Witajcie w Anglii pod koniec XIX wieku, we wspaniałej choć zarazem mrocznej i zagadkowej epoce wiktoriańskiej. Mnożą się tajemnicze przestępstwa nad którymi Scotland Yard załamuje bezradnie ręce. Londyn staje się polem kryminalnych rozgrywek i zbrodni mrożących krew w żyłach. Zaniepokojona Królowa Wiktoria uruchamia wszystkie swoje siły do tego by zwalczyć rosnącą przestępczość. Ten mroczny świat zamieszkują wspólnie z ludźmi: demony, które wykorzystując słabość człowieka zawierają kontrakty w zamian za dusze śmiertelników; anioły pragnące oczyścić plugawą ludzkość z grzechów; shinigami zaprowadzające porządek pośród problematycznych dusz, a także piekielnie zwierzęta o nieprzewidywalnej naturze. To wszystko dzieje się już poza wiedzą i poza wzrokiem zwykłych ludzi, jednak ma na ich życie ogromny wpływ. Przetrwanie w tym świecie jest prawdziwym wyzwaniem, które może okazać się przygodą na śmierć i życie.
► Login = imię i nazwisko postaci bądź tylko imię (jeśli nie ma nazwiska).
► Uczestników eventu Sekta zapraszamy tutaj! Wciąż można się zapisywać!



POSZUKIWANIA
► Albert poszukuje przyrodniej siostry.
► Czarny Szermierz, Afuro Aphrodi Terumi i Zeno Hen poszukują różnych relacji.
► Wasil poszukuje ochotnika do sesji.
► Mark poszukuje przyjaznej duszyczki.

Listopad 1889r.
Deszcz, pochmurne niebo i porywiste wiatry będą towarzyszyć nam niemal codziennie. Temperatura będzie wynosić maksymalnie 7'C w dzień, w nocy zaś 2'C.

Poprzedni temat «» Następny temat
Uliczka
Autor Wiadomość
Ciel Phantomhive

Earl/Pies Królowej

Rodzina: Vincent (ojciec), Rachel (matka) - oboje nie żyją - odziedziczył po nich firmę Funtom Company; Angelina Durless (ciotka), Frances Midford (ciotka), Alexis Leon Midford (wuj), Edward Midford (kuzyn), Elizabeth Midford (kuzynka i narzeczona)
Wiek: 15 lat
Znaki szczeg?lne: czarna opaska na prawym oku, pierścień z niebieskim brylantem na lewym kciuku, na prawej ręce rodowy sygnet
Ekwipunek: rewolwer w kieszeni
Kontrakt z: Sebastian Michaelis
Poziom ?ycia: 100%
Dołączył: 25 Maj 2013
Posty: 1194
Wysłany: 2013-05-26, 20:23   Uliczka
   Multikonta: Alexander


Jedna z kamiennych ulic tej dzielnicy wiod?ca przez zaniedbane kamieniczki, stare karczmy czy porozbijane latarnie i wykrzywione ?aweczki. Czy w dzie? czy w nocy okolica sprawia nieprzyjemne wra?enie. Kr?ci si? tu du?o podejrzanych os?b, pijak?w, cz?sto i prostytutek, a nawet obcokrajowc?w.
 
 
     
Kitana
[Usunięty]

