Witajcie w Anglii pod koniec XIX wieku, we wspaniałej choć zarazem mrocznej i zagadkowej epoce wiktoriańskiej. Mnożą się tajemnicze przestępstwa nad którymi Scotland Yard załamuje bezradnie ręce. Londyn staje się polem kryminalnych rozgrywek i zbrodni mrożących krew w żyłach. Zaniepokojona Królowa Wiktoria uruchamia wszystkie swoje siły do tego by zwalczyć rosnącą przestępczość. Ten mroczny świat zamieszkują wspólnie z ludźmi: demony, które wykorzystując słabość człowieka zawierają kontrakty w zamian za dusze śmiertelników; anioły pragnące oczyścić plugawą ludzkość z grzechów; shinigami zaprowadzające porządek pośród problematycznych dusz, a także piekielnie zwierzęta o nieprzewidywalnej naturze. To wszystko dzieje się już poza wiedzą i poza wzrokiem zwykłych ludzi, jednak ma na ich życie ogromny wpływ. Przetrwanie w tym świecie jest prawdziwym wyzwaniem, które może okazać się przygodą na śmierć i życie.
► Login = imię i nazwisko postaci bądź tylko imię (jeśli nie ma nazwiska).
► Uczestników eventu Sekta zapraszamy tutaj! Wciąż można się zapisywać!



POSZUKIWANIA
► Albert poszukuje przyrodniej siostry.
► Czarny Szermierz, Afuro Aphrodi Terumi i Zeno Hen poszukują różnych relacji.
► Wasil poszukuje ochotnika do sesji.
► Mark poszukuje przyjaznej duszyczki.

Listopad 1889r.
Deszcz, pochmurne niebo i porywiste wiatry będą towarzyszyć nam niemal codziennie. Temperatura będzie wynosić maksymalnie 7'C w dzień, w nocy zaś 2'C.

Poprzedni temat «» Następny temat
Restauracja "Herbaciane Róże"
Autor Wiadomość
William T. Spears

Inspektor Wydz. Zarządzania

Ekwipunek: kosa śmierci, księga zasad shinigami
Kosa ?mierci: sekator
Poziom ?ycia: 100%
Dołączył: 19 Lip 2013
Posty: 299
Wysłany: 2013-12-30, 23:06   Restauracja "Herbaciane Ró?e"

*Shierudodaopis*


?wiat ludzki mia? to do siebie, ?e by? dla Inspektora miejscem pracy, a wi?c miejscem wykonywania obowi?zk?w, tych bardziej praktycznych. Tutaj nie uzupe?nia?o si? raport?w czy nie wypisywa?o d?ugich i cz?sto nu??cych sprawozda?, a pracowa?o si? w terenie czyli przeprowadza?o kontrole, czasem przejmowa?o si? zlecenia, dopilnowywa?o si? pracy pozosta?ych ?niwiarzy. Rzadko kiedy bywa? tu w celach innych ni? czysto powi?zane z prac?, nawet zwyk?y spacer mia? najcz??ciej na celu wy?apa? pewne niedoci?gni?cia czy braki u pracownik?w. Nie m?g? powiedzie? zatem, ?e czu? si? w ludzkim ?wiecie zbyt swobodnie, co wi?cej po?r?d ludzi r?wnie? nie przepada? przebywa?. Byli tacy nie?wiadomi w?asnych los?w, nawet w?asnej ?mierci czy zagro?e? czyhaj?cych na ich dusze jakie powinny zosta? skrupulatnie zebrane gdy wybije odpowiednia godzina. Ostatecznie jednak zdarza?o mu si? tu bywa? czy to chwilowych przerwach czy to w?a?nie podczas wykonywania codziennych czynno?ci powi?zanych z ich powo?aniem.
P??ny wiecz?r dzia?a? do?? wyludniaj?co na uliczki Londynu. By?y niemal puste, podobnie jak lokal. Umieszczony z boku, aczkolwiek wygl?daj?cy przyjemnie, elegancko, bez zbytecznego przepychu, ale r?wnie? bez niechlujstwa. Na szcz??cie Inspektor nie przejmowa? si? czym? takim jak cudze zdanie, nie interesowa?a go opinia innych o sobie, wi?c nie przejmowa? si? r?wnie? tym jak ludzie b?d? ich postrzega?. Przyszed? tylko zje?? kolacje my?lami b?d?c ju? przy czytanej przed snem lekturze. Wybra? stolik przy oknie, z widokiem na ozdobne kamieniczki sp?ywaj?ce teraz w ciemno?ci nadchodz?cej nocy.
- Na co masz ochot?? - spyta? mechanicznie licz?c na to, ?e czas tu sp?dzony up?ynie szybko, bez zb?dnych komplikacji czy konflikt?w.
_________________
 
     
GrellSutcliff

Wydz. Żniwiarzy

Wiek: kobiet się nie pyta o wiek!
Znaki szczeg?lne: rekinie zęby; długie, czerwone włosy; transwestyta
Ekwipunek: Księga Shinigami; kosa śmierci
Kosa ?mierci: piła łańcuchowa
Poziom ?ycia: 100%
Dołączył: 20 Cze 2013
Posty: 284
Wysłany: 2013-12-31, 11:58   

Dla Grella ?wiat ten by? natomiast zawsze ?wiatem brudnym. Zwyczajnie zaniedbywanym przez ludzi, cho? te wa?niejsze lokacje i miejsca by?y w ?adzie oraz porz?dku. W ko?cu istoty ludzkie dzieli?y si? na plebs, bezdomnych czy bezrobotnych oraz wy?sz? rang? osobnik?w, arystokracj?, pracownik?w... Tak czy siak bywa? tu do?? cz?sto i to nie tylko ze wzgl?du na to, ?e znajdowa? si? w Wydziale Egzekucyjnym, kt?ry by? odpowiedzialny za zbiory dusz, co r?wna si? z bezpo?rednim kontaktem z umieraj?cym cz?owiekiem. Dzia?y si? tu bowiem niekiedy do?? interesuj?ce rzeczy, mo?na by?o spotka? do?? intryguj?ce istoty, kt?re potrafi?y zwr?ci? jego uwag? jak chocia?by Madame Red czy nawet Sebastian... Poza tym ci?gn??o go w atrakcyjne miejsce jakim by? na przyk?ad Pary?, na zakupy, mi?osne ?owy swoich ofiar... Kr?tko m?wi?c potrafi? sobie znale?? tu wiele zaj?? opr?cz swoich codziennych, fascynuj?cych zlece? kiedy to musia? zadba? o ?mier? konaj?cych ludzi.
B?d?c w restauracji nawet nie my?la? o tym czy mogliby wzbudzi? jakiekolwiek zainteresowanie, cho? w tym przypadku do?? nietypowy, ale kobiecy wygl?d czerwonow?osego m?g? troch? za?agodzi? sytuacj?. C??, to zwyk?a kolacja, jednak ludziom potrafi? strzeli? do g?owy r??ne teorie, a dw?ch facet?w jedz?cych razem kolacj?, podczas kt?rej jeden z nich wykazuje wi?ksze zainteresowanie drugim, daj? do?? jednoznaczne preteksty do zadziwie?.
S?ysz?c pytanie, u?miechn?? si? nieznacznie. Na Ciebie. Usiad? po jednej stronie stolika si?gaj?c menu. Przeczesa? szybko wzrokiem proponowane dania.
- Sma?ony ?oso? z mi?tow? sa?atk? wygl?da do?? apetycznie. - stwierdzi? po chwili.
_________________

W końcu jestem lokajem aż do śmierci
pośpieszna odprawa zmarłych i pochówek miłości
zawsze blisko kurtyny wzywającej do pokrycia ziemi CZERWIENIĄ


Licznik postów fabularnych: 199
 
     
William T. Spears

Inspektor Wydz. Zarządzania

Ekwipunek: kosa śmierci, księga zasad shinigami
Kosa ?mierci: sekator
Poziom ?ycia: 100%
Dołączył: 19 Lip 2013
Posty: 299
Wysłany: 2014-01-01, 22:52   

O ile kto? dostrze?e w nim kobiet?. Inspektor nie zdziwi?by si? gdyby zdarza?y si? pomy?ki, bo w wygl?dzie czerwonow?osego... c??, by?o kilka takich element?w, kt?re mog?y sugerowa?, ?e jest innej p?ci ni? w rzeczywisto?ci. Ale kto nie da? zwie?? si? pierwszemu wra?eniu zapewne po nieco d?u?szej obserwacji z ?atwo?ci? u?wiadomi sobie b??d. Mimo tego jak bardzo Grell pragn?? wygl?da? jak kobieta wci?? mia? w sobie zbyt wiele cech m?skich. Co wa?niejsze jednak dla Inspektora zawsze pozostanie on m??czyzn? bez wzgl?du na starania. Pami?ta? go jeszcze z czas?w gdy oboje nie zajmowali obecnych stanowisk. Kto by wtedy pomy?la?, ?e ten osobnik tak bardzo si? zmieni, przynajmniej z wygl?du. Poza tym, dla Williama najbardziej istotne by?y fakty, a zatem rzeczywisto??. Nie potrafi? "wm?wi? sobie", ?e co? jest inne ni? w rzeczywisto?ci, a wi?c w konsekwencji nie potrafi? postrzega? ani traktowa? Grella jako kobiety. I to si? nie zmieni, znaj?c suchy realizm Inspektora nie b?dzie on w stanie przekona? si? do bardziej "damskiego" wcielenia swego podw?adnego, dlatego je wprost lekcewa?y?.
Wystarczy, ?e uni?s? lekko d?o?, a pojawi? si? przy nich kelner. Nawet na niego nie zerkn?? wertuj?c oboj?tnie kart? da?. C??, o tej godzinie nie mieli du?o klient?w, w ca?ym lokalu zaj?te by?y tylko dwa stoliki.
- Dwa razy sma?ony ?oso? z mi?tow? sa?atk?.
Kiedy z?o?y? zam?wienie, a kelner prawie bezszelestnie uda? si? by przekaza? je cz??ci kuchennej lokalu, Inspektor od?o?y? kart? da? na bok wzdychaj?c cicho. Oby to min??o jak najszybciej, oby nie musia? kolejny raz testowa? granic swej cierpliwo?ci i oby po wszystkim mia? ju? ?wi?ty spok?j. P?onne nadzieje, czego w pewnym sensie mia? ?wiadomo??, chocia? nie chcia? odbiera? sobie przynajmniej tego nierealnego wra?enia, ?e po kolacji czerwonow?osy da mu spok?j. Doprawdy, chyba buja? w ob?okach s?dz?c, ?e tak si? stanie.
_________________
 
     
GrellSutcliff

Wydz. Żniwiarzy

Wiek: kobiet się nie pyta o wiek!
Znaki szczeg?lne: rekinie zęby; długie, czerwone włosy; transwestyta
Ekwipunek: Księga Shinigami; kosa śmierci
Kosa ?mierci: piła łańcuchowa
Poziom ?ycia: 100%
Dołączył: 20 Cze 2013
Posty: 284
Wysłany: 2014-01-02, 11:45   

Od?o?y? menu na bok i spl?t? palce opieraj?c na nich podbr?dek, wpatruj?c si? z u?miechem w prze?o?onego.
Fakt to fakt, idealn? kobiet? nie by?, mia? w sobie jeszcze troch? rzeczy sprzecznych z tym jak chcia?by wygl?da?. Ale pomimo to upiera? si? przy swoim. "Kobieta uwi?ziona w ciele m??czyzny" huh... M?g? nie posiada? chocia?by najwa?niejszych cech zewn?trznych jakie ma p?e? ?e?ska, ale g??wnie wystarczy?o mu to, ?e czu? si? jak kobieta. My?la? jak one, rozumowa?, mia? cechy charakteru jak one... By? jak kobieta. Psychicznie. A najwi?kszym problemem by? tu wygl?d, kt?ry sugerowa? i to i to, jednak w wi?kszo?ci, anatomicznie i tak m??czyzn?.
Pytanie, po co to wszytko? Wprawdzie tak bardzo pragn?? by? kobiet? z dw?ch powod?w. Jeden skutkiem drugiego. Cho? mo?na powiedzie?, ?e oba pojawi?y si? w podobnym okresie. A jakie to zatem by?y? Najprawdopodobniejszym by?o to, ?e po prostu pod wp?ywem czasu, sam stwierdzi?, ?e lepiej czuje si? w przekonaniu, ?e jest kobiet?. I tak te? jest, spodoba?o mu si? to, czu? si? lepiej w tej my?li i to przekonanie zosta?o. Drugim powodem jest natomiast... Przypodobanie si? komu?. Wierz?c, ?e druga osoba jest heteroseksualna, s?dzi?, ?e je?eli upodobni si? do kobiety, zwi?kszy si? te? szansa, ?e skradnie tej osobie serce i zostanie przez niego zauwa?ona. Pomimo jednak d?ugiego czasu nie wygl?da?o na to, ?eby to co? zmieni?o, nie bacz?c na to, ju? wtedy uznawa? si? za prawdziw? kobiet?. A osob?, kt?r? pr?bowa? tym do siebie przekona?... By? Will.
Za?o?y? nog? na nog?, niby przypadkiem tr?c? ni? o nog? Inspektora i wci?? mu si? przygl?daj?c.
- Czy?by co? Ci? martwi?o? - zapyta? nie ?cieraj?c swojego u?mieszku.
Byli w miejscu publicznym (kt?re dla czerwonow?osego jednak niewiele zmienia?o, bo lubia? robi? przedstawienia) i nie zamierza? oczywi?cie by kolacja sko?czy?a si? dla Inspektora katastrof?, cho? to nie znaczy, ?e zamierza? si? w jaki? spos?b ogranicza?. W ko?cu najlepiej by? sob?, czy? nie?
_________________

W końcu jestem lokajem aż do śmierci
pośpieszna odprawa zmarłych i pochówek miłości
zawsze blisko kurtyny wzywającej do pokrycia ziemi CZERWIENIĄ


Licznik postów fabularnych: 199
 
     
William T. Spears

Inspektor Wydz. Zarządzania

Ekwipunek: kosa śmierci, księga zasad shinigami
Kosa ?mierci: sekator
Poziom ?ycia: 100%
Dołączył: 19 Lip 2013
Posty: 299
Wysłany: 2014-01-02, 23:06   

Je?li b?d? tylko tak siedzie? i patrze? si? na siebie... c??, po Inspektorze jak najbardziej mo?na si? spodziewa? takiego scenariusza, dla niego wr?cz taka wizja przebiegu tej kolacji by?a jak najbardziej korzystna. C?? innego mog?oby by? bardziej po??dane w takim towarzystwie nad spok?j? Mo?e i by?o to utopijne, mo?e i nierealne, ale jednak. B?d? co b?d?... sam nie by? osob? ani rozrywkow? ani ch?tn? na wsp?lne rozrywki, nie mo?na go by?o r?wnie? nazwa? towarzyskim czy... spo?ecznym. Za wyj?tkiem godzin pracy nie przebywa? z innymi ?niwiarzami, rzadko kiedy nawet go inni odwiedzali, sam r?wnie? gdy nie wykonywa? swych obowi?zk?w rzadko znajdowa? si? poza w?asnym mieszkaniem. Ale czy by? to pow?d do narzeka?? Absolutnie nie. Taki tryb ?ycia by? mu bliski i nie zamierza? z niego rezygnowa? bez wzgl?du na przyczyny. Inna sprawa, ?e nawet gdyby jakim? cudem zapragn?? spr?bowa? rozrywek, nie mia?by na to czasu b?d? w ostatecznym rozrachunku si? w zwi?zku z nat?okiem pracy.
Zignorowa? ten "gest" postanawiaj?c nie da? si? wyprowadzi? z r?wnowagi. C??, cierpliwo?? przede wszystkim, mo?e oka?e si? to akurat najlepszym rozwi?zaniem na... przetrwanie tej kolacji. Je?li uda, ?e co? nie mia?o miejsca by? mo?e czerwonow?osy po prostu zaniecha tych dzia?a?. Ignorancja sprawdza?a si? w wielu przypadkach, Inspektor nie w?tpi? w to, ?e ten jest wyj?tkowy, ale mo?liwe, ?e wpasuje si? do regu?y i nie b?dzie stanowi? dokuczliwego odst?pstwa. Wszystko to jednak tylko p?onne domys?y, kt?re mog?y ulotni? si? w zderzeniu z rzeczywisto?ci?.
- Aktualnie poza kilkoma zleceniami nie ma nic co mog?oby mnie martwi?. - poprawi? okulary ?okciami opieraj?c si? o stolik, a d?onie splataj?c tu? nad podbr?dkiem.
_________________
 
     
GrellSutcliff

Wydz. Żniwiarzy

Wiek: kobiet się nie pyta o wiek!
Znaki szczeg?lne: rekinie zęby; długie, czerwone włosy; transwestyta
Ekwipunek: Księga Shinigami; kosa śmierci
Kosa ?mierci: piła łańcuchowa
Poziom ?ycia: 100%
Dołączył: 20 Cze 2013
Posty: 284
Wysłany: 2014-01-03, 21:33   

