zwraca? na siebie uwag? w tak brudnym miejscu jak port. M??czyzna o wzorowo bia?ej koszuli, jasnych w?osach, najwyra?niej na paraj?cy si? prac? w tutejszych zak?adach... nie pasowa? ani do standardowej prezencji turysty ani do mieszka?ca okolicznych kamienic, mo?e bardziej na cz?owieka biznesu, lekarza, prawnika, ale tacy rzadko zapuszczali si? w miejsca b?d? co b?d? b?d?ce skupiskiem ludzi pracy.
?eby wi?c nie zwraca? na siebie zbyt wielkiej uwagi spacerowa? sobie po dachu z oboj?tno?ci?, ale i pewn? surowo?ci? w oczach przygl?daj?c si? ludziom. Ludzkie zachowania by?y tak przewidywalne, pocz?tkowo nawet nie zauwa?y? kocura, cho? nie m?g? powiedzie?, ?e zaj?cie kt?remu si? oddawa? by?o zbyt wielce zajmuj?ce, by?o po prostu rutynowe.
 
     
Riwannel
[Usunięty]

Wysłany: 2013-12-05, 16:12   

Wyczu? go. Nim jeszcze us?ysza? kroki na dachu, nim jeszcze cie?, kt?ry rzuca? pad? na koci? twarz Riwannel wiedzia?, ?e si? zjawi?. Nie m?g? bowiem zignorowa? specyficznej woni, niewyczuwalnej dla zwyk?ych ludzi a nie rzadko tak?e dla samych zainteresowanych. Woni Anio??w. Po cz??ci, nowo przyby?y by? naturalnym wrogiem cztero?apa. W ko?cu reprezentowa? sob? wszystko to, co kot uwa?a? za ?mieszne i nieop?acalne. Zasady, dobro, empatia i inne tego typu bzdety. A przecie? kot nie m?g? gra? wed?ug zasad. Nie spotykane przecie?, by zwierze r?wnie boskie co kot dawa?o si? jakkolwiek ogranicza?. Demoniczny zwierzak zwin?? ogon i opatuli? si? nim. Uchyli? niech?tnie powieki by od niechcenia otaksowa? anio?a uwa?nym spojrzeniem. Wygl?da?... Jak anio?. Brakowa?o mu jedynie skrzyde?. Z reszt?, Riwannel nie lubi? anielskich skrzyde?. O ile ca?a reszta cia?a by?a zno?na i w miar? nieproblematyczna, o tyle wyd?ubywanie anielskich pi?r z z?b?w stanowczo nie sprawia?o kotu ?adnej, najmniejszej nawet przyjemno?ci. Westchn??, poruszaj?c przy tym w?sami. Stwierdziwszy, ze przybysz w ?aden spos?b nie zamierza mu si? (bynajmniej chwilowo) naprzykrza? przymkn?? z powrotem ?lepia i opar? g?ow? o wysuni?te nieco ?apy.
Ostatnio zmieniony przez 2013-12-05, 20:50, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Timida
[Usunięty]

Wysłany: 2013-12-05, 19:18   

Timida sz?a sobie spokojnie po dachu, gdy nagle zatrzyma?a si? a jej uszy zacz??y drga? nerwowo. Rozejrza?a si? i zobaczy?a kota, oraz drugiego osobnika, nieznanej jej rasy. Trzecia osoba sprawi?a, ?e kociej arystokratce zje?y?o si? futro na karku i grzbiecie. Ostro?nie podesz?a do grupki os?b uwa?aj?c, ?eby nie pokaza? swojego zdenerwowania.
Witam wszystkich powiedzia?a, a raczej miaukn??a g?o?no i jej pyszczek u?o?y? si? w co? na kszta?t u?miechu. Pi?kny dzi? dzie?, nieprawda?? zapyta?a, mru??c leniwie oczy i postanowi?a usi???, jednak przedtem zamiot?a pod?o?e ogonem, tak ?eby nie pobrudzi?o jej futerka.
 
     
Alexander

Egzekutor

Wiek: (wizualnie 24)
Ekwipunek: notatnik
Poziom ?ycia: 100%
Dołączył: 12 Lis 2013
Posty: 54
Wysłany: 2013-12-05, 20:08   
   Multikonta: Ciel Phantomhive


Co? na co pocz?tkowo nie zwr?ci? uwagi dopiero teraz sprawi?o, ?e gdy zatrzyma? si? na dachu d?onie wsuwaj?c do kieszeni spodni, notabene zaprasowanych idealnie na kant, uni?s? nieco brew przechylaj?c lekko g?ow? i spogl?daj?c na kocura. Prawd? powiedziawszy nie spodziewa? si? czego? takiego tutaj, ale zaskoczony r?wnie? nie by?. Do?? mia? spotykania dziwnych istot w nietypowych miejscach, wi?c przyzwyczai? si? poniek?d. Mo?na by?o wyczu?, ?e kot bynajmniej nie nale?y do kategorii dachowc?w do kt?rych tak lubili przymila? si? ludzie, na dodatek z wzajemno?ci?. Dla niego co zwierz to zwierz, nie widzia? powodu by tak wyj?tkowo umi?owa? sobie te futrzaki, by?y stworzeniami boskimi tak samo jak ryba czy zwyk?y karaluch, a jednak to one cieszy?y si? a? takim uwielbieniem. Wystarczy?o futro, uszy, ogon i d?wi?ki mruczenia, zabawne jak ?atwo zdoby? sympati? cz?owieka. C??, ten kocur nie nale?a? do normalnych, ale anio? nie zamierza? miesza? si? w jego... bytowanie, przynajmniej dop?ki na jego oczach nie zacznie zanadto grzeszy?.
Kiedy jednak w zasi?gu anio?a pojawi?o si? drugie kocie stworzenie... zerkn?? na nie i westchn?? cicho. Co wi?cej, ta kotka chyba zacz??a miaucze?... i r?wnie? nic nie wskazywa?o na to by by?a normalnym dachowcem. Nie wiedzia? czy jest g?odna czy domaga si? pieszczot w ten spos?b, ale z pewno?ci? nie zamierza? dokarmia? demonicznego zwierz?cia. To interesuj?ce w jakim towarzystwie si? znalaz?, c??... bywa?o gorzej.
- Kocie zbiegowisko. - mrukn?? cicho pod nosem beznami?tny wzrok skupiaj?c jednak na sylwetkach ludzi pracuj?cych w dole.
 
     
Riwannel
[Usunięty]

Wysłany: 2013-12-05, 20:40   

Le?a? spokojnie, rozkoszuj?c si? dobr? pogod?. Poniewa? s?o?ce dopisywa?o bardziej ni? zazwyczaj o tej porze roku, postanowi? nieco powi?kszy? mas? swojego cia?a. Jego cia?o zafalowa?o lekko by po chwili przybra? rozmiary czarnej pantery. U?miechn?? si?, niemal niedostrzegalnie gdy s?o?ce zacz??o jeszcze intensywniej nagrzewa? jego czarna sier?? i trwa? w tej pozycji, zadowolony z ?ycia. By jako? urozmaici? sobie tak mi?e popo?udnie zacz?? rozmy?la? nad tym, jak s?uszno?? zabijania si? bez wi?kszych konsekwencji prawnych zosta?a zag?uszona przez jak?e niepraktyczna ludzka moralno??. Id?c tym tropem zacz?? rozwa?a? jak d?ugo przetrwa prawo selekcji naturalnej i czy czasy gdzie przest?pczo?? spadnie jeszcze b?d? mu si? wystarczaj?co podoba?. I tak oto le?a? sobie wygodnie zaj?ty b??dzeniem my?lami od tematu do tematu. Do czasu. Uchyli? niech?tnie ?lepia s?ysz?c miauczenie. Sekund? potem zauwa?y? demoniczne zwierz?. Kota, dla ?cis?o?ci. Poruszy? w?sami wyra?aj?c swoje zdziwienie i niezadowolenie. Czcigodna Bastet, pramatko wszystkich stworze? boskich z kotami na czele, wiem, ?e w swoim jak?e d?ugim ?yciu dopu?ci?em si? wielu karygodnych czyn?w, jednak, moim skromnym zdaniem przesadzasz nieco w karaniu mnie za nie. Pomy?la? kieruj?c ?lepia w stron? niebosk?onu. Oczywi?cie, zas?u?y?em na kar?, jednak, czy nie uwa?asz, ?e napuszczanie na mnie najpierw samicy demona, nast?pnie anio?a a tu? za nim demonicznego zwierzaka nie jest lekk?, by nie rzec ogromn? przesad? ? Westchn?? ponownie przymykaj?c ?lepia. Nie doczekawszy si? odpowiedzi od Bastet, zacz?? zwija? i rozwija? ogon jednocze?nie wprawiaj?c sam? jego ko?c?wk? w drganie. Gdy dodatkowo us?ysza? komentarz anio?a otworzy? jedno oko i spojrza? na niego ponownie. Znalaz? si? Anio?-Pracoholik. Przes?a? w jego stron? i przesun?? si? nieco, gdy? s?o?ce zd??y?o si? ju? przesun?? i nie grza?o go z nale?ytym nat??eniem. Gdy znalaz? si? w odpowiednim miejscu u?miechn?? si? leciutko, ukazuj?c k?y i u?o?y? wygodniej.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Fairy Tail Path Magician



Bleach OtherWorld

Dragon Ball New Generation Reborn



Vampire Knight


Król Lew















Image and video hosting by TinyPic

Rainbow RPG



















Vampire Diaries





SnM: Naruto PBF





www.zmiennoksztaltni.wxv.pl











Eclipse



over-undertale





Northland Highschool

AbsitOmen


On-anime.pl



Projekt K7 M&A | http://k7.ubf.pl


Styl i grafika zedytowane przez Ciela Phantomhive. Uprasza się o nie kopiowanie.
Kuroshitsuji. Yana Toboso.
Strona wygenerowana w 0,62 sekundy. Zapytań do SQL: 14