Witajcie w Anglii pod koniec XIX wieku, we wspaniałej choć zarazem mrocznej i zagadkowej epoce wiktoriańskiej. Mnożą się tajemnicze przestępstwa nad którymi Scotland Yard załamuje bezradnie ręce. Londyn staje się polem kryminalnych rozgrywek i zbrodni mrożących krew w żyłach. Zaniepokojona Królowa Wiktoria uruchamia wszystkie swoje siły do tego by zwalczyć rosnącą przestępczość. Ten mroczny świat zamieszkują wspólnie z ludźmi: demony, które wykorzystując słabość człowieka zawierają kontrakty w zamian za dusze śmiertelników; anioły pragnące oczyścić plugawą ludzkość z grzechów; shinigami zaprowadzające porządek pośród problematycznych dusz, a także piekielnie zwierzęta o nieprzewidywalnej naturze. To wszystko dzieje się już poza wiedzą i poza wzrokiem zwykłych ludzi, jednak ma na ich życie ogromny wpływ. Przetrwanie w tym świecie jest prawdziwym wyzwaniem, które może okazać się przygodą na śmierć i życie.
► Login = imię i nazwisko postaci bądź tylko imię (jeśli nie ma nazwiska).
► Event Spisek rozpoczęty! Uczestników zapraszamy tutaj! Wciąż można się zapisywać.
► Obchodzimy piąte urodziny! Z tej okazji zapraszamy do udziału w plebiscycie Kryszatałowe Króliki!

POSZUKIWANIA
► Albert poszukuje przyrodniej siostry.
► Czarny Szermierz, Afuro Aphrodi Terumi i Zeno Hen poszukują różnych relacji.
► Wasil poszukuje ochotnika do sesji.
► Mark poszukuje przyjaznej duszyczki.

Październik 1889r.
Deszcz i pochmurne niebo stają się codziennym elementem krajobrazu. Temperatura będzie wynosić maksymalnie 12'C w dzień, w nocy zaś 7'C.

Poprzedni temat «» Następny temat
Las
Autor Wiadomość
Olgierd van Devrie

Hrabia

Rodzina: Rodzice: Izabela i Maksymilian ✝ || Wujostwo: Alicja i Henryk (żywi) || Rodzeństwo: Aleksy, Witold, Marianna, Zofia, Helena (wszyscy żywi) || Przyszywane rodzeństwo: Billy i Susan (też żyją)
Wiek: Prawie 16 lat
Znaki szczególne: Blizny na twarzy
Ekwipunek: Lusterko i sztylet
Poziom życia: 100%
Dołączył: 24 Kwi 2018
Posty: 9
Skąd: Wilno
Wysłany: 2018-04-25, 20:51   

Słowa Szermierza wprowadziły go w chwilową zadumę. Tak, miał rację - marzeniom czasami trzeba dopomóc.
Prawdą również było to, że w końcu to właśnie on przyszedł na jego, jakby nie patrzeć, zawołanie. Toż sam powiedział, że zrobiłby wszystko. A wszystko = bez zahamowań, po trupach do celu. Może zrobienie tego co Albert nie byłoby głupim pomysłem...?
- Nie szukam poklasku w rodzinie. Szukam pieniędzy, uznania, fizycznego piękna, miłości i śmierci każdego, kto zdecyduje się stanąć na mojej drodze z negatywnych pobudek.
Schował szablę do pochwy. Pierś jednak nadal miał dumnie wypiętą ku przodowi, postawę prostą, tylko twarz zdradzała, że chłopak powoli zmieniał nastawienie do demona.
- No... Przydałby się jeszcze przyjaciel i wybranek serca. Byłbyś w stanie mi to dać?
Ostatnio zmieniony przez Olgierd van Devrie 2018-04-25, 22:51, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Czarny Szermierz


Rodzina: Wszyscy warci zaufania.
Wiek: 20
Znaki szczególne: szaro-srebrne oczy
Ekwipunek: Dwa miecze, notes, troche leków i opatrunków.
Poziom życia: 100%
Dołączył: 28 Paź 2017
Posty: 64
Skąd: Centrum Mroku
Wysłany: 2018-04-25, 21:09   
   Multikonta: Zeno Hen


Lekko starszy chłopak w końcu mógł się chociaż trochę wyluzować, przez chwilę było kiepsko, ale też jak widać wystarczy uparcie powalczyć by sytuacja zmieniła swój kierunek lotu. Broń została zawieszona, a charyzma demona widocznie zadziałała. Szczerość? To chyba jedyne czego nie można było mu odmówić? Nie kłamał, wszystko robił dając z siebie wszystko. Nie zaczęli za dobrze, ale wystarczyło odsunąć od siebie uprzedzenia by dostrzec w tym wydarzeniu drugą stronę medalu, a tak dokładniej to dosyć ciekawy wyraz twarzy nowego znajomego. Na następne słowa wysoko urodzonego demon zareagował już całkiem zwyczajnie, cicho pogmerał w własnych myślach by po chwili dać odpowiedź. On nigdy nie kazał swojemu przeciwnikowi długo czekać, ani na słowa ani na czyny. "Przyjaciel i wybranek serca? Przyjaciela już zyskałeś, ale czy wybranka odnalazłeś... Wszystko okaże się z biegiem czasu." Zastrzegł srogo, ale potem zakończył pół żartem. "Chcę ci pomóc mój hrabio, ale musisz mi teraz zaufać. Tak jak ja stanąłem głową przy ostrzