Witajcie w Anglii pod koniec XIX wieku, we wspaniałej choć zarazem mrocznej i zagadkowej epoce wiktoriańskiej. Mnożą się tajemnicze przestępstwa nad którymi Scotland Yard załamuje bezradnie ręce. Londyn staje się polem kryminalnych rozgrywek i zbrodni mrożących krew w żyłach. Zaniepokojona Królowa Wiktoria uruchamia wszystkie swoje siły do tego by zwalczyć rosnącą przestępczość. Ten mroczny świat zamieszkują wspólnie z ludźmi: demony, które wykorzystując słabość człowieka zawierają kontrakty w zamian za dusze śmiertelników; anioły pragnące oczyścić plugawą ludzkość z grzechów; shinigami zaprowadzające porządek pośród problematycznych dusz, a także piekielnie zwierzęta o nieprzewidywalnej naturze. To wszystko dzieje się już poza wiedzą i poza wzrokiem zwykłych ludzi, jednak ma na ich życie ogromny wpływ. Przetrwanie w tym świecie jest prawdziwym wyzwaniem, które może okazać się przygodą na śmierć i życie.
► Login = imię i nazwisko postaci bądź tylko imię (jeśli nie ma nazwiska).
► Ukazał się nowy The Times.




POSZUKIWANIA
► Albert poszukuje przyrodniej siostry.
► Czarny Szermierz, Afuro Aphrodi Terumi i Zeno Hen poszukują różnych relacji.
► Wasil poszukuje ochotnika do sesji.
► Mark poszukuje przyjaznej duszyczki.

Listopad 1889r.
Deszcz, pochmurne niebo i porywiste wiatry będą towarzyszyć nam niemal codziennie. Temperatura będzie wynosić maksymalnie 7'C w dzień, w nocy zaś 2'C.

Poprzedni temat «» Następny temat
Czarny Szermiesz i Olgierd
Autor Wiadomość
Czarny Szermierz


Rodzina: Wszyscy warci zaufania.
Wiek: 20
Znaki szczególne: szaro-srebrne oczy
Ekwipunek: Dwa miecze, notes, troche leków i opatrunków.
Poziom życia: 100%
Dołączył: 28 Paź 2017
Posty: 64
Skąd: Centrum Mroku
Wysłany: 2018-04-26, 06:27   Czarny Szermiesz i Olgierd
   Multikonta: Zeno Hen


Miejsce było dosyć nietypowe, demon z chłopakiem na koniu wyszli z lasu na polanę. Troszkę dalej widać było góry, na pastwisku kilka dzikich ogierów, po prawej klacze z źrebakami. Po lewej kilka kroków dalej strumyk, wschód słońca rozświetlił pomału tajemniczą krainę do której wprowadzić człowieka mogły tylko demony. To był wyjątkowy czas, nikt do końca nie wiedział czy to iluzja czy prawda? Ale po co się przejmować na zapas, było ciepło, jasno i bezpiecznie. Przynajmniej na razie... Czarno włosy kompan stanął na kamienistym wybrzeżu podziwiając z wzniesienia piękno wybranego miejsca. Inny demon pewnie wybrałby jaskinie, ponurą, zimną i ciemną. Ale obserwując wysoko urodzonego człowieka Szermierz wiedział, że będzie musiał trochę posłodzić by mu dogodzić. Wewnątrz własnego ciała czuł ulgę, bo był dosyć wrażliwy i kochał takie klimaty obfite w zieleń i zwierzęta. Z drugiej strony chyba mial nadzieję, że w końcu ktoś go poprowadzi, ile można błądzić w mroku?
_________________
Wydając kompana, sprzedajesz samego siebie.
 
     
Olgierd van Devrie

Hrabia

Rodzina: Rodzice: Izabela i Maksymilian ✝ || Wujostwo: Alicja i Henryk (żywi) || Rodzeństwo: Aleksy, Witold, Marianna, Zofia, Helena (wszyscy żywi) || Przyszywane rodzeństwo: Billy i Susan (też żyją)
Wiek: Prawie 16 lat
Znaki szczególne: Blizny na twarzy
Ekwipunek: Lusterko i sztylet
Poziom życia: 100%
Dołączył: 24 Kwi 2018
Posty: 9
Skąd: Wilno
Wysłany: 2018-04-30, 15:29   

Olgierd szczerze nie zdawał sobie sprawy z tego, gdzie się znajdował. Patrzył zszokowanym wzrokiem na tą piękną, obfitującą zielenią i witalnością krainą.
Nawet jego koń wydawał się być spokojniejszy, a siły i energia wydane na ten dziki bieg i noszenie go na grzbiecie, jakby wróciły z powrotem.
Polak zeskoczył z siodła i puścił wodzę ogiera, który zaczął po chwili grzecznie skubać soczystą trawę. Towarzyszące im charty ułożyły się w cieniu drzew, jakby też zdecydowanie się uspokajając.
- Ehm... Gdzie my właściwie jesteśmy? - zapytał nie kryjąc zdziwienia.
Wydawało mu się, że mieszkał tu na tyle długo, aby znać większość zakamarków. Tym bardziej, że lubował się w polowaniach. Tak obfitujące w zwierzynę i spokojne miejsce nie mogło być mu nieznane. Do tego te dzikie konie... Mógłby któregoś złapać i zajeździć - wydawały się być silne, rącze i żywotnie, takie, jak powinien być każdy wierzchowiec.
Podszedł do demona, stając z nim właściwie ramię w ramię.
 
     
Czarny Szermierz


Rodzina: Wszyscy warci zaufania.
Wiek: 20
Znaki szczególne: szaro-srebrne oczy
Ekwipunek: Dwa miecze, notes, troche leków i opatrunków.
Poziom życia: 100%
Dołączył: 28 Paź 2017
Posty: 64
Skąd: Centrum Mroku
Wysłany: 2018-04-30, 18:02   
   Multikonta: Zeno Hen


Ten widok bardzo uradował jego serce, czyżby trafił w samo sedno? Zaczekał spokojnie i cierpliwie, dopiero kiedy nowy przyjaciel stanął z nim ramie w ramie odpowiedział na jego następne pytanie. "Te miejsce znam tylko ja, podoba ci się?" To było raczej pytanie retoryczne, bo po samych oczach człowieka dało się poznać jego zachwyt, ale może odpowiedź jeszcze bardziej go zaskoczy. "Znam ich o wiele więcej, jak już wspomniałem... na prawdę pragnę ci pomóc." Dodał patrząc na dalsze pagórki, które ciągnęły się zielenią bardzo daleko. "Od bardzo dawna szukam osoby dla której mógłbym to pokazać, podróżuje sam. Mam wiele możliwości, ale co po potędze jak nie ma się z kim nią dzielić?" Zapytał już bardziej samego siebie, potem gwizdnął przywołując bliżej jednego z pobliskich koni. Wziął jabłko z pobliskiego drzewa i podarował je towarzyszowi, niech próbuje swoich sił. Tutaj czas nie grał roli, dopiero jak Olgierd zacznie mu ufać to powie co dalej. Czy traktat można było założyć tylko w oparciu o ludzką duszę? To mogło być coś wyjątkowego, bo demonowi chodziło zupełnie o coś innego.
_________________
Wydając kompana, sprzedajesz samego siebie.
 
     
Olgierd van Devrie

Hrabia

Rodzina: Rodzice: Izabela i Maksymilian ✝ || Wujostwo: Alicja i Henryk (żywi) || Rodzeństwo: Aleksy, Witold, Marianna, Zofia, Helena (wszyscy żywi) || Przyszywane rodzeństwo: Billy i Susan (też żyją)
Wiek: Prawie 16 lat
Znaki szczególne: Blizny na twarzy
Ekwipunek: Lusterko i sztylet
Poziom życia: 100%
Dołączył: 24 Kwi 2018
Posty: 9
Skąd: Wilno
Wysłany: 2018-05-08, 13:43   

- Oczywiście, że mi się podoba.
Wziął jabłko w dłoń. Siwy ogier podszedł do nich niepewnie - Olgierd był całkowicie zszokowany, że zwierz zareagował na gwizdnięcie Szermierza. Toż to przecież był dziki koń, jak to... Chłopak pokręcił tylko głową, po czym złapał za nóż przy pasie i pokroił owoc na mniejsze, w miarę równe kawałeczki.
- No masz, masz, nie bój się mnie. Przecież nic Ci nie zrobię. - powiedział spokojnie w stronę konia, wyciągając powoli ku niemu dłoń.
Miękkie chrapy ogiera spotkały się ze skórą Olgierda, kiedy koń powoli ukradł jabłko z jego ręki. Cofnął się gwałtownie kiedy tylko połówka owocu zniknęła w jego pysku, ale wrócił, gdy chłopak wyciągnął drugą.
- Tak właściwie, to... - przerwał, wycierając uklejone od soku ręce - ...To kim, albo... Czym Ty jesteś?
 
     
Czarny Szermierz


Rodzina: Wszyscy warci zaufania.
Wiek: 20
Znaki szczególne: szaro-srebrne oczy
Ekwipunek: Dwa miecze, notes, troche leków i opatrunków.
Poziom życia: 100%
Dołączył: 28 Paź 2017
Posty: 64
Skąd: Centrum Mroku
Wysłany: 2018-05-08, 19:00   
   Multikonta: Zeno Hen


Czarny chłopak popatrzył na sytuacje z koniem, kiwnął głową kiedy koń podchodził. Odsunął się najpewniej dlatego, że widział Olgierda pierwszy raz. Nie trzeba było długo czekać, ponieważ zwierzę zaraz wróciło. To był dosyć wyjątkowy widok, chyba Szermierzowi trafiła się dosyć specyficzna istota. Każde dzikie zwierze miało instynkt i nie bez powodu omijały ludzi z daleko. Tu było inaczej, powodem była znajomość Czarnego Szermierza w tych stronach, ale chyba nie tylko to przekonało konia do zaufania młodszemu. To dowód, że starania demona nie pójdą na marne. Wtedy poszło następne pytanie, czy starszy miał powód by ukrywać prawdę? Nie w porządku byłoby zakładać kontrakt, a potem mówić, że się oszukiwało swojego przyjaciela przez tak długo. Jeśli mieli się rozstać to tu i teraz, potem będzie to o wiele cięższe i bardziej skomplikowane. Nie ma czegoś takiego jak przypadek, skoro los dał się im spotkać to na pewno w jakimś konkretnym celu. Szermierz usiadł na większym kamieniu obok Olgierda i odpowiedział, miał chłodny ton, ale jego spojrzenie stało się takie szczere. "Demonem, ale takim innym niż te zwyczajne. Jestem dobry... a przynajmniej się staram." Cicho się zaśmiał, brzmiało to niezwykle komicznie. "Jakoś ciężko przychodzi istotom żywym wierzyć w takie wyjątki. Coś mi się zdaje, że nawet gdybym był aniołem to i tak nie znalazłbym bratniej duszy. Nikt nie lubił zwierząt tak jak ja, szanuje każde życie na tym dziwnym świecie. Chodzę w deszczu, często obserwuje milcząc. W skrócie, szukam kogoś kto by mną pokierował." Oparł się o ścianę kamienia, a dłonie splótł na swoich kolanach. Przed nimi było piękne zjawisko, prawdopodobnie zaćmienie słońca. "Nie mamy czego się obawiać, nie ma dla mnie marzenia nie do spełnienia. Co zapragniesz to się stanie, jak wspomniałem wcześniej. Nic po mocy, jak jest się przeklętym z piekła. Chyba, że trafisz na osobę która cię dopełni." Słychać było lekki wiatr...
_________________
Wydając kompana, sprzedajesz samego siebie.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Fairy Tail Path Magician



Bleach OtherWorld

Dragon Ball New Generation Reborn



Vampire Knight


Król Lew















Image and video hosting by TinyPic

Rainbow RPG



















Vampire Diaries





SnM: Naruto PBF





www.zmiennoksztaltni.wxv.pl











Eclipse



over-undertale






On-anime.pl



Projekt K7 M&A | http://k7.ubf.pl


Styl i grafika zedytowane przez Ciela Phantomhive. Uprasza się o nie kopiowanie.
Kuroshitsuji. Yana Toboso.
Strona wygenerowana w 0,09 sekundy. Zapytań do SQL: 11