Czerwonow?osy widzia? jednak t? kolacj? troch? inaczej, ni? jest to zapisane w scenariuszu Inspektora. Nie nale?a? do os?b spokojnych, kt?rych usatysfakcjonowa?oby zwyk?e siedzenie w ciszy. Skoro nadarzy?o si? co? takiego jak kolacja, co jest jednak do?? niezwyk?ym zdarzeniem, kt?re po prostu nie ma miejsca w ich codziennych czynno?ciach i rutynie, a jednak zago?ci?o w ich dzisiejszym planie dnia... Takie nadzieje ze strony prze?o?onego by?y wr?cz naiwne i g?upie. M?g?by od razu o tym zapomnie?, cho? wcale nie szykowa? si? na najgorsze. Bo najgorszej mo?liwo?ci przebiegu dzisiejszej kolacji, wola?by naprawd? nie zna?. Szczeg?lnie gdyby byli jeszcze w troch? bli?szej relacji, aktualnie Grell stara? si? w miar? pohamowywa? swoje niekt?re odruchy czy teksty, z kt?rej wi?kszo?? na pewno nie by?aby na miejscu. Na pewno bardzo nie na miejscu.
Ignorowany by? ju? natomiast przez tak d?ugi czas i to nie jedynie przez Inspektora, ?e to go w ?aden spos?b nie zniech?ca?o. Mo?e chcia? wyznaczy? i zobaczy? gdzie ko?czy si? granica cierpliwo?ci? Tak czy siak nie widzia? powodu w zaprzestaniu dra?nienia czy zwracania na siebie uwagi. W ko?cu kiedy? to musi zadzia?a?. Kwestia czasu.
- Nie wygl?da. - pos?a? mu figlarny u?miech, ale postanowi? w to nie wnika?. - Prawd? m?wi?c nie s?dzi?em nigdy by?my znale?li si? w takich okoliczno?ciach. - stwierdzi? p?? prawd? p?? k?amstwem, bo wyobra?a? to sobie jedynie w marzeniach. Kt?re najwyra?niej si? urzeczywistni?o.
_________________

W końcu jestem lokajem aż do śmierci
pośpieszna odprawa zmarłych i pochówek miłości
zawsze blisko kurtyny wzywającej do pokrycia ziemi CZERWIENIĄ


Licznik postów fabularnych: 199
 
     
William T. Spears

Inspektor Wydz. Zarządzania

Ekwipunek: kosa śmierci, księga zasad shinigami
Kosa ?mierci: sekator
Poziom ?ycia: 100%
Dołączył: 19 Lip 2013
Posty: 299
Wysłany: 2014-01-04, 22:58   

Tak czy inaczej to spotkanie przebiega?o nadzwyczaj spokojnie. By? mo?e by? to dopiero pocz?tek do??... niecodziennej kolacji, ale aktualnie Inspektor nie m?g? narzeka?. Sutcliff zachowywa? si? po prostu grzecznie, inaczej tego nie mo?na by?o nazwa?. A grzeczno?? w przypadku tego narwanego ?niwiarza by?a r?wn? rzadko?ci? co dzie? bez cho? jednej nadgodziny w pracy. A nadgodziny w?a?ciwie sta?y si? trwa?ym uzupe?nieniem jego podstawowego wymiaru czasu sp?dzanego przy obowi?zkach. I to zwykle jedna nadgodzina to by?o ma?o... w?a?nie z tej przyczyny niejednokrotnie przychodzi? do pracy wcze?nie rano, a wychodzi? p??nym wieczorem.
Wracaj?c jednak do czerwonow?osego, scenariusz Inspektora przez pierwsze pi?? minut pobytu w restauracji si? sprawdza?. Nie licz?c tego incydentu, kt?ry w zasadzie odszed? ju? w zapomnienie, bo prze?o?ony nie widzia? powodu by na d?u?ej zaprz?ta? sobie tym g?ow?. Sam ze swojej strony dodatkowo nie zamierza? prowokowa? ?adnych innych... zbyt dwuznacznych sytuacji. Cho?by z powodu osobowo?ci Inspektora ?adne prowokacje nie wchodzi?y w gr?, Grell musia? sam sobie radzi? tudzie? zwyczajnie spasowa?. To ostatnie rozwi?zanie by?oby zapewne zbawienne dla ich obojga, i prze?o?ony oszcz?dzi?by sobie k?opotliwych zdarze? i Sutcliff mo?e wreszcie z wi?ksz? uwag? przy?o?y?by si? do raport?w, bo te ostatnie... doprawdy, musia? po?wi?ci? ca?e dziesi?? minut na ich popraw?.
- To zwyk?a kolacja. Nic szczeg?lnego. - odpowiedzia? oboj?tnie przygl?daj?c mu si? z podobnymi "emocjami" zza szkie? okular?w, w ko?cu to nic wi?cej jak tylko wsp?lne spo?ycie posi?ku, doprawdy Inspektor nie widzia? powodu by jako? to uwznio?la?.
_________________
 
     
GrellSutcliff

Wydz. Żniwiarzy

Wiek: kobiet się nie pyta o wiek!
Znaki szczeg?lne: rekinie zęby; długie, czerwone włosy; transwestyta
Ekwipunek: Księga Shinigami; kosa śmierci
Kosa ?mierci: piła łańcuchowa
Poziom ?ycia: 100%
Dołączył: 20 Cze 2013
Posty: 284
Wysłany: 2014-01-06, 20:57   

On sam nie okre?li?by si? w tej chwili grzecznym, a jedynie w miar? opanowanym, bo by? mo?e... Si? stara?? Mia? po cz??ci ?wiadomo??, ?e jego wybuchowe i cz?sto agresywne zachowanie wcale nie pomaga?o, ani nie by?o przez Inspektora po??dane, to go zapewne wr?cz odpycha?o, a czerwonow?osemu na tym nie zale?a?o. Je?eli przez te par?dziesi?t lat jest wci?? tak samo, to trzeba co? zmieni?, b?d? troch? si? wysili? i mo?e przyniesie to jaki? zaskakuj?co pozytywny skutek? Nie zaszkodzi spr?bowa?, cho? tak czy siak, by?o to wbrew naturze tego transwestyty, zachowywa? taki spok?j i nawet nie m?wi?c jak zwykle za du?o, jak radio z nigdy niewy?adowuj?c? si? bateri?. Niekiedy m?g?by zagada? kogo? na ?mier?, chocia?by zachwycaj?c si? zwyk?ymi butami, kt?re przypad?y mu do gustu.
Gesty takie natomiast mia?y na celu g??wnie zwr?ci? na siebie jego uwag?, b?d? te? wykaza? zainteresowanie, o kt?rym prze?o?ony na pewno dobrze wiedzia?, cho?by po obserwacji jego og?lnego zachowania. Nie by?o trzeba bowiem zna? go dobrze, by wiedzie? kim si? interesuje i czyjej to uwagi pragnie najbardziej. To by?o wr?cz oczywiste, wystarczy?o go zobaczy? jak, na przyk?ad skaka? przy piekielnie dobrym lokaju.
- Nie by?aby szczeg?lna, gdyby to nie by?a nasza pierwsza, wsp?lna kolacja. - stwierdzi? przechylaj?c g?ow? lekko w bok. - A ujrzenie Ci? w ?wietle zwyk?ej codzienno?ci ni? pracy to naprawd? co? wyj?tkowego.
Wyprostowa? r?ce, k?ad?c je na stole, nie tak daleko r?k jego prze?o?onego.
_________________

W końcu jestem lokajem aż do śmierci
pośpieszna odprawa zmarłych i pochówek miłości
zawsze blisko kurtyny wzywającej do pokrycia ziemi CZERWIENIĄ


Licznik postów fabularnych: 199
 
     
William T. Spears

Inspektor Wydz. Zarządzania

Ekwipunek: kosa śmierci, księga zasad shinigami
Kosa ?mierci: sekator
Poziom ?ycia: 100%
Dołączył: 19 Lip 2013
Posty: 299
Wysłany: 2014-01-07, 22:58   

Do?? ciekawy zatem wybra? spos?b "starania si?". Owszem, pewnych zachowa? Inspektor nie podziela? i zdecydowanie nie w smak by?oby gdyby nagle Grell go zacz?? obskakiwa?. To nie tylko dzia?a?oby irytuj?co, ale i z pewno?ci? zwr?ci?oby uwag? os?b trzecich... tym si? nie przejmowa? jako tako, bowiem opinie ludzkich istot w og?le go nie interesowa?y, ale zd??y? polubi? ten lokal, a upierdliwe zerkni?cia obs?ugi raczej zniech?ci?yby shinigamiego do odwiedzin. Tak czy inaczej Inspektor do tego stopnia popiera? tak spokojnie i nienatarczywe zachowanie Sutcliffa, ?e zacz?? ju? s?dzi? i? do podw?adnego powoli dociera, ?e na ?adne rozrywki w jego towarzystwie nie ma co liczy?, a mo?e nawet Grell zacz?? si? zniech?ca? i dlatego tak wygrzecznia? na tym spotkaniu? Mo?e ju? si? zaczyna? nudzi? ?wiadom tego, ?e nic wi?cej si? nie wydarzy? Ani teraz ani w przysz?o?ci... c??, trudno bowiem pos?dza? Williama o jakiekolwiek uczucia ?ywione do swego podw?adnego, chocia?... pewnego rodzaju... "sympatia", trudno to ubra? w s?owa przy tak ozi?b?ym emocjonalnie osobniku. Cokolwiek by?o tutaj na rzeczy i tak trudno szuka? jaki? oznak zewn?trznych po Inspektorze. Tak zreszt? post?powa? ze wszystkimi innymi odczuciami, mo?e opr?cz skutk?w wyprowadzenia go z r?wnowagi b?d? zdenerwowania op??nieniami czy lenistwem co niekt?rym ?niwiarzom udawa?o si? nad wyraz skutecznie.
- Przesadzasz. - skwitowa? kr?tko.- Nie widz? powodu by tak wznio?le traktowa? zwyk?y posi?ek. A, ?e wsp?lnie z tob? go sp?dzam, to kwestia wy??cznie spe?nienia obietnicy i ch?ci... spokoju.
Jak zwykle planowa? sprowadzi? go z tego bujania w chmurach na ziemi?. Nie by?o tu kompletnie nic do tak emocjonalnego prze?ywania, ot... zwyk?a kolacja.
_________________
 
     
GrellSutcliff

Wydz. Żniwiarzy

Wiek: kobiet się nie pyta o wiek!
Znaki szczeg?lne: rekinie zęby; długie, czerwone włosy; transwestyta
Ekwipunek: Księga Shinigami; kosa śmierci
Kosa ?mierci: piła łańcuchowa
Poziom ?ycia: 100%
Dołączył: 20 Cze 2013
Posty: 284
Wysłany: 2014-01-09, 21:00   

Do wszystkich rzeczy podchodzi? w podobny spos?b, wierz?c, ?e pr?dzej czy p??niej uda mu si? osi?gn?? sw?j cel. Cechowa? go niezwyk?y optymizm, kt?rym wr?cz tryska? pomimo tego, ?e odtr?cenie i zawody cz?sto uderza?y go w twarz, wtedy jednak jakby nastawia? drugi policzek na uderzenie, nie robi?c sobie wiele z tych niepowodze?. Jak gdyby nigdy nie istnia?y. Nie wyci?ga? przewa?nie ?adnych wniosk?w p?yn?cych ze skutk?w jego dzia?a?, cho? nie mo?na by?o powiedzie?, ?e nie bra? wielu opcji do rozwa?enia. Pr?bowa? prawie wszystkiego, a przynajmniej wszystkiego co w jego wykonaniu by przesz?o. Gdyby jednak tego wymaga?a sytuacja, m?g?by po?wi?ci? wiele, cho? nie siebie. Nie osob?, kt?r? jest, czyli zwariowanego psychopat? z obsesj? na punkcie czerwieni, kt?ry odnosi olbrzymi? przyjemno?? z zabijania i kt?ry traktuje to jako swojego rodzaju rozrywk?. Tak samo jak w potyczkach i innych krwawych akcjach, rzeczach, kt?rych normalni by unikali b?d? od nich stronili, ale na pewno nie cieszyliby si? z tego. Jakby jego potrzeby by?y zupe?nie inne, a satysfakcj? m?g? odnie?? tylko ze ?mierci b?d? dopi?cia swego.
- M?wisz tak, jakbym naprawd? by? taki uci??liwy. - wyd?? wargi wypowiadaj?c owe s?owa z pewn? ironi?. - Stwierdzam tylko, ?e to mi?e. I ca?kiem odmienne. - prychn??. - D?ugo musia?em si? naczeka? na co? takiego~ - pos?a? mu zadowolony u?miech.
_________________

W końcu jestem lokajem aż do śmierci
pośpieszna odprawa zmarłych i pochówek miłości
zawsze blisko kurtyny wzywającej do pokrycia ziemi CZERWIENIĄ


Licznik postów fabularnych: 199
 
     
William T. Spears

Inspektor Wydz. Zarządzania

Ekwipunek: kosa śmierci, księga zasad shinigami
Kosa ?mierci: sekator
Poziom ?ycia: 100%
Dołączył: 19 Lip 2013
Posty: 299
Wysłany: 2014-01-10, 22:49   

- Zdarza si?, ?e jeste?.
Nie zamierza? owija? w bawe?n?, zwyczajnie cz?sto uwa?a? go za niezwykle irytuj?cy i uci??liwy przypadek. Jako Inspektor odpowiada? za zarz?dzanie i spada?o na niego mn?stwo obowi?zk?w, zar?wno robota typowa papierkowa jak i dzia?ania w terenie. Podczas wykonywania czy to jednego czy to drugiego wykazywa? si? skrupulatno?ci?, staranno?ci? i dok?adno?ci?. Wi?c kiedy taki Grell Sutcliff zaczyna? sia? mu chaos b?d? to naci?gaj?c zasady przy wykonywaniu swoich zlece? b?d? wr?cz je bezczelnie ?ami?c czy te? narzucaj?c mu si? w czasie pracy w do?? niekonwencjonalny spos?b... nic dziwnego, ?e uwa?a? to za uci??liwe. Czerwonow?osy po prostu burzy? harmoni? w jakiej jego prze?o?ony pracowa?. Ich obowi?zki nie by?y tego typu, ?e mo?na by?o potraktowa? je swobodniej, liczy?a si? ka?da minuta i w tym przypadku ka?da minuta op??nienia mog?a okaza? si? bardzo niekorzystn? strat?. W warunkach niemal burdelu jaki wprowadza? Grell ci??ko by?o pracowa? wedle narzuconego harmonogramu.
- Kolacja potrwa... du?o kr?cej. - odpowiedzia? zdawkowo.
W ko?cu kelner podszed? do nich z tac? na kt?rej u?o?one by?o zam?wione danie. Ot?? to... Inspektor ceni? sobie szybk? obs?ug?, szczeg?lnie w takim... towarzystwie. Kolacja zosta?a roz?o?one na stole, a dodatkowe dekoracje z listk?w sa?aty i warzyw sprawia?y, ?e sma?ony ?oso? wydawa? si? naprawd? smaczn? propozycj?. Je?li si? taki oka?e, Inspektor nie omieszka tu zagl?da? cz??ciej, oczywi?cie sam. Kelner sk?oni? si? obu klientom i odszed?, ale William nie po?wi?ci? mu nawet uwagi. Dla niego ludzie istnieli wy??cznie jako element pracy.
_________________
 
     
GrellSutcliff

Wydz. Żniwiarzy

Wiek: kobiet się nie pyta o wiek!
Znaki szczeg?lne: rekinie zęby; długie, czerwone włosy; transwestyta
Ekwipunek: Księga Shinigami; kosa śmierci
Kosa ?mierci: piła łańcuchowa
Poziom ?ycia: 100%
Dołączył: 20 Cze 2013
Posty: 284
Wysłany: 2014-01-13, 15:50   

- Hm.
Na jego s?owa tylko skrzywi? si? nieznacznie, a raczej zrobi? min? ukazuj?c? pewne dziecinne naburmuszenie i niezadowolenie. Westchn?? jednak tylko, przymykaj?c na chwil? oczy.
Nie zamierza? si? jako? wybrania?, to by by?o zupe?nie bez sensu, bo jednak by?o to prawd?. Lubi? skaka? wok?? ludzi, kt?rzy go szczeg?lnie zainteresowali. Takie ciekawe ofiary ?owcy mi?o?ci. Wymagania niby nie specjalne, ale by?y cechy, kt?re preferowa? bardziej i mniej, wa?ne by zosta? odpowiednio zainteresowany i posiada? ch?? zag??bienia si? w to bardziej. Nie gania? za zwyk?ymi, nudnymi m??czyznami, cho? uroda gra?a tutaj do?? znacz?c? rol?. Jako ?e by? jednak ryzykantem i szuka? rozrywki w?r?d otoczki ?mierci i morderstw, k?ania? si? ku takim cechom jak w?adczo??, pewno?? siebie i pewna groza. Niebezpiecze?stwo wi???ce si? ze zbyt wielkim zbli?eniem. Ale czerwonow?osy do grzesz?cych rozs?dkiem nie nale?a?, tote? tylko z ch?ci? to czyni?. Co mog?o skutkowa? wspomnian? uci??liwo?ci?.
- Och... Jak dla mnie mog?aby si? d?ugo ci?gn??~ - rzek? z rozmarzonym u?miechem, staraj?c si? jednak my?lami nie wybiega? za bardzo w swoje fantazyjne my?li. Dzisiejsza kolacja mog?a zako?czy? si? na par? sposob?w, Grell widzia? jednak tylko te pozytywne, a nawet do?? nierealne, ale mo?na by?o go w ko?cu okre?li? jako marzyciela.
Gdy podszed? kelner, zerkn?? na niego tylko kr?tko k?tem oka, ale og?lnie zignorowa? wci?? wpatrzony w Williama z lekkim u?mieszkiem zdobi?cym jego twarz. Kolacja zapowiada?a si? apetyczna... I to bardzo.
Wyprostowa? si? i si?gn?? sztu?ce.
- Preferujesz jakie? konkretne danie? - zapyta? nie patrz?c na niego.
_________________

W końcu jestem lokajem aż do śmierci
pośpieszna odprawa zmarłych i pochówek miłości
zawsze blisko kurtyny wzywającej do pokrycia ziemi CZERWIENIĄ


Licznik postów fabularnych: 199
 
     
William T. Spears

Inspektor Wydz. Zarządzania

Ekwipunek: kosa śmierci, księga zasad shinigami
Kosa ?mierci: sekator
Poziom ?ycia: 100%
Dołączył: 19 Lip 2013
Posty: 299
Wysłany: 2014-01-13, 22:53   

Od momentu przekroczenia progu restauracji... Inspektor chyba zacznie wierzy? w cuda. Grell by? tak spokojny, zupe?nie jak to nie on. To by?o nie tylko dziwne, co wr?cz zastanawiaj?ce. Po pierwsze... czy to by?a zmiana na trwa?e, bo je?li tak to na pewno przyniesie korzy?ci w postaci bardziej spokojnie, a co za tym idzie i poprawnie wykonywanych zlece?. Po drugie czy ta zmiana powsta?a nagle czy to jednak d?ugotrwa?y proces... w ko?cu Sutcliff na przestrzeni lat si? ju? zmienia? i po trzecie... czy to oznacza utrat? zainteresowania Inspektorem? Niew?tpliwie i w tym by?y jakie? plusy, aczkolwiek by? mo?e b?d? pewne aspekty zachowania Grella za kt?rymi William b?dzie na sw?j spos?b t?skni?. To szalone i nieprzewidywalne zachowanie ?niwiarza w wielu przypadkach by?o udr?k?, ale w ko?cu to by?a jaka? jego cz???, co? charakterystycznego czego utrata pozbawi Sutcliffa tej wielobarwno?ci i oryginalno?ci jego osobowo?ci. Mo?e nawet Inspektorowi czasem przemknie przez my?l, ?e w tych upierdliwych dzia?aniach by? jaki? urok... mo?e. Ale c??, skoro czerwonow?osy kierowa? si? teraz na drog? wi?kszego spokoju i opanowania, nie b?dzie go z niej zawraca?. Niech ka?dy pod??a t? drog? jak? mu pasuje.
- Nie. - odpowiedzia? kr?tko i zwi??le nie spogl?daj?c nawet na Grella.
Si?gn?? po sztu?ce odkrajaj?c sobie kawa?ek ?ososia, po czym posmakowa? tego apetycznego dania. Jak na niezbyt wielki lokal, co wi?cej wcale nie przeznaczony dla najwy?szych warstw spo?ecze?stwa mieli ca?kiem dobry gust. Ryba by?a dobrze wysma?ona, a przyprawy nie odbiera?y jej smaku. Mo?e po prostu Inspektor za rzadko jada? w londy?skich restauracjach, a co za tym idzie za bardzo lekcewa?y? ludzk? kuchni?. Ostatecznie sto??wka w Instytucie te? nie by?a wysokich lot?w, wi?c jadanie w terenie nie by?o tak? z?? alternatyw?.
_________________
 
     
GrellSutcliff

Wydz. Żniwiarzy

Wiek: kobiet się nie pyta o wiek!
Znaki szczeg?lne: rekinie zęby; długie, czerwone włosy; transwestyta
Ekwipunek: Księga Shinigami; kosa śmierci
Kosa ?mierci: piła łańcuchowa
Poziom ?ycia: 100%
Dołączył: 20 Cze 2013
Posty: 284
Wysłany: 2014-01-15, 20:10   

M?g? by? spokojny. Tak samo jak podczas udawania nieudolnego kamerdynera Angeliny. Nic trudnego dla aktora zmieni? zachowanie i najzwyczajniej w ?wiecie gra?. "?wiat jest scen?, a ja jestem aktorem", jak to kiedy? uj?? czerwonow?osy. Cho? tamte chwile gdy straci? sw?j kolor i musia? zgadza? si? bez marudzenia na te wszystkie, poniek?d konieczne rzeczy, by?y swojego rodzaju utrapieniem. Br?zowe w?osy spi?te w kucyka, ci?g?e nieradzenie sobie nawet z zaparzeniem dobrej herbaty, ta skryta ch?? rzucenia si? na Sebastiana, gdy by? blisko i go zauroczy? swoj? doskona?o?ci?. Tak?e jako lokaj. Musia? gra?, chocia? chwilowo, by si? nie zdradzi?, nie ujawni? swoich prawdziwych intencji i my?li, uczu? i ch?ci... Teraz jednak g??wnie chcia? by? mo?e co? udowodni?. Zawsze szalony i nieprzewidywalny w zachowaniu, zaskoczeniem by?oby wi?c gdyby raz zdarzy?o si? na d?u?ej zobaczy? go w stanie stoickiej prawie postawy. Cz?sto przez to karcony, czy raczej nie brany na powa?nie, w obecnej sytuacji chcia? jednak okaza? nieco wi?cej "doros?o?ci". Udowodni?, ?e nie jest a? tak roztrzepany na jakiego wygl?da, a gdy trzeba potrafi podchodzi? do sprawy z wi?ksz? ni? zazwyczaj powag?, kt?rej cz?sto mu brak.
Nie ?eby zamierza? by? taki spokojny ca?y czas... Co to, to nie. Nie by?by sob? gdyby nie wywin?? czego? wi?kszego i g?o?niejszego. Chwilowo jednak postanowi? si? w tym ograniczy? i zaj?? ?ososiem, kt?rego kawa?ek odkroi? i zjad?.
S?ysz?c odpowied?, zerkn?? na niego, ale nie powinien spodziewa? si? potoku s??w z jego strony. Huh... Tak trudno o rozmow? z nim. Prawd? m?wi?c... Zna? go ju? dobrych par?dziesi?t lat, a i tak ledwie co o nim wiedzia?. W przypadku relacji mi?dzyludzkiej, jedna ze stron mog?aby wtedy stwierdzi?, ?e zna drug? na wylot.
- Na pewno jest co? co wyr??nia si? na tle innych~ - odpar? niemniej niezniech?cony tym. Je?eli chodzi?o o zainteresowanie Inspektorem, p?ki jego preferencje i upodobania si? nie zmieni?, a nic na to nie wskazuje, pr?dko go raczej nie straci. Inspektor podoba? mu si? jeszcze nawet przed przekonaniem, ?e czuje si? kobiet? i przed jego drastyczn? metamorfoz?. W?tpliwe wi?c, ?e je?eli zmieni?by si? nieco podobnie, jego zainteresowanie prze?o?onym by ot tak znikn??o.
- Taki prosty, a jednak niczym morze tajemnic. - u?miechn?? si? pod nosem.
Na oko nic skomplikowanego, mo?na by wysun?? same proste wnioski jak to, ?e jest spokojny, zr?wnowa?ony, odpowiedzialny... Lecz gdy przychodzi co do czego to, to niewielu, a by? mo?e nawet nikt nie potrafi powiedzie? o nim czego? wi?cej, ni? to co wida?.
_________________

W końcu jestem lokajem aż do śmierci
pośpieszna odprawa zmarłych i pochówek miłości
zawsze blisko kurtyny wzywającej do pokrycia ziemi CZERWIENIĄ


Licznik postów fabularnych: 199
 
     
William T. Spears

Inspektor Wydz. Zarządzania

Ekwipunek: kosa śmierci, księga zasad shinigami
Kosa ?mierci: sekator
Poziom ?ycia: 100%
Dołączył: 19 Lip 2013
Posty: 299
Wysłany: 2014-01-17, 22:42   

Gdyby tylko wspomnie? o tamtym incydencie, prawdopodobnie Inspektorowi zaraz by si? popsu? humor na samo skojarzenie z urlopem, kt?ry w efekcie zbiegu zdarze? musia? od?o?y?. Doprawdy, wiele go kosztowa?o doprowadzenie tamtej sprawy do porz?dku, trzeba by?o wypisa? osobne listy zgonu, nast?pnie po?wiadczy? ich rzetelno??, nie wspominaj?c o ca?ym ba?aganie z filmowymi nagraniami, kt?rych przecie? nie otrzymano od tych kobiet lekkich obyczaj?w. Tydzie? intensywnego nadrabiania wielu braku i wprowadzania wielu poprawek i termin urlopowy min?? mu na d?ugo. Wszystko przez jednego ca?kowicie nieodpowiedzialnego ?niwiarza, ?e te? musia? pracowa? z takimi osobami. A m?g? sp?dzi? kilka dni w Pary?u b?d? Madrycie, nie my?l?c o obowi?zkach i o tym czy aby na pewno dope?ni? w pracy wszystkich swych powinno?ci. Zdecydowanie przyda?aby mu si? przerwa od tego ca?ego t?oku i siedzenia w papierach. Nie mia? zbyt wielkich wymaga? urlopowych, nie musia? wypoczywa? w najwy?szych standardach, bardziej liczy? si? sam fakt posiadania czego? takiego jak czas wolny co dla Inspektora by?o niemal zupe?nie obce. Do dzi? mia? o to pretensje do Grella, kt?rych wcale nie zamierza? ukrywa?, aczkolwiek bez podj?cia tematu sam r?wnie? o nich nie wspomina? po to by nie pogarsza? sobie nastroju.
- Nie. - uci?? kr?tko nie zamierzaj?c kontynuowa? tematu.
Sam zaj?? si? w?a?ciwie zaj?? si? jedzeniem, nie planuj?c po?wi?ca? zbytniej uwagi na zwyk?? rozmow?. Przyszli tu w ko?cu na kolacj?, a nie na pogaduszki. C??, ostatniej wypowiedzi nie zamierza? komentowa?. Poprawi? tylko zsuwaj?ce si? okulary na nosie i odkroi? kolejny kawa?ek ?ososia zaraz smakuj?c nast?pny k?s.
_________________
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Fairy Tail Path Magician



Bleach OtherWorld

Dragon Ball New Generation Reborn



Vampire Knight


Król Lew















Image and video hosting by TinyPic

Rainbow RPG



















Vampire Diaries





SnM: Naruto PBF





www.zmiennoksztaltni.wxv.pl











Eclipse



over-undertale





Northland Highschool

AbsitOmen


On-anime.pl



Projekt K7 M&A | http://k7.ubf.pl


Styl i grafika zedytowane przez Ciela Phantomhive. Uprasza się o nie kopiowanie.
Kuroshitsuji. Yana Toboso.
Strona wygenerowana w 0,39 sekundy. Zapytań do SQL: 11