Witajcie w Anglii pod koniec XIX wieku, we wspaniałej choć zarazem mrocznej i zagadkowej epoce wiktoriańskiej. Mnożą się tajemnicze przestępstwa nad którymi Scotland Yard załamuje bezradnie ręce. Londyn staje się polem kryminalnych rozgrywek i zbrodni mrożących krew w żyłach. Zaniepokojona Królowa Wiktoria uruchamia wszystkie swoje siły do tego by zwalczyć rosnącą przestępczość. Ten mroczny świat zamieszkują wspólnie z ludźmi: demony, które wykorzystując słabość człowieka zawierają kontrakty w zamian za dusze śmiertelników; anioły pragnące oczyścić plugawą ludzkość z grzechów; shinigami zaprowadzające porządek pośród problematycznych dusz, a także piekielnie zwierzęta o nieprzewidywalnej naturze. To wszystko dzieje się już poza wiedzą i poza wzrokiem zwykłych ludzi, jednak ma na ich życie ogromny wpływ. Przetrwanie w tym świecie jest prawdziwym wyzwaniem, które może okazać się przygodą na śmierć i życie.
► Login = imię i nazwisko postaci bądź tylko imię (jeśli nie ma nazwiska).
► Uczestników eventu Sekta zapraszamy tutaj! Wciąż można się zapisywać!



POSZUKIWANIA
► Albert poszukuje przyrodniej siostry.
► Czarny Szermierz, Afuro Aphrodi Terumi i Zeno Hen poszukują różnych relacji.
► Wasil poszukuje ochotnika do sesji.
► Mark poszukuje przyjaznej duszyczki.

Listopad 1889r.
Deszcz, pochmurne niebo i porywiste wiatry będą towarzyszyć nam niemal codziennie. Temperatura będzie wynosić maksymalnie 7'C w dzień, w nocy zaś 2'C.

Poprzedni temat «» Następny temat
Pub Czarny Młyn
Autor Wiadomość
Ruby Snow


Poziom ?ycia: 100%
Dołączył: 20 Lis 2014
Posty: 160
Wysłany: 2018-08-06, 20:34   

Ruby przygl?da?a si? z pewnym zmartwieniem tej dziewczynie. Wida? by?o jak na d?oni, ?e co? j? od ?rodka m?czy, a przy tym nie sprawia?a wra?enia osoby grzesznej i wyst?pnej. Gdyby si? tak? okaza?a, anielica mia?aby obowi?zek j? nawr?ci?, spe?niaj?c w ten spos?b swoje zadanie w ?wiecie ?miertelnik?w. Nie mog?a przecie? dopu?ci?, ?eby ten ?wiat by? ska?ony przez grzech. Ka?dy wys?annik niebieski powinien dok?ada? wszelkich stara?, ?eby oczy?ci? te rzeczywisto?? z brudu i plugastwa. Ruby te? si? stara?a tego dokona?.
- To musi by? dla ciebie co? naprawd? ci??kiego. - odezwa?a si? strapiony wzrok r?wnie? wbijaj?c w blat stolika, przy kt?rym obie siedzia?y.
Drzwi otworzy?y si? i do ?rodka wszed? kolejny go??. Anielica obr?ci?a si? w jego stron?, ale m??czyzna ten od razu podszed? do gospodyni co? u niej zamawiaj?c. Wida? nie by?a tam jeszcze potrzebna, chocia? pewnie jej przerwa nie potrwa d?ugo. P??nymi popo?udniami albo wieczorami by? najwi?kszy ruch w tym pubie i wtedy w lokalu robi?o si? jeszcze g?o?niej ni? teraz. Znacznie to odbiega?o od spokojnego ?ona natury, na kt?rym anielica lubi?a przebywa?.
- Mmm... pracowa?am jako pomoc domowa... tak to si? chyba nazywa, ale to nie by?y ?adne du?e wille. To by?y takie mniejsze domostwa z samotnymi lud?mi. Pomaga?am im sprz?ta?, troch? si? nauczy?am. - wyzna?a.
Mia?a ju? co nieco do?wiadczenia, ale z pewno?ci? to nie by?o tego typu do?wiadczenie, kt?re zaznajomi?oby j? z prac? w du?ej posiad?o?ci, gdzie na pewno by?o wi?cej obowi?zk?w ni? porz?dkowanie ksi??ek i zmiatanie kurz?w.
 
     
Rita Veller

Lady

Rodzina: rodzina Veller
Wiek: 17 lat
Znaki szczeg?lne: noszona żałoba
Ekwipunek: nożyk za podwiązką
Poziom ?ycia: 100%
Dołączył: 21 Lip 2014
Posty: 153
Wysłany: 2018-08-08, 16:34   
   Multikonta: Arianna


Ta dziewczynka wydawa?a si? jej bardzo uczciw? osob?. Sprawi?a wra?enie kogo? delikatnego, wra?liwego i jednocze?nie nie mog?cego si? odnale?? w spo?ecze?stwie. Mo?e nie do ko?ca rozumia?a jak ta rzeczywisto?? funkcjonuje, mo?e ?ycie nie nauczy?o j? jeszcze niekt?rych rzeczy. By?a kim? dobrze wychowanym, co niekoniecznie pasowa?o do obrazu dziecka z ulicy. Te by?y nastawione przede wszystkim na prze?ycie, przyzwyczajone do drobnych k?amstewek, do kombinowania i radzenia sobie za wszelk? cen? gdy chodzi?o o przetrwanie. A Ruby jakby wprost przeciwnie. Nie zale?a?o jej a? tak na przetrwaniu by dopuszcza? si? takich oszustw. Czy mog?a si? myli? kszta?tuj?c taki obraz tej dziewczynki w swojej g?owie? Mo?e za bardzo j? przekoloryzowa?a, ale czu?a, ?e jest bliska prawdy.
Nie odzywa?a si? chwil?. Obraca?a powoli w palcach trzyman? szklank? wody, opr??nion? ju? do po?owy. Nie podnios?a wzroku na nowego go?cia, kt?ra zainteresowa? pracuj?c? tutaj pomoc kuchenn?. Najwyra?niej dziewczynka jeszcze ne by?a potrzebna gospodyni do pomocy. Rita siedzia?a w milczeniu, jakby co? dok?adnie rozwa?aj?c. Przytkn??a palce wolnej d?oni do ust, przenios?a wzrok w bok, ale nie wpatrywa?a si? teraz dok?adnie w ?aden punkt.
- Wiesz... - zacz??a powoli, aczkolwiek chwile trwa?o zanim kontynuowa?a temat poch?oni?ta przez w?asne rozwa?ania.- Mo?e mog?abym ci jako? pom?c. Nie obiecuj? sta?ego zatrudnienia, ale... mog?aby? pomaga? s?u?bie u mnie w celu podszkolenia si?. O ile ci to odpowiada, bo... - w ko?cu zwr?ci?a swoje spojrzenie na dziewczynk?.- W?a?ciwie nie wiem czy masz jakie? wymagania.
Nie wiedzia?a czy dobrze sformu?owa?a swoje my?li, bo nie by?a pewna czy jej dom b?dzie w stanie zatrudni? kolejn? s?u??c?. Raczej nikt dodatkowy nie by? potrzebny, mo?na powiedzie?, ?e mieli komplet, ale by? mo?e kto? do przyuczenia nie zostanie ?le przyj?ty. Jej s?u?ba by?a w porz?dku, raczej nie mia?a z ni? ?adnych problem?w, wi?c chyba by?a to odpowiednia propozycja.
 
     
Ruby Snow


Poziom ?ycia: 100%
Dołączył: 20 Lis 2014
Posty: 160
Wysłany: 2018-08-10, 19:53   

Anielica by?a zdziwiona propozycj?, kt?ra pad?a ze strony Rity. Jej oczy rozchyli?y si? szerzej i nawet drgn??a lekko na d?wi?k tych s??w. Po prostu tyle czasu szuka?a ju? jakiego? zatrudnienia czy w og?le punktu zaczepienia, ?e czasem naprawd? traci?a nadziej? w to, ?e jej si? uda. Z jednej strony nie ustawa?a w swych staraniach, z drugiej jednak mia?a wra?enie, ?e ludzie nie podchodz? do niej tak otwarcie. Do tej pory albo ka?dy ju? mia? zorganizowan? s?u?b? albo nie by?o takiej mo?liwo?ci, a tu nagle pojawi?a si? taka propozycja.
- Naprawd? by? mnie chcia?a? - zaciekawi?a si?.- Ja... chyba nie mam ?adnych wymaga?. Nigdy nie mia?am, wi?c trudno mi powiedzie?.
Ta arystokratka wydawa?a si? jej uczciwa i taka prawdom?wna. Ruby jako? nie mog?a doszuka? si? u niej grzechu, chocia? tak? bezpo?redni? styczno?? mia?y po raz pierwszy i mo?e musi up?yn?? troch? czasu zanim anielica pozna prawdziwe oblicze Rity. A mo?e ona taka ju? by?a.
Anielica poczu?a si? troch? sp?oszona. Mog?a zaoferowa? Ricie swoja pomoc i swoje starania, ale zdawa?a sobie spraw?, ze ma ona ju? s?u?b?, a ona pozostanie w?a?ciwie tylko dodatkiem do tej s?u?by, kt?ry zwyczajnie ma si? podszkoli?.
- Ja bym bardzo ch?tnie chcia?a. - poczu?a si? troch? skr?powana.- Praca w karczmie nie jest z?a, ale nie tego szukam.
W ko?cu anielsk? powinno?ci? jest s?u?ba ludziom. I oczyszczanie ich z grzech?w, ale g??wnie ich rola by?o w?a?nie s?u?enie. Mog?o si? to wydawa? dziwne, bo anio?y by?y do?? dumnymi istotami w rzeczywisto?ci, ale musia?y przestrzega? swych obowi?zk?w niebia?skich.
 
     
Rita Veller

Lady

Rodzina: rodzina Veller
Wiek: 17 lat
Znaki szczeg?lne: noszona żałoba
Ekwipunek: nożyk za podwiązką
Poziom ?ycia: 100%
Dołączył: 21 Lip 2014
Posty: 153
Wysłany: 2018-08-12, 15:48   
   Multikonta: Arianna


Panna Veller nie czu?a si? tak zupe?nie pewnie przedstawiaj?c t? propozycj? m?odej dziewczynie. Mia?a ?wiadomo??, ?e nie mo?e zaoferowa? jej zbyt wiele, mo?e nawet wyjdzie tak, ?e Ruby b?dzie musia?a pracowa? za p?? darmo, ale nic innego nie mog?a jej zaproponowa?. Jej posiad?o?? posiada?a ju? komplet s?u?by, nie by?o ?adnych przetasowa? w tym zakresie, bo raczej s?u??cy dobrze si? sprawowali, wystarczaj?co znali ju? rodzin?, ich zwyczaje i gusta, ?eby wpasowa? si? do tej rezydencji. Zapewne kto? taki jak Rebecca, z kt?r? Rita mia?a sposobno?? jaki? czas temu si? widzie? cz?sto zmienia? pokoj?wki i kamerdyner?w, ale dla panny Veller wa?niejsza by?a stabilno??. Ponadto nie traktowa?a ona s?u?by jako os?b gorszej kategorii, byli pomoc? domow?, kt?ra okazywa?a si? nieoceniona w sprawach, z kt?rymi arystokracja sobie nie radzi?a, a kt?re zapewne by?y normalno?ci? dla os?b nie wywodz?cych si? z bogatych warstw spo?ecznych.
- Tak, ale... nie mog? obieca? zbyt wiele. - wyjawi?a, przygl?daj?c si? anielicy i szczerze m?wi?c nie spodziewa?a si?, ?e ta oferta wywrze na niej a? takie wra?enie.
Wida?, ze dla tej dziewczyny znaczy?o to wiele i a? trudno uwierzy?, ?e przez taki d?ugi czas nie znalaz?a nikogo, u kogo mog?aby si? przyj?? na s?u?b?. Mo?e rzeczywi?cie wi?cej by?o rodzin ze sta?ymi pracownikami.
Us?ysza?a jak jaka? kobieta z ty?u w do?? dosadnych s?owach reaguje na pr?by poderwania jej ze strony nieco ju? upojonego alkoholem m??czyzny. W?a?nie sobie przypomnia?a w jakim miejscu si? znajduje i ?e tak naprawd? nie powinno jej tu by?. Mo?e nie wzbudzi?aby sensacji gdyby zdj??a p?aszcz ukazuj?c dobrze skrojon?, ciemn? sukni?, ale jednak samotna m?oda kobieta w takim miejscu jak to mog?a by? za du?? zach?t? dla wielu zamroczonych procentami jegomo?ci.
- Wi?c... w porz?dku, tylko obawiam si?, ?e b?dziesz musia?a zrezygnowa? z pracy w karczmie. - skin??a g?ow?, jeszcze ukradkiem zerkaj?c na ta k??c?c? si? par?, b?d? co b?d? dla panienki Veller to te? nie by?o znane towarzystwo i trudno przewidzie? jak dalej b?dzie przebiega? ta sprzeczka. W razie czego Rita nie chcia?a znale?? si? zbyt blisko jakiego? lokalnego zamieszania, wola?a unika? potencjalnych zagro?e?, a w takim miejscu jak to o nie zapewne jest ?atwo. Ciekawe jak Ruby dawa?a sobie tutaj rade. Mo?e i nie wykonywa?a ci??kich prac, ale atmosfera tego miejsca by?a specyficzna.
 
     
Ruby Snow


Poziom ?ycia: 100%
Dołączył: 20 Lis 2014
Posty: 160
Wysłany: 2018-08-14, 21:01   

- To nie problem. - odpowiedzia?a od razu arystokratce.- Nie chc? zbyt wiele, nie interesuj? mnie rzeczy materialne. - bo w?a?ciwie dla anio??w takie luksusy jakie preferowali ?miertelnicy by?y bez znaczenia.
Niebia?scy przede wszystkim ?yli d?u?ej, a poza tym jak? satysfakcj? mieliby czerpa? ze z?ota czy srebra? To by?y tylko przedmioty, kt?re wykorzystywali ludzie. Niekt?rzy zupe?nie tracili dla nich g?ow?, ale anielica nie uwa?a?a tego za dobre post?powanie. Sama nie d??y?a do uzyskania ?adnych materialnych korzy?ci, chocia? jakie? drobne si? przydawa?y na nocleg czy jedzenie, ale poza tym nie widzia?a sensu w gromadzeniu bogactwa. Anio?y powinny skupia? si? na innych celach, przecie? ich Ojciec na to patrzy.
- Jestem tu tylko dorywczo, gospodyni wie, ?e mo?e na mnie liczy? kiedy jest wi?kszy ruch, ale nie mam tu sta?ej pracy, wi?c my?l?, ?e to nie b?dzie problem. Powiem jej po prostu, ?e rezygnuj?. - Ruby te? zauwa?y?a te k??tni? i jej wyraz twarzy szybko si? zmieni?, teraz wygl?da?a na bardziej powa?n?.
Zdecydowanie ten m??czyzna by? grzesznikiem. Ruby zacisn??a palce na blacie stolika. Mia?a ochot? go oczy?ci?, pozby? si? z niego brudu i niegodziwo?ci. Tacy ludzie stanowili zagro?enie i ich grzech m?g? rozprzestrzeni? si? na innych.
- Grzesznik. - skomentowa?a cicho, przy mocno zaci?ni?tych ustach, zupe?nie jakby poczu?a jakie? obrzydzenie do tego nieznajomego.
Zapami?ta?a jego twarz. W przysz?o?ci mo?e zn?w go spotka i wtedy dokona na nim aktu nawr?cenia i oczyszczenia.
 
     
Rita Veller

Lady

Rodzina: rodzina Veller
Wiek: 17 lat
Znaki szczeg?lne: noszona żałoba
Ekwipunek: nożyk za podwiązką
Poziom ?ycia: 100%
Dołączył: 21 Lip 2014
Posty: 153
Wysłany: 2018-08-17, 22:03   
   Multikonta: Arianna


Troch? zdziwi?o j? spojrzenie, kt?re dziewczyna pos?a?a w stron? tego m??czyzny. Z jednej strony to zrozumia?e, bo ten jegomo?? nie zachowywa? si? nale?ycie, ale w jej oczach i postawie dostrzeg?a przez moment co? co wzbudzi?o w niej niepok?j. Trwa?o to zaledwie chwil?, zaledwie kr?tki u?amek sekundy, a jednak wnios?o co? co mog?o zastanawia?. Rita nie wiedzia?a czy to tylko przywidzenie czy mo?e ta ma?a panienka ma jednak jakie? swoje drugie oblicze. Ale z drugiej strony zachowywa?a si? naprawd? niewinnie, jak taka grzeczna, aczkolwiek zagubiona os?bka i w stosunku do panienki Veller wydawa?a si? naprawd? szczera. Pewnie dlatego Rita po pierwszym zdziwieniu postanowi?a odsun?? od siebie to chwilowe sko?owanie postaw? Ruby. Umoczy?a wargi w wodzie i odstawi?a pust? szklank? na blat sto?u.
- W takim razie jeste?my um?wione. - zwr?ci?a si? do niej i chocia? nie wiedzia?a o Ruby zbyt wiele postanowi?a jej pom?c, a przynajmniej spr?bowa? okaza? jej troch? wsparcia.
Nie u?miechn??a si?. Arystokratka si? nigdy nie u?miecha?a od czasu pewnego tragicznego wydarzenia, kt?re pozbawi?o j? ch?ci i motywacji do u?miechu, a jednak by?o co? pozytywnego w tym ich spotkaniu, by?o co? takiego, co sprawi?o, ?e poczu?a si? lepiej.
Wsta?a od sto?u. K??tnia tu? za ni? ju? si? wyciszy?a. Kobieta odesz?a, szybko wychodz?c z karczmy, a g?o?ny jegomo?? zacz?? dyskutowa? z r?wnie upojonym co on alkoholem towarzyszem i wida?, ?e mieli podobnie zdanie, przynajmniej w kwestii kobiet.
- Ile p?ac?? - spojrza?a na szklank? i zn?w przenios?a wzrok na Ruby, bo pomimo tego, ?e wypi?a tylko szklank? wody, chcia?a by? uczciwa, a ponadto nie by?o jej zamiarem sprawia? jeszcze jaki? k?opot?w anielicy w gospodzie.
Ostatecznie jeszcze tu pracowa?a, gospodyni mog?a wi?c j? zgani? za to, ?e wdaje si? w pogaduszki i nie obs?uguje klient?w, a na dodatek nie pobiera od nich odpowiednich op?at. Sama nie wiedzia?a czy b?dzie mog?a zaofiarowa? Ruby wynagrodzenie, nawet nie uzgodni?a tej kwestii z rodzicami, a przecie? to z nimi mieszka?a, wi?c wszelkie sprawy organizacyjne nale?a?o najpierw ustala? z nimi, jednak mia?a nadziej?, ?e nie b?d? mieli nic przeciwko, szczeg?lnie, ?e Ruby nie oka?e si? kosztownym nabytkiem, kt?ry mia?by jako? obci??y? ich bud?et. Gdyby Tita wysz?a za m??, pewnie mieszka?aby ju? w rezydencji jakiego? arystokraty, ale po ?mierci jej narzeczonego te plany coraz bardziej wydawa?y si? oddala?.
 
     
Ruby Snow


Poziom ?ycia: 100%
Dołączył: 20 Lis 2014
Posty: 160
Wysłany: 2018-08-19, 20:32   

- Gdzie mam cie szuka?? - zapyta?a, bo sama o arystokratce nie wiedzia?a zbyt wiele.
Ten obcy m??czyzna przesta? j? interesowa? niemal tak szybko jak zacz?? i ju? po chwili anielica wydawa?a si? w zupe?no?ci skupiona na panience, u kt?rej ju? nied?ugo b?dzie pracowa?.
Ruby w?tpi?a w to, ?e znajdzie lepszego pracodawce. Szuka?a ju? d?ugo i jak do tej pory nic, a poza tym Rita wydawa?a si? jej odpowiednia osob?, kt?ra nie by?a skalana grzechem. To dla istoty niebia?skiej by?o niezwykle wa?ne, bo w przeciwnym wypadku musia?aby r?wnie? przeprowadzi? rytua? oczyszczenia na arystokratce.
Podnios?a na ni? wzrok gdy dziewczyna wsta?a, a potem r?wnie? podnios?a si? z miejsca. Do gospody wesz?a kolejna tr?jka klient?w. Zapewne zaraz gospodyni zawo?a j?, ?eby pomog?a w obs?udze, wi?c i dla anielicy czas na rozmowy si? ko?czy?. Gospodyni nie powinna mie? pretensji, bo Ruby i tak pracowa?a tutaj za troch? jedzenia i nocleg nie dostaj?c faktycznie ?adnej wyp?aty i nawet takiej nie oczekiwa?a. Od arystokratki te? nie. Czym tak naprawd? s? bogactwa materialne dla takiej istoty jak anio?? Po prostu nie na tym skupia?o si? ich ?ycie.
- Nie, nie trzeba, to tylko woda. Gospodyni si? nie powinna pogniewa?. - u?miechn??a si?, chocia? dostrzeg?a, ?e Rita ca?y czas jest pos?pna i jakby wcale si? nie u?miecha?a, co ?wiadczy?o o tym, ?e co? naprawd? w ?rodku musia?o j? dr?czy?.
- Uwa?aj na siebie. - doda?a, bo zdawa?a sobie spraw?, ?e te okolice mog? by? niebezpieczne dla kogo? z dobrego domu, kto nie wie jak zachowa? si? w niekt?rych sytuacjach. Anielica te? nie zawsze wiedzia?a, dopiero uczy?a si? ?y? po ludzku.
 
     
Rita Veller

Lady

Rodzina: rodzina Veller
Wiek: 17 lat
Znaki szczeg?lne: noszona żałoba
Ekwipunek: nożyk za podwiązką
Poziom ?ycia: 100%
Dołączył: 21 Lip 2014
Posty: 153
Wysłany: 2018-08-21, 20:27   
   Multikonta: Arianna


No tak, nie powiedzia?a dziewczynie w?a?ciwie nic o swojej rezydencji. Jak mog?a o tym zapomnie?. W?a?ciwie dom panny Veller nie by? jak?? szczeg?lnie wymuskan? posiad?o?ci? i zapewne nie r??ni? si? za bardzo od innych, podobnych sobie willi zamieszka?ych przez wysokie warstwy spo?eczne, kt?re nie cieszy?y si? z nadmiaru bogactwa, ale te? nie by?y specjalnie zubo?a?e. Po prostu nale?a?a do przeci?tniak?w w swojej klasie. W ?aden jednak spos?b z tego powodu nie narzeka?a, to i tak dar od losu, ?e urodzi?a si? akurat w takiej rodzinie, gdzie niczego jej nie brakowa?o. Nie musia?a ?y? tak jak wielu tutejszych go?ci z dnia na dzie?, martwi?c si? o prac?, o zarobki, mierz?c si? z trudnymi warunkami i za to by?a wdzi?czna przeznaczeniu, ale te? nie traktowa?a swojej pozycji jako czego? co mog?oby j? postawi? ponad tymi lud?mi w moralnym sensie.
- Jak powiesz wo?nicy, ?eby cie zabra? do rezydencji Veller, to b?dzie wiedzia? gdzie jecha?. - domy?li?a si?, ?e przewo?nik mo?e niekoniecznie chcie? za darmo podrzuci? anielic? i mo?e nawet potraktowa? j? jako jak?? oszustk?, dlatego si?gn??a do ma?ej, czarnej kieszonki swej ?a?obnej sukni by wyci?gn?? monet? i wr?czy? j? Ruby.- Je?li mu od razu zap?acisz, to nie b?dzie si? nic dopytywa?. - mimo tego, ?e by?a zadowolona z tego, ?e jako? pomog?a tej dziewczynie, to na jej wargach nadal nie pojawi? si? u?miech.
Przybywa?o klient?w, kolejni pojawiali si? w gospodzie i zaczyna?o si? robi? troch? t?oczno. Panienka Veller nie czu?a si? tu najlepiej, chocia? ani troch? nie ?a?owa?a swojego wyj?cia, kt?re pewnie na d?ugo pozostanie tajemnic?, przynajmniej dla jej rodziny. Czasem szkoda, ?e nie mog?a tak po prostu bez towarzystwa kamerdynera czy pokoj?wki pospacerowa? po tych cz??ciach Londynu, kt?re wydawa?y si? niezbyt przyjemne dla bogatszych warstw spo?ecznych. Niestety, wszystko mia?o swoje ograniczenia. Jej pochodzenie w wielu sprawach otwiera?o jej furtk? i dawa?o nowe mo?liwo?ci, ale czasem te? tworzy?o niepotrzebne bariery.
- Do zobaczenia zatem. - po?egna?a si?, po czym wysz?a.
Na zewn?trz owia?o j? nieco ch?odniejsze powietrze. Zatrzyma?a si? na chwil?, a potem skierowa?a do pierwszej doro?ki, kt?r? dostrzeg?a na drodze, ?eby zaraz uda? si? w drog? powrotn? do swojej willi.
<zt>
 
