Witajcie w Anglii pod koniec XIX wieku, we wspaniałej choć zarazem mrocznej i zagadkowej epoce wiktoriańskiej. Mnożą się tajemnicze przestępstwa nad którymi Scotland Yard załamuje bezradnie ręce. Londyn staje się polem kryminalnych rozgrywek i zbrodni mrożących krew w żyłach. Zaniepokojona Królowa Wiktoria uruchamia wszystkie swoje siły do tego by zwalczyć rosnącą przestępczość. Ten mroczny świat zamieszkują wspólnie z ludźmi: demony, które wykorzystując słabość człowieka zawierają kontrakty w zamian za dusze śmiertelników; anioły pragnące oczyścić plugawą ludzkość z grzechów; shinigami zaprowadzające porządek pośród problematycznych dusz, a także piekielnie zwierzęta o nieprzewidywalnej naturze. To wszystko dzieje się już poza wiedzą i poza wzrokiem zwykłych ludzi, jednak ma na ich życie ogromny wpływ. Przetrwanie w tym świecie jest prawdziwym wyzwaniem, które może okazać się przygodą na śmierć i życie.
► Login = imię i nazwisko postaci bądź tylko imię (jeśli nie ma nazwiska).
► Uczestników eventu Sekta zapraszamy tutaj! Wciąż można się zapisywać!



POSZUKIWANIA
► Albert poszukuje przyrodniej siostry.
► Czarny Szermierz, Afuro Aphrodi Terumi i Zeno Hen poszukują różnych relacji.
► Wasil poszukuje ochotnika do sesji.
► Mark poszukuje przyjaznej duszyczki.

Listopad 1889r.
Deszcz, pochmurne niebo i porywiste wiatry będą towarzyszyć nam niemal codziennie. Temperatura będzie wynosić maksymalnie 7'C w dzień, w nocy zaś 2'C.

Poprzedni temat «» Następny temat
Pub Czarny Młyn
Autor Wiadomość
Ruby Snow


Poziom życia: 100%
Dołączył: 20 Lis 2014
Posty: 160
Wysłany: 2018-08-06, 21:34   

Ruby przyglądała się z pewnym zmartwieniem tej dziewczynie. Widać było jak na dłoni, że coś ją od środka męczy, a przy tym nie sprawiała wrażenia osoby grzesznej i występnej. Gdyby się taką okazała, anielica miałaby obowiązek ją nawrócić, spełniając w ten sposób swoje zadanie w świecie śmiertelników. Nie mogła przecież dopuścić, żeby ten świat był skażony przez grzech. Każdy wysłannik niebieski powinien dokładać wszelkich starań, żeby oczyścić te rzeczywistość z brudu i plugastwa. Ruby też się starała tego dokonać.
- To musi być dla ciebie coś naprawdę ciężkiego. - odezwała się strapiony wzrok również wbijając w blat stolika, przy którym obie siedziały.
Drzwi otworzyły się i do środka wszedł kolejny gość. Anielica obróciła się w jego stronę, ale mężczyzna ten od razu podszedł do gospodyni coś u niej zamawiając. Widać nie była tam jeszcze potrzebna, chociaż pewnie jej przerwa nie potrwa długo. Późnymi popołudniami albo wieczorami był największy ruch w tym pubie i wtedy w lokalu robiło się jeszcze głośniej niż teraz. Znacznie to odbiegało od spokojnego łona natury, na którym anielica lubiła przebywać.
- Mmm... pracowałam jako pomoc domowa... tak to się chyba nazywa, ale to nie były żadne duże wille. To były takie mniejsze domostwa z samotnymi ludźmi. Pomagałam im sprzątać, trochę się nauczyłam. - wyznała.
Miała już co nieco doświadczenia, ale z pewnością to nie było tego typu doświadczenie, które zaznajomiłoby ją z pracą w dużej posiadłości, gdzie na pewno było więcej obowiązków niż porządkowanie książek i zmiatanie kurzów.
 
     
Rita Veller

Lady

Rodzina: rodzina Veller
Wiek: 17 lat
Znaki szczególne: noszona żałoba
Ekwipunek: nożyk za podwiązką
Poziom życia: 100%
Dołączył: 21 Lip 2014
Posty: 153
Wysłany: 2018-08-08, 17:34   
   Multikonta: Arianna


Ta dziewczynka wydawała się jej bardzo uczciwą osobą. Sprawiła wrażenie kogoś delikatnego, wrażliwego i jednocześnie nie mogącego się odnaleźć w społeczeństwie. Może nie do końca rozumiała jak ta rzeczywistość funkcjonuje, może życie nie nauczyło ją jeszcze niektórych rzeczy. Była kimś dobrze wychowanym, co niekoniecznie pasowało do obrazu dziecka z ulicy. Te były nastawione przede wszystkim na przeżycie, przyzwyczajone do drobnych kłamstewek, do kombinowania i radzenia sobie za wszelką cenę gdy chodziło o przetrwanie. A Ruby jakby wprost przeciwnie. Nie zależało jej aż tak na przetrwaniu by dopuszczać się takich oszustw. Czy mogła się mylić kształtując taki obraz tej dziewczynki w swojej głowie? Może za bardzo ją przekoloryzowała, ale czuła, że jest bliska prawdy.
Nie odzywała się chwilę. Obracała powoli w palcach trzymaną szklankę wody, opróżnioną już do połowy. Nie podniosła wzroku na nowego gościa, która zainteresował pracującą tutaj pomoc kuchenną. Najwyraźniej dziewczynka jeszcze ne była potrzebna gospodyni do pomocy. Rita siedziała w milczeniu, jakby coś dokładnie rozważając. Przytknęła palce wolnej dłoni do ust, przeniosła wzrok w bok, ale nie wpatrywała się teraz dokładnie w żaden punkt.
- Wiesz... - zaczęła powoli, aczkolwiek chwile trwało zanim kontynuowała temat pochłonięta przez własne rozważania.- Może mogłabym ci jakoś pomóc. Nie obiecuję stałego zatrudnienia, ale... mogłabyś pomagać służbie u mnie w celu podszkolenia się. O ile ci to odpowiada, bo... - w końcu zwróciła swoje spojrzenie na dziewczynkę.- Właściwie nie wiem czy masz jakieś wymagania.
Nie wiedziała czy dobrze sformułowała swoje myśli, bo nie była pewna czy jej dom będzie w stanie zatrudnić kolejną służącą. Raczej nikt dodatkowy nie był potrzebny, można powiedzieć, że mieli komplet, ale być może ktoś do przyuczenia nie zostanie źle przyjęty. Jej służba była w porządku, raczej nie miała z nią żadnych problemów, więc chyba była to odpowiednia propozycja.
 
     
Ruby Snow


Poziom życia: 100%
Dołączył: 20 Lis 2014
Posty: 160
Wysłany: 2018-08-10, 20:53   

Anielica była zdziwiona propozycją, która padła ze strony Rity. Jej oczy rozchyliły się szerzej i nawet drgnęła lekko na dźwięk tych słów. Po prostu tyle czasu szukała już jakiegoś zatrudnienia czy w ogóle punktu zaczepienia, że czasem naprawdę traciła nadzieję w to, że jej się uda. Z jednej strony nie ustawała w swych staraniach, z drugiej jednak miała wrażenie, że ludzie nie podchodzą do niej tak otwarcie. Do tej pory albo każdy już miał zorganizowaną służbę albo nie było takiej możliwości, a tu nagle pojawiła się taka propozycja.
- Naprawdę byś mnie chciała? - zaciekawiła się.- Ja... chyba nie mam żadnych wymagań. Nigdy nie miałam, więc trudno mi powiedzieć.
Ta arystokratka wydawała się jej uczciwa i taka prawdomówna. Ruby jakoś nie mogła doszukać się u niej grzechu, chociaż taką bezpośrednią styczność miały po raz pierwszy i może musi upłynąć trochę czasu zanim anielica pozna prawdziwe oblicze Rity. A może ona taka już była.
Anielica poczuła się trochę spłoszona. Mogła zaoferować Ricie swoja pomoc i swoje starania, ale zdawała sobie sprawę, ze ma ona już służbę, a ona pozostanie właściwie tylko dodatkiem do tej służby, który zwyczajnie ma się podszkolić.
- Ja bym bardzo chętnie chciała. - poczuła się trochę skrępowana.- Praca w karczmie nie jest zła, ale nie tego szukam.
W końcu anielską powinnością jest służba ludziom. I oczyszczanie ich z grzechów, ale głównie ich rola było właśnie służenie. Mogło się to wydawać dziwne, bo anioły były dość dumnymi istotami w rzeczywistości, ale musiały przestrzegać swych obowiązków niebiańskich.
 