Wysłany: 2013-12-23, 00:11   

By? ju? p??ny wiecz?r. Ulice coraz szybciej nikn??y pod zas?on? nocy. Niebo roz?wietla?y pierwsze latarnie. Zza rogu kamieniczek wy?oni?y si? jakie? podejrzane postacie. Krajobraz wydawa? si? zmienia? w scen? z horroru. Pewnie kto? kto nigdy nie by? w takim miejscu, na sam? my?l o nim zblad?by z przera?enia. Tak, ka?dy...ale nie Kitana. Od dawna zna te miejsca. Tutaj przychodzi jej codziennie wraca? po ca?ym dniu grania w centrum Londynu. Dzi? nie uda?o jej si? zarobi? zbyt wiele. Dzie? by? ciep?y lecz deszczowy. Prawo nikogo nie by?o na zewn?trz, a ci kt?rzy ju? tam byli zdawali si? by? rozdra?nieni pogod? i nie zwracali uwagi na ulicznych skrzypk?w.
Kitana skr?ci?a w jedn? z uliczek po czym otworzy?a futera? na skrzypce. Wyj??a stamt?d 10 szyling?w i 5 pens?w.
- Nie tak ?le..- pomy?la?a, jednak w g??bi ducha czu?a z?o?? do samej siebie, ?e mo?e ?le wybra?a miejsce do grania i mog?aby zarobi? znacznie wi?cej. Zmarszczy?a brwi i odrzuci?a natr?tne my?li.
Ju? mia?a z?apa? za klamk?, gdy zauwa?y?a co? dziwnego. Tu? obok jej cienia wida? by?o jeszcze jeden. Kogo? wysokiego i do?? smuk?ego. Poczu?a ?cisk w ?o??dku i wszechogarniaj?cy niepok?j. Odwr?ci?a si? powoli z na wp?? otwartymi oczami jakby ba?a si? zobaczy? stoj?c? obok posta?. Nic.
Krople zimnego potu pop?yn??y cienk? str??k? po jej plecach. Wiedzia?a, ?e kto? j? ?ledzi?. Cofn??a r?k? z klamki i powoli wsun??a j? do kieszeni. W drugiej d?oni mocno zacisn??a srebrny kluczyk do drzwi wej?ciowych. Szmer, jaki? dziwny d?wi?k. Rozejrza?a si? wok?? i zn?w spojrza?a przed siebie. Na ziemi widnia? ten sam cie?, zaraz obok jej w?asnego. Tym razem mia? on za sob? wielkie, rozpostarte skrzyd?a. Kitana przetar?a zm?czone oczy i zerwa?a si? w stron? ulicy. Jej serce zacz??o bi? w zastraszaj?cym tempie. Nie mog?a my?le? o niczym innym ni? o ucieczce. Wiedzia?a, ?e nie wr?ci teraz do domu.
 
     
Alexander

Egzekutor

Wiek: (wizualnie 24)
Ekwipunek: notatnik
Poziom ?ycia: 100%
Dołączył: 12 Lis 2013
Posty: 54
Wysłany: 2013-12-24, 22:08   
   Multikonta: Ciel Phantomhive


Najpierw jego celem by? port, nast?pnie z niego zacz?? przemierza? zat?oczone uliczki nie bardzo zwracaj?c uwagi na brudnych i gnu?nych ludzi. Tak, wi?kszo?? z nich by?a niezwykle gnu?na... a brudni nie byli tylko z wierzchu, chocia? owszem... podziwu nie budzi?y ich podarte i poplamione szmaty, kt?rych nawet trudno by?o nazwa? ubraniami. Anio? musia? zaiste dziwnie wygl?da? maj?c na sobie idealnie zaprasowane spodnie i koszul? tak bia?? jak obrusy na sto?ach samej Kr?lowej. Mo?e dlatego tak bardzo zwraca? na siebie uwag? tych prostych i grzesznych zarazem istot. Wpatrywali si? w niego szeroko rozwartymi oczami, otwierali usta ze zdziwienia, ale po tych kr?tkich sekundach t?pego oszo?omienia zwyczajnie wracali do swych zaj?? czy to rozwieszania ?ebrania czy plotkowania czy w przypadku panien lekkich obyczaj?w wyczekiwania na kolejnych klient?w.
W przeciwie?stwie do nich nikomu nie po?wi?ca? uwagi. Kierowa? si? w chyba tylko sobie znanym kierunku nie spuszczaj?c wzroku z obranej drogi. Nawet przebiegaj?ca dziewczyna nie przyku?a tych bezdusznych ?lepi jakie z tylko sobie znan? czujno?ci? ?ledzi?y tras?. Wyra?nie nie pasowa? do otoczenia, ale nie mia? pasowa?... wygl?da? jak mo?ny przedsi?biorca, z tym ?e... tacy ludzie nigdy nie zagl?dali w tak n?dzne dzielnice, a nawet gdyby to raczej nie sami. W pojedynk? mogli sta? si? ?atwym ?upem r??nych rzezimieszk?w, gdy tymczasem nasz niebia?ski ani troch? nie obawia? si? odosobnionych przechadzek.
 