     
Ruby Snow


Poziom ?ycia: 100%
Dołączył: 20 Lis 2014
Posty: 160
Wysłany: 2018-08-23, 09:52   

Kiwn??a g?ow? i spojrza?a na monet?, kt?r? wr?czy?a jej panienka. Nie musia?a tego robi?, ale skoro ju? tak post?pi?a to, Ruby przyj??a ten pieni?dz. Przez chwil? wpatrywa?a si? w niego, wci?? nie do ko?ca potrafi?c zrozumie? dlaczego ludzie tak wysoko cenili sobie ten kawa?ek metalu, czasem wy?ej ni? wszelkie inne warto?ci, ni? to co dobre i s?uszne. To by?o przykre, ale Ruby zdawa?a sobie te? spraw?, ?e dop?ki jest w ich ?wiecie musi pr?bowa? egzystowa? na ich zasadach, a to oznacza?o, ?e musi pos?ugiwa? si? te? pieni?dzmi. Schowa?a monet?, bo obawia?a si?, ?e gospodyni mog?aby opacznie zrozumie? ten gest ze strony arystokratki jako zap?at?.
- Do zobaczenia. - po?egna?a si? z Rit?.
Gdy dziewczyna wysz?a, anielica westchn??a cicho i obejrza?a si? na gospod?. B?dzie musia?a rozsta? si? z tym miejscem, ale nie czu?a ?alu. A tego m??czyzn?, kt?ry wcze?niej zwr?ci? ich uwag? b?dzie musia?a odnale?? w lepszych okoliczno?ciach i oczy?ci? z grzech?w. A teraz podesz?a do lady, wzi??a stamt?d ?ciereczk? i otar?a nim st??, przy kt?rym siedzia?a wcze?niej z Rit?. Dop?ki jeszcze nie powiedzia?a o wszystkim gospodyni, to tak jakby t nadal pracowa?a, a zatem powinna wype?nia? swoje obowi?zki. Potem uda?a si? za lad? jeszcze wyczy?ci? szk?o, a gdy to ju? sko?czy?a posz?a na zaplecze. Troch? dziwnie si? czu?a ze ?wiadomo?ci?, ?e mo?e b?dzie mog?a wreszcie u kogo? zamieszka? i s?u?y? mu swoj? pomoc?. Ale to dobrze, w ko?cu si? uda?o
<zt>
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Fairy Tail Path Magician



Bleach OtherWorld

Dragon Ball New Generation Reborn



Vampire Knight


Król Lew















Image and video hosting by TinyPic

Rainbow RPG



















Vampire Diaries





SnM: Naruto PBF





www.zmiennoksztaltni.wxv.pl











Eclipse



over-undertale





Northland Highschool

AbsitOmen


On-anime.pl



Projekt K7 M&A | http://k7.ubf.pl


Styl i grafika zedytowane przez Ciela Phantomhive. Uprasza się o nie kopiowanie.
Kuroshitsuji. Yana Toboso.
Strona wygenerowana w 0,75 sekundy. Zapytań do SQL: 11