     
Rita Veller

Lady

Rodzina: rodzina Veller
Wiek: 17 lat
Znaki szczególne: noszona żałoba
Ekwipunek: nożyk za podwiązką
Poziom życia: 100%
Dołączył: 21 Lip 2014
Posty: 153
Wysłany: 2018-08-12, 16:48   
   Multikonta: Arianna


Panna Veller nie czuła się tak zupełnie pewnie przedstawiając tą propozycję młodej dziewczynie. Miała świadomość, że nie może zaoferować jej zbyt wiele, może nawet wyjdzie tak, że Ruby będzie musiała pracować za pół darmo, ale nic innego nie mogła jej zaproponować. Jej posiadłość posiadała już komplet służby, nie było żadnych przetasować w tym zakresie, bo raczej służący dobrze się sprawowali, wystarczająco znali już rodzinę, ich zwyczaje i gusta, żeby wpasować się do tej rezydencji. Zapewne ktoś taki jak Rebecca, z którą Rita miała sposobność jakiś czas temu się widzieć często zmieniał pokojówki i kamerdynerów, ale dla panny Veller ważniejsza była stabilność. Ponadto nie traktowała ona służby jako osób gorszej kategorii, byli pomocą domową, która okazywała się nieoceniona w sprawach, z którymi arystokracja sobie nie radziła, a które zapewne były normalnością dla osób nie wywodzących się z bogatych warstw społecznych.
- Tak, ale... nie mogę obiecać zbyt wiele. - wyjawiła, przyglądając się anielicy i szczerze mówiąc nie spodziewała się, że ta oferta wywrze na niej aż takie wrażenie.
Widać, ze dla tej dziewczyny znaczyło to wiele i aż trudno uwierzyć, że przez taki długi czas nie znalazła nikogo, u kogo mogłaby się przyjąć na służbę. Może rzeczywiście więcej było rodzin ze stałymi pracownikami.
Usłyszała jak jakaś kobieta z tyłu w dość dosadnych słowach reaguje na próby poderwania jej ze strony nieco już upojonego alkoholem mężczyzny. Właśnie sobie przypomniała w jakim miejscu się znajduje i że tak naprawdę nie powinno jej tu być. Może nie wzbudziłaby sensacji gdyby zdjęła płaszcz ukazując dobrze skrojoną, ciemną suknię, ale jednak samotna młoda kobieta w takim miejscu jak to mogła być za dużą zachętą dla wielu zamroczonych procentami jegomości.
- Więc... w porządku, tylko obawiam się, że będziesz musiała zrezygnować z pracy w karczmie. - skinęła głową, jeszcze ukradkiem zerkając na ta kłócącą się parę, bądź co bądź dla panienki Veller to też nie było znane towarzystwo i trudno przewidzieć jak dalej będzie przebiegać ta sprzeczka. W razie czego Rita nie chciała znaleźć się zbyt blisko jakiegoś lokalnego zamieszania, wolała unikać potencjalnych zagrożeń, a w takim miejscu jak to o nie zapewne jest łatwo. Ciekawe jak Ruby dawała sobie tutaj rade. Może i nie wykonywała ciężkich prac, ale atmosfera tego miejsca była specyficzna.
 