     
Kitana
[Usunięty]

Wysłany: 2013-12-25, 17:12   

Bieg?a nie zwalniaj?c ani na moment. Jej nogi powoli stawa?y si? coraz ci??sze, a na policzkach wyst?pi? rumie?. Nie mi?a si?y dalej biec. Wiedzia?a, ?e je?li kto? jest teraz za ni? to nie ma ona szans na dalsz? ucieczk?. ?zy nap?yn??y jej do oczy sklejaj?c pojedyncze rz?sy. Odwr?ci?a si?. Teraz drzwi do jej domu sta?y si? niemal niewidoczne. By?o ca?kiem ciemno.
Jej stopa utkn??a gdzie? miedzy kamieniami brukowanej ulicy, a ona upad?a dotkliwie przy tym rani?c kolana. Nagle poczu?a zimne kropce deszczu najpierw na karku, a potem na ca?ej sobie. Pada?o, a w?a?ciwie to la?o.
W tym momencie Kitana przypomnia?a sobie o skrzypcach. Tak, przecie? wypad?y jej z r?k. Chcia?a wsta? lecz poczu?a, ?e...nie da rady. Krew obficie s?czy?a si? z jej pokaleczonych kolan. Zn?w upad?a.
- Jestem taka g?upia. Ten dzie? to koszmar, pewnie zgnij? na tej ulicy i rozszarpi? mnie jakie? dzikie psy. Moje skrzypce...musz? je...znale??.
W tym momencie us?ysza?a jakie? kroki. Kto? zbli?a? si? w stron? ulicy. Powoli podnios?a g?ow? w nadziei na pomoc...
 
     
Alexander

Egzekutor

Wiek: (wizualnie 24)
Ekwipunek: notatnik
Poziom ?ycia: 100%
Dołączył: 12 Lis 2013
Posty: 54
Wysłany: 2013-12-25, 20:41   
   Multikonta: Ciel Phantomhive


Deszcz. Rozk?adanie skrzyde? na tak? pogod? by?o z?ym pomys?em. Oczywi?cie, zdarza?y si? r?wnie? gorsze, ba... du?o gorsze warunki. Anielskie skrzyd?a by?y niezwykle wytrzyma?e i potrafi?y odpowiednio dopasowa? si? do pogodowych warunk?w, nie mi?k?y pod wp?ywem wody ani nie zamarza?y na mrozie, a jednak by?o to do?? nieprzyjemne uczucie gdy deszcz gromadz?cy si? na pi?rach sp?ywa? na plecy. Alexander nie znosi? mie? brudnego ubrania, by? pedantem w najgorszym tego stopniu. Z dwojga z?ego wybiera? jednak mokni?cie bez roz?o?onych skrzyde?. Po pierwsze tak lepiej wtopi? si? w t?um ludzkich grzesznik?w (doprawdy... do jakiego poziomu musia? on si? zni?a?, ?eby oczyszcza? ?wiat), po drugie... nie lubi? jeszcze bardziej mokn?? czyli notabene nara?a? swoje ubranie na jeszcze wi?kszy brud.
Kiedy wyra?niej dostrzeg? sylwetk? dziewczyny nie po?pieszy? jej jednak na pomoc, zwyczajnie swoim tempem podszed? przygl?daj?c si? jej w milczeniu. Ludzie to tak kruche istoty, wystarczy przypadek by ich cia?o uleg?o zniszczeniu. Poza tym... sami cz?sto je zaniedbywali doprowadzaj?c do chor?b czy powa?nych schorze? nieuleczalnych w obliczu ich medycyny.
Gdy stan?? tu? przed ni? wyci?gn?? w stron? dziewczyny r?k? by pom?c jej wsta?. W ko?cu by? niebia?sk? istot?, kt?r? powinna wype?nia? ch?? pomocy ludziom... i wype?nia?a, jednak najcz??ciej w postaci eliminowania ich razem z wype?niaj?cymi nich grzechami.
 
     
Kitana
[Usunięty]

Wysłany: 2013-12-25, 22:38   

Zimno. To jedyne co teraz przychodzi?o jej na my?l. Mimo tego, ?e by? czerwiec noce bywa?y jeszcze ch?odne.
Kitana podnios?a powoli g?ow?, spod posklejanych pasm jej w?os?w wygl?da?y wielkie pe?ne nadziei oczy. Spojrza?a przed siebie i zobaczy?a czyste, ?nie?nobia?e buty. To dziwne, ale jakby na chwil? zapomnia?a o tym wszystkim, dlaczego tu jest i...jak bardzo j? boli. Zastanawia?o j? jedyne jedno. Kto? taki...tu? Podnios?a wzrok i ujrza?a go. Jego wyci?gni?ta d?o? wci?? czeka?a na jej odpowied?. Sta? niewzruszony, r?wnie przemokni?ty jak ona. Spojrza?a w d??. Wzd?u? ulicy ci?gn??a si? str??ka krwi. Wiedzia?a, ?e musia?a du?o jej straci? le??c tu.
Chwyci?a jego d?o?. By?a mi?kka, ciep?a i taka...jasna. Wstaj?c nie zwa?a?a na wszechogarniaj?cy b?l. Spojrza? w jej oczy niewzruszony. Nie mog?a odgadn?? jego my?li. Chcia?a, ale to nie mia?o sensu. Po prostu...nie umia?a.
Tu? za nim le?a?y skrzypce. Ca?e w b?ocie, mokre. Smyczek tu? obok.
- Ehh, to nie ma sensu. Straci?am je, a wraz z nimi wszystko co mam.
Te zapisy nutowe na d?ugo b?d? musia?y pozosta? jedynie w mojej pami?ci (pomy?la?a).
 
     
Alexander

Egzekutor

Wiek: (wizualnie 24)
Ekwipunek: notatnik
Poziom ?ycia: 100%
Dołączył: 12 Lis 2013
Posty: 54
Wysłany: 2013-12-26, 00:32   
   Multikonta: Ciel Phantomhive


Nie lubi? widoku krwi. Upu?ci? jej w ci?gu swego ?ywota naprawd? wiele r??nym istotom, przy czym by? niczym hrabia w bia?ych r?kawiczkach - nie lubi? sobie ich brudzi? ani czegokolwiek zreszt? innego t? ciemnoczerwon? posok?. Na szcz??cie z deszczem szybko sp?ynie. Krew grzesznik?w by?a niczym trucizna na ziemi? Stw?rcy, a im szybciej zniknie po niej ?lad, tym pr?dzej pozostanie zn?w czysta od skalania ich plugaw? krwi?. Mimo wi?c tej niezbyt "przyjemnej" dla niego sytuacji, by? nadwyraz spokojny. Zwyczajnie po prostu nie skre?la? od razu tej m?odej kobiety jako grzesznicy, cho? cz?sto zdarza?o mu si? ocenia? ksi??k? po ok?adce. Nawet je?eli odracza? sw?j osobisty wyrok i tak najcz??ciej ko?czy? si? on negatywn? ocen?. Ludzie byli zbyt podatni na grzech, dlatego spotkanie czystego cz?owieka graniczy?o teraz z cudem. Jedynie dzieci zachowywa?y sw? szczer? niewinno??, wr?cz nie pami?ta? kiedy ostatni raz zabi? dziecko.
- Czy?by? - spyta? tylko przygl?daj?c si? jej, po czym zaraz obr?ci? si? i schyli? by podnie?? skrzypce pozwalaj?c by deszcz sp?uka? z nich nadmiar b?ota.- Je?li po?o?ysz je w domu nad piecem, drewno szybciej wyschnie.
Mia? do?? melodyjny g?os jak na anio?a przysta?o, cho? wewn?trznie wydawa? si? pusty. Gdy tylko podni?s? smyczek przymierzy? je do siebie. By?y lekkie, proste i w?a?nie ujmuj?ce w tej prostocie. Zapewne musia?y z nich wyp?ywa? pi?kne d?wi?ki.
- Dobrze le??.
_________________

I want to see the splendor of people’s souls.
I want to check and see if it really is precious.
 
     
Kitana
[Usunięty]

Wysłany: 2013-12-26, 16:43   

Kitana s?ucha?a z uwag? s??w nieznajomego.
Nikt od dawna nie by? dla mnie tak mi?y (pomy?la?a)
Zastanawia?a si? co powinna powiedzie?. Jego twarz by?a jasna. Po chwili pojawi? si? na niej delikatny u?miech. Poczu?a zawstydzenie. Nagle zacz??a przejmowa? si? tym jak teraz wygl?da. By?a nie mniej brudna ni? ca?a ta ulica i przechadzaj?cy si? ni? ludzie. Zawsze powtarza?a sobie, ?e b?dzie inna. Muzyka mia?a wynie?? j? ponad to wszystko.
Jego spojrzenie by?o ciep?e, ale jednoczenia mia?a wra?enie, ?e jest w jakim? stopniu przepe?nione jakby...za?enowaniem.
Zerkn??a na str??k? p?yn?cej krwi raz jeszcze. Hm..czy?by to by?o to? Mo?e to krew go tak odrzuca? Ale mimo wszystko pom?g? jej. Nie zostawi? na ?rodku brudnej ulicy.
Jej buzia okry?a si? soczystym rumie?cem. Teraz zerka?a na niego ju? tylko delikatnie spod str?k?w opadaj?cych jej na czo?o w?os?w.
Jest taki..pi?kny (pomy?la?a)
To dziwne, ale nieznajomy zachowywa? si? tak jakby us?ysza? jej my?li. Wyci?gn?? r?k? trzymaj?c? skrzypce i poda? je jej bez s??w. Zn?w milczenie. Nawet deszcz zdawa? si? by? g?o?niejszy od ich my?li.
Chcia?a co? powiedzie?, ale nie potrafi?a znale?? odpowiednich...ba, ?adnych s??w.
Czy on na pewno jest st?d, z Londynu. Je?li tak, to kto? musi co? o nim wiedzie?. Na pewno (pomy?la?a)
 