     
Ruby Snow


Poziom życia: 100%
Dołączył: 20 Lis 2014
Posty: 160
Wysłany: 2018-08-14, 22:01   

- To nie problem. - odpowiedziała od razu arystokratce.- Nie chcę zbyt wiele, nie interesują mnie rzeczy materialne. - bo właściwie dla aniołów takie luksusy jakie preferowali śmiertelnicy były bez znaczenia.
Niebiańscy przede wszystkim żyli dłużej, a poza tym jaką satysfakcję mieliby czerpać ze złota czy srebra? To były tylko przedmioty, które wykorzystywali ludzie. Niektórzy zupełnie tracili dla nich głowę, ale anielica nie uważała tego za dobre postępowanie. Sama nie dążyła do uzyskania żadnych materialnych korzyści, chociaż jakieś drobne się przydawały na nocleg czy jedzenie, ale poza tym nie widziała sensu w gromadzeniu bogactwa. Anioły powinny skupiać się na innych celach, przecież ich Ojciec na to patrzy.
- Jestem tu tylko dorywczo, gospodyni wie, że może na mnie liczyć kiedy jest większy ruch, ale nie mam tu stałej pracy, więc myślę, że to nie będzie problem. Powiem jej po prostu, że rezygnuję. - Ruby też zauważyła te kłótnię i jej wyraz twarzy szybko się zmienił, teraz wyglądała na bardziej poważną.
Zdecydowanie ten mężczyzna był grzesznikiem. Ruby zacisnęła palce na blacie stolika. Miała ochotę go oczyścić, pozbyć się z niego brudu i niegodziwości. Tacy ludzie stanowili zagrożenie i ich grzech mógł rozprzestrzenić się na innych.
- Grzesznik. - skomentowała cicho, przy mocno zaciśniętych ustach, zupełnie jakby poczuła jakieś obrzydzenie do tego nieznajomego.
Zapamiętała jego twarz. W przyszłości może znów go spotka i wtedy dokona na nim aktu nawrócenia i oczyszczenia.
 
     
Rita Veller

Lady

Rodzina: rodzina Veller
Wiek: 17 lat
Znaki szczególne: noszona żałoba
Ekwipunek: nożyk za podwiązką
Poziom życia: 100%
Dołączył: 21 Lip 2014
Posty: 153
Wysłany: 2018-08-17, 23:03   
   Multikonta: Arianna


Trochę zdziwiło ją spojrzenie, które dziewczyna posłała w stronę tego mężczyzny. Z jednej strony to zrozumiałe, bo ten jegomość nie zachowywał się należycie, ale w jej oczach i postawie dostrzegła przez moment coś co wzbudziło w niej niepokój. Trwało to zaledwie chwilę, zaledwie krótki ułamek sekundy, a jednak wniosło coś co mogło zastanawiać. Rita nie wiedziała czy to tylko przywidzenie czy może ta mała panienka ma jednak jakieś swoje drugie oblicze. Ale z drugiej strony zachowywała się naprawdę niewinnie, jak taka grzeczna, aczkolwiek zagubiona osóbka i w stosunku do panienki Veller wydawała się naprawdę szczera. Pewnie dlatego Rita po pierwszym zdziwieniu postanowiła odsunąć od siebie to chwilowe skołowanie postawą Ruby. Umoczyła wargi w wodzie i odstawiła pustą szklankę na blat stołu.
- W takim razie jesteśmy umówione. - zwróciła się do niej i chociaż nie wiedziała o Ruby zbyt wiele postanowiła jej pomóc, a przynajmniej spróbować okazać jej trochę wsparcia.
Nie uśmiechnęła się. Arystokratka się nigdy nie uśmiechała od czasu pewnego tragicznego wydarzenia, które pozbawiło ją chęci i motywacji do uśmiechu, a jednak było coś pozytywnego w tym ich spotkaniu, było coś takiego, co sprawiło, że poczuła się lepiej.
Wstała od stołu. Kłótnia tuż za nią już się wyciszyła. Kobieta odeszła, szybko wychodząc z karczmy, a głośny jegomość zaczął dyskutować z równie upojonym co on alkoholem towarzyszem i widać, że mieli podobnie zdanie, przynajmniej w kwestii kobiet.
- Ile płacę? - spojrzała na szklankę i znów przeniosła wzrok na Ruby, bo pomimo tego, że wypiła tylko szklankę wody, chciała być uczciwa, a ponadto nie było jej zamiarem sprawiać jeszcze jakiś kłopotów anielicy w gospodzie.
Ostatecznie jeszcze tu pracowała, gospodyni mogła więc ją zganić za to, że wdaje się w pogaduszki i nie obsługuje klientów, a na dodatek nie pobiera od nich odpowiednich opłat. Sama nie wiedziała czy będzie mogła zaofiarować Ruby wynagrodzenie, nawet nie uzgodniła tej kwestii z rodzicami, a przecież to z nimi mieszkała, więc wszelkie sprawy organizacyjne należało najpierw ustalać z nimi, jednak miała nadzieję, że nie będą mieli nic przeciwko, szczególnie, że Ruby nie okaże się kosztownym nabytkiem, który miałby jakoś obciążyć ich budżet. Gdyby Tita wyszła za mąż, pewnie mieszkałaby już w rezydencji jakiegoś arystokraty, ale po śmierci jej narzeczonego te plany coraz bardziej wydawały się oddalać.
 