     
Alexander

Egzekutor

Wiek: (wizualnie 24)
Ekwipunek: notatnik
Poziom ?ycia: 100%
Dołączył: 12 Lis 2013
Posty: 54
Wysłany: 2013-12-26, 20:29   
   Multikonta: Ciel Phantomhive


Skupiaj?c si? na skrzypcach po cz??ci nie zwraca? uwag? na panienk?. Instrumenty i pi?kne d?wi?ki si? z nich wydobywaj?ce... muzyka by?a t? przyjemniejsz? cz??ci? ludzkiego ?ycia, kt?r? mogli si? otacza?, ale jak zwykle nie potrafili korzysta? z jej urok?w. Nie ucz?szczali do teatr?w ani filharmonii, opery by?y przybytkiem wy??cznie dla bogatych, a ulicznych muzyk?w cz?sto lekcewa?ono wrzucaj?c im do kapeluszy od niechcenia kilka drobnych monet. To a? zaskakuj?ce jak cz?owiek potrafi? ignorowa?, nie rzadko wprost zaniedbywa? pi?kno jakie go otacza?o. Ta rasa by?a tak niedoskona?a, a jednak istnia?a ju? od tylu tysi?cleci... szerz?c grzech i rozprzestrzeniaj?c swe plugawe cechy, przekazuj?c kolejnym pokoleniom nienawi??, zbrodnie, fa?sz i okrucie?stwo.
Wr?czy? je na powr?t dziewczynie spogl?daj?c na ni? wyj?tkowo ?agodnie. Nie doszukuj?c si? tu jednak podtekst?w z tak? sam? ?agodno?ci? potrafi? eliminowa? grzesznik?w. By? nieobliczalny, mimo tego jak niepozorny m?g? si? wydawa?, nigdy nie mo?na by?o przewidzie? jak w danej chwili si? zachowa, cho?by nawet uprzejmie si? przy tym u?miecha?.
- Powinna? by? bardziej ostro?na.- spojrza? na jej ran? przelotem.- Po?piech jest z?ym doradc?. Czy co? si? sta?o? - brwi anio?a unios?y si? prawie jakby w ge?cie troski i w istocie... troskliwy to on by?, ale do pewnego momentu, tylko do tego momentu gdy mu na tym zale?a?o, gdy widzia? tego potrzeb? jeszcze tymczasowego okazania ?yczliwo?ci w stosunku do istoty ludzkiej.
_________________

I want to see the splendor of people’s souls.
I want to check and see if it really is precious.
 
     
Kitana
[Usunięty]

Wysłany: 2013-12-26, 21:03   

Te s?owa troski spot?gowa?y uczucie ciep?a rozchodz?cego si? gdzie? w ?rodku.
Nagle przypomnia?a sobie, ?e jest sama i pewnie d?ugo nie spotka nikogo kto odezwie si? do niej w ten spos?b. Tak bardzo chcia?a odnale?? tego, kt?ry zg?adzi? jej rodzic?w. Kogo? kto pomo?e jej odzyska? spok?j ducha. Jeszcze raz spojrza?a na sw?j beznadziejny i ?a?osny obecny stan.
Pewnie nawet nie uwierzy?by, ?e kiedy? by?am kim?. (pomy?la?a)
Te my?li przerwa?y powt?rzone zn?w te same s?owa nieznajomego.
Kitana mocno przycisn??a do piersi zamoczone skrzypce i spojrza?a mu tym razem odwa?nie prosto w oczy.
- Nie, to znaczy.. Po prostu chyba kto? mnie ?ledzi?. To dlatego bieg?am i ta krew...wywr?ci?am si?.
Kitana nie potrafi?a d?u?ej utrzyma? kontaktu wzrokowego. Jej twarz zn?w obla? rumieniec. Wypowiedziane przez ni? s?owa by?y zupe?nie chaotycznie.
Gdy gram to takie proste powiedzie? co my?l?.
-Tak, ale ju? wszystko w porz?dku. Dzi?kuj? za pomoc.
Ju? mia?a sko?czy?, gdy jaki? wewn?trzny g?os nakaza? jej zapyta? o jego imi?. Chcia?a wiedzie?. Po prostu lub z jakiego? powodu, do kt?rego nie chcia?a si? przyzna?.
Nie chcia?a by odszed?.
Te kilka mi?ych gest?w i s??w da?y jej tyle ciep?a. To przywo?a?o uczucia, kt?re od dawna by?y jej ju? nieznane. Zacisn??a pi??ci, mocno wypu?ci?a powietrze i zn?w spojrza?a mu odwa?nie w oczy.
- Czy mog?...czy mog? zna? twoje imi??
 
     
Alexander

Egzekutor

Wiek: (wizualnie 24)
Ekwipunek: notatnik
Poziom ?ycia: 100%
Dołączył: 12 Lis 2013
Posty: 54
Wysłany: 2013-12-27, 20:46   
   Multikonta: Ciel Phantomhive


?ycie ludzkie by?o niczym kiepsko napisany dramat z wieloma w?tkami. Kto? kogo? ?ledzi?, kto? kogo? mordowa?, ulic? dalej by? mo?e kto? kogo? zgwa?ci?. Tyle grzechu i brudu, tyle zawi?ci w jednym cz?owieku skierowanej przeciwko drugiemu cz?owiekowi. Wi?zy takie jak rodzina, przyja??, mi?o?? topi?y si? w ludzkiej nienawi?ci wypierane przez chciwo??, zazdro?? i pogard?. Zaskakuj?ce jak bardzo ta rasa potrafi?a krzywdzi? si? nawzajem, niszczy? siebie i bli?nich. Wr?cz dziwnym by?o to, ?e w przeci?gu tylu wojen, tylu krwawych rozpraw wci?? udawa?o im si? przetrwa? i dominowa? na tej boskiej ziemi. Najwyra?niej ich up?r prze?ycia by? silniejszy ni? zniszczenie do jakiego w?asnor?cznie doprowadzali.
- W tych okolicach cz?sto dochodzi do nieprzyjemnych napad?w, nie do?wiadczysz tu poczucia bezpiecze?stwa. - westchn?? kr?c?c ze zrezygnowaniem g?ow?.
Wzd?u? tej ulicy panowa?a tak grzeszna aura, ?e anio? czu? si? niemal jakby przysz?o mu si? przedziera? przez zwa?y b?ota i nieczysto?ci. Tu nieopodal gdzie? kogo? okradziono, dalej m?? pobi? dotkliwie ?on?, w pobli?u dzieci jeszcze jaki? czas temu ?ebra?y przymuszone do tego pasem swego ojca... te grzechy by?y niczym smr?d wype?niaj?cy ulic?, ale anio? zd??y? si? do tego przyzwyczai?, przebywa? ju? w gorszym "bagnie". Nie robi?o to na nim wi?c wra?enia opr?cz jeszcze silniejszego poczucia w?asnej misji.
- Alexander. A ty panienko jak si? nazywasz? - wci?? by? tak samo ?agodny, wr?cz nadzwyczajnie mi?y i ?yczliwy, jak zawsze gdy nie przysz?o mu jeszcze os?dza? i wyrokowa?.
_________________

I want to see the splendor of people’s souls.
I want to check and see if it really is precious.
 
     
Kitana
[Usunięty]