     
Ruby Snow


Poziom życia: 100%
Dołączył: 20 Lis 2014
Posty: 160
Wysłany: 2018-08-19, 21:32   

- Gdzie mam cie szukać? - zapytała, bo sama o arystokratce nie wiedziała zbyt wiele.
Ten obcy mężczyzna przestał ją interesować niemal tak szybko jak zaczął i już po chwili anielica wydawała się w zupełności skupiona na panience, u której już niedługo będzie pracować.
Ruby wątpiła w to, że znajdzie lepszego pracodawce. Szukała już długo i jak do tej pory nic, a poza tym Rita wydawała się jej odpowiednia osobą, która nie była skalana grzechem. To dla istoty niebiańskiej było niezwykle ważne, bo w przeciwnym wypadku musiałaby również przeprowadzić rytuał oczyszczenia na arystokratce.
Podniosła na nią wzrok gdy dziewczyna wstała, a potem również podniosła się z miejsca. Do gospody weszła kolejna trójka klientów. Zapewne zaraz gospodyni zawoła ją, żeby pomogła w obsłudze, więc i dla anielicy czas na rozmowy się kończył. Gospodyni nie powinna mieć pretensji, bo Ruby i tak pracowała tutaj za trochę jedzenia i nocleg nie dostając faktycznie żadnej wypłaty i nawet takiej nie oczekiwała. Od arystokratki też nie. Czym tak naprawdę są bogactwa materialne dla takiej istoty jak anioł? Po prostu nie na tym skupiało się ich życie.
- Nie, nie trzeba, to tylko woda. Gospodyni się nie powinna pogniewać. - uśmiechnęła się, chociaż dostrzegła, że Rita cały czas jest posępna i jakby wcale się nie uśmiechała, co świadczyło o tym, że coś naprawdę w środku musiało ją dręczyć.
- Uważaj na siebie. - dodała, bo zdawała sobie sprawę, że te okolice mogą być niebezpieczne dla kogoś z dobrego domu, kto nie wie jak zachować się w niektórych sytuacjach. Anielica też nie zawsze wiedziała, dopiero uczyła się żyć po ludzku.
 
     
Rita Veller

Lady

Rodzina: rodzina Veller
Wiek: 17 lat
Znaki szczególne: noszona żałoba
Ekwipunek: nożyk za podwiązką
Poziom życia: 100%
Dołączył: 21 Lip 2014
Posty: 153
Wysłany: 2018-08-21, 21:27   
   Multikonta: Arianna


No tak, nie powiedziała dziewczynie właściwie nic o swojej rezydencji. Jak mogła o tym zapomnieć. Właściwie dom panny Veller nie był jakąś szczególnie wymuskaną posiadłością i zapewne nie różnił się za bardzo od innych, podobnych sobie willi zamieszkałych przez wysokie warstwy społeczne, które nie cieszyły się z nadmiaru bogactwa, ale też nie były specjalnie zubożałe. Po prostu należała do przeciętniaków w swojej klasie. W żaden jednak sposób z tego powodu nie narzekała, to i tak dar od losu, że urodziła się akurat w takiej rodzinie, gdzie niczego jej nie brakowało. Nie musiała żyć tak jak wielu tutejszych gości z dnia na dzień, martwiąc się o pracę, o zarobki, mierząc się z trudnymi warunkami i za to była wdzięczna przeznaczeniu, ale też nie traktowała swojej pozycji jako czegoś co mogłoby ją postawić ponad tymi ludźmi w moralnym sensie.
- Jak powiesz woźnicy, żeby cie zabrał do rezydencji Veller, to będzie wiedział gdzie jechać. - domyśliła się, że przewoźnik może niekoniecznie chcieć za darmo podrzucić anielicę i może nawet potraktować ją jako jakąś oszustkę, dlatego sięgnęła do małej, czarnej kieszonki swej żałobnej sukni by wyciągnąć monetę i wręczyć ją Ruby.- Jeśli mu od razu zapłacisz, to nie będzie się nic dopytywał. - mimo tego, że była zadowolona z tego, że jakoś pomogła tej dziewczynie, to na jej wargach nadal nie pojawił się uśmiech.
Przybywało klientów, kolejni pojawiali się w gospodzie i zaczynało się robić trochę tłoczno. Panienka Veller nie czuła się tu najlepiej, chociaż ani trochę nie żałowała swojego wyjścia, które pewnie na długo pozostanie tajemnicą, przynajmniej dla jej rodziny. Czasem szkoda, że nie mogła tak po prostu bez towarzystwa kamerdynera czy pokojówki pospacerować po tych częściach Londynu, które wydawały się niezbyt przyjemne dla bogatszych warstw społecznych. Niestety, wszystko miało swoje ograniczenia. Jej pochodzenie w wielu sprawach otwierało jej furtkę i dawało nowe możliwości, ale czasem też tworzyło niepotrzebne bariery.
- Do zobaczenia zatem. - pożegnała się, po czym wyszła.
Na zewnątrz owiało ją nieco chłodniejsze powietrze. Zatrzymała się na chwilę, a potem skierowała do pierwszej dorożki, którą dostrzegła na drodze, żeby zaraz udać się w drogę powrotną do swojej willi.
<zt>
 
     
Ruby Snow


Poziom życia: 100%
Dołączył: 20 Lis 2014
Posty: 160
Wysłany: 2018-08-23, 10:52   

Kiwnęła głową i spojrzała na monetę, którą wręczyła jej panienka. Nie musiała tego robić, ale skoro już tak postąpiła to, Ruby przyjęła ten pieniądz. Przez chwilę wpatrywała się w niego, wciąż nie do końca potrafiąc zrozumieć dlaczego ludzie tak wysoko cenili sobie ten kawałek metalu, czasem wyżej niż wszelkie inne wartości, niż to co dobre i słuszne. To było przykre, ale Ruby zdawała sobie też sprawę, że dopóki jest w ich świecie musi próbować egzystować na ich zasadach, a to oznaczało, że musi posługiwać się też pieniędzmi. Schowała monetę, bo obawiała się, że gospodyni mogłaby opacznie zrozumieć ten gest ze strony arystokratki jako zapłatę.
- Do zobaczenia. - pożegnała się z Ritą.
Gdy dziewczyna wyszła, anielica westchnęła cicho i obejrzała się na gospodę. Będzie musiała rozstać się z tym miejscem, ale nie czuła żalu. A tego mężczyznę, który wcześniej zwrócił ich uwagę będzie musiała odnaleźć w lepszych okolicznościach i oczyścić z grzechów. A teraz podeszła do lady, wzięła stamtąd ściereczkę i otarła nim stół, przy którym siedziała wcześniej z Ritą. Dopóki jeszcze nie powiedziała o wszystkim gospodyni, to tak jakby t nadal pracowała, a zatem powinna wypełniać swoje obowiązki. Potem udała się za ladę jeszcze wyczyścić szkło, a gdy to już skończyła poszła na zaplecze. Trochę dziwnie się czuła ze świadomością, że może będzie mogła wreszcie u kogoś zamieszkać i służyć mu swoją pomocą. Ale to dobrze, w końcu się udało
<zt>
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Fairy Tail Path Magician



Bleach OtherWorld

Dragon Ball New Generation Reborn



Vampire Knight


Król Lew















Image and video hosting by TinyPic

Rainbow RPG



















Vampire Diaries





SnM: Naruto PBF





www.zmiennoksztaltni.wxv.pl











Eclipse



over-undertale





Northland Highschool

AbsitOmen


On-anime.pl



Projekt K7 M&A | http://k7.ubf.pl


Styl i grafika zedytowane przez Ciela Phantomhive. Uprasza się o nie kopiowanie.
Kuroshitsuji. Yana Toboso.
Strona wygenerowana w 0,36 sekundy. Zapytań do SQL: 12