Wysłany: 2013-12-27, 21:39   

Na te s?owa jej twarz rozja?ni? szczery u?miech.
-Kitana. Cho?, w?a?ciwie to nie imi?... Je?li chodzi o prawdziwe to..nie znam go. Nie znaczy to, ?e bym nie chcia?a. Ale moje obecne mi si? podoba i..
Nagle przerwa?a potok s??w. U?wiadomi?a sobie, ?e na prawd? szybko potrafi?aby si? przed nim otworzy?. W?a?ciwie chcia?aby mu powiedzie? wszystko. Poczu?a, ?e mo?e mie? do niego zaufanie.
Powoli skrzy?owa?a nogi w oznace onie?mielenia. Wiedzia?a, ?e nie mo?e go ju? o nic zapyta?. Nie dlatego, ?e nie to niemo?liwe tylko raczej niestosowne.
Tak bardzo chcia?a zna? ka?dy szczeg?? jego przybycia tutaj. Poznanie jego imienia by?o dla niej dopiero pocz?tkiem.
Ciekawo?? wzi??a g?r? nad przyzwoito?ci?.
- Czy mog? wiedzie? co tu robisz panie? Nigdy wcze?niej ci? tu nie widzia?am.
M?wi?c to delikatnie stan??a na placach by Alexander m?g? j? lepiej us?ysze?. By? na prawd? wysoki.
Po wypowiedzeniu tych s??w na jednym wdechu czeka?a zniecierpliwiona na odpowied?.
 
     
Alexander

Egzekutor

Wiek: (wizualnie 24)
Ekwipunek: notatnik
Poziom ?ycia: 100%
Dołączył: 12 Lis 2013
Posty: 54
Wysłany: 2013-12-27, 23:00   
   Multikonta: Ciel Phantomhive


Przys?uchiwa? si? jej poniek?d z ciekawo?ci?. Poniek?d, bo z jednej strony ludzie byli do siebie tak podobni, zwodzeni przez te same emocje i ulegaj?cy tym samym prostym uczuciom. Wszystko co ludzkie zosta?o ju? odkryte, nie mieli ?adnych tajemnic, nie mogli niczym zaskoczy?. Prze?ywali swoje ?ycie w niemal identyczny spos?b jak pozostali, rodzili si? i umierali, a w mi?dzyczasie doznawali wzlot?w i upadk?w, rado?ci i smutk?w, sukces?w i pora?ek. Dla d?ugowiecznego anio?a brzmia?o to niemal jak rutyna. Z drugiej jednak strony, ka?dy cz?owiek by? indywidualnym przypadkiem, ka?dego nale?a?o sprawdzi?, bo przecie? nie m?g? wszystkich s?dzi? podejrzewaj?c ich o jednakowe grzechy i przewinienia. Mo?e nie do ko?ca zawsze pozostawa? uczciwy w swych os?dach, do czego nawet przed samym sob? si? nie przyznawa?, ale nie uznawa? czego? takiego jak odpowiedzialno?? zbiorowa, do ka?dego cz?owieka podchodz?c jak do niemal?e wyj?tkowej i niepowtarzalnej istoty.
- Imi? powinno przede wszystkim pasowa? do ciebie. To do?? nies?uszne, ?e nadaj? je najcz??ciej rodzice nie znaj?c jeszcze charakteru swego dziecka.
By? mo?e i jego pogl?dy by?y do?? specyficzne, ale co innego mia? powiedzie? anio?... czy to stworzenia niebia?skie czy piekielne cz?sto obdarzone by?y imionami, kt?re je w pewnym stopniu odzwierciedla?y, cho? w przypadku demon?w by?a to kwestia zupe?nie drugorz?dna. I tak najcz??ciej przybierali takie imiona jakie nada im ludzki pan.
- Szukam ciekawych ludzi. Towarzystwo tych podobnych mi ostatnio wychodzi mi bokiem, a najbardziej interesuj?cych mo?na spotka? w?a?nie z dala od bogatych rezydencji. To tylko spacer. - odpowiedzia? cz??ciowo nawet unikaj?c k?amstwa... prawd? dopasowuj?c po prostu do siebie jak to zwyk? robi? w podobnych okoliczno?ciach.
_________________

I want to see the splendor of people’s souls.
I want to check and see if it really is precious.
 
     
Kitana
[Usunięty]

Wysłany: 2013-12-27, 23:36   

Kitana spojrza?a na niego z jeszcze wi?kszym zaciekawienie.
A wi?c towarzystwo podobnych do niego...nudzi go? (pomy?la?a)
W tym momencie zacz??a zastanawia? si? kim jest, sk?d pochodzi, czy jest kim? wa?nym w Londynie. No bo przecie? nie mo?e by? z daleka skoro to jedynie spacer go tu przywi?d??
Jeszcze raz przyjrza?a mu si? uwa?nie.
Nieskazitelnie bia?a koszula, tak bardzo jasne w?osy. Niemal bia?e. Ale czy to niemo?liwe by by? siwy? Jest za pewne niewiele starszy od niej. I tak...przystojny.
Po tych s?owach wypowiedzianych w my?lach poczu?a lekkie zawstydzenie. Czy?by si? jej podoba?? No tak, to normalne. Na pewno podoba si? wielu kobietom.
Na pewno ma wiele adoratorek.
Kitana stan??a bardziej wyprostowana, "poprawi?a" przemoczone str?ki w?os?w i rzuci?a w stron? Alexandra uwodzicielskie spojrzenie.
Nie..to nie ma sensu.
Chwila zrezygnowania ust?pi?a mieszanym emocjom. Stali ju? tak przez d?u?sz? chwil?. On ju? jaki? czas temu m?g? po prostu odej??. Ale...zosta?
Kitana zdawa?a si? robi? sobie nadziej? na to, ?e by? mo?e znajomo?? ta nie zako?czy si? tutaj. By?oby to dla niej za pewne bardziej przygn?biaj?ce ni? pozostanie na wspomnianej ulicy bez niczyjej pomocy.
Wiedzia?a, ?e jest naiwna. Mia?a to we krwi. Pewnie po kt?rym? z rodzic?w. Mo?e po mamie? Tak bardzo chcia?aby to teraz wiedzie?.
 
     
Alexander

Egzekutor

Wiek: (wizualnie 24)
Ekwipunek: notatnik
Poziom ?ycia: 100%
Dołączył: 12 Lis 2013
Posty: 54
Wysłany: 2013-12-28, 21:01   
   Multikonta: Ciel Phantomhive


Zachowania ludzkie by?y tak przewidywalne, wystarczaj?co wiele razy spotyka? si? z podobnymi. Ich pragnienia, marzenia, cele... nawet my?li. Nie, nie potrafi? zajrze? w g??b ich umys?u i demaskowa? rozwa?ania, ale po kilku tysi?cach lat m?g? mie? pewne przypuszczenia, zwykle trafne. Albo to on nie potrafi? uzna? w?asnych pomy?ek, kt?re si? zdarza?y mimo wieloletniego do?wiadczenia. Anio?y zazwyczaj za bardzo kultywowa?y w?asnej nieomylno?ci, cho? byli zaledwie s?ugami Stw?rcy kt?? inny opr?cz nich m?g? wiedzie? wi?cej. W?asny egoizm, w?asne przekonanie o wy?szo?ci doprowadzi?o do tego, ?e wyobcowali si?, oddalaj?c przekonaniami nawet od drogi wyznaczonej im przez Boga. Cho? Alexander uparcie utrzymywa?, ?e jest Mu wierny i nigdy nie sprzeciwi si? Jego woli, nie r??ni? si? zbyt wiele od swych pobratymc?w. Za?lepiony wiar? we w?asn? wszechwiedz? lekcewa?y? to co mog?o go wci?? zaskoczy?.
Przechyli? odrobin? g?ow?. W oczach niebia?skiego odbi?o si? lekkie zdziwienie, ale zaraz potem u?miechn?? si? ?agodnie. Przynajmniej u?miecha? si? jeszcze potrafi?, inna sprawa, ?e nie zawsze szczerze i nie zawsze w okoliczno?ciach przy kt?rych normalne istoty si? u?miechaj?.
- Kierujesz si? gdzie?? Mog? cie odprowadzi?. - zaproponowa?, a jego wzrok ponownie powi?d? na jej ran?.- O ile mo?esz chodzi?. Obawiam si?, ?e nie ob?dzie si? bez banda?a na nog? i konieczno?ci oszcz?dzania si? dop?ki rana si? nie zagoi. - by? troskliwy, jak zawsze gdy widzia?, ?e nale?y si? pomoc... a wszystko do momentu gdy r?wnie troskliwie nie przekona si? o tym czy panienka jest zbyt grzeszna.
_________________

I want to see the splendor of people’s souls.
I want to check and see if it really is precious.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Fairy Tail Path Magician



Bleach OtherWorld

Dragon Ball New Generation Reborn



Vampire Knight


Król Lew















Image and video hosting by TinyPic

Rainbow RPG



















Vampire Diaries





SnM: Naruto PBF





www.zmiennoksztaltni.wxv.pl











Eclipse



over-undertale





Northland Highschool

AbsitOmen


On-anime.pl



Projekt K7 M&A | http://k7.ubf.pl


Styl i grafika zedytowane przez Ciela Phantomhive. Uprasza się o nie kopiowanie.
Kuroshitsuji. Yana Toboso.
Strona wygenerowana w 4,84 sekund. Zapytań do SQL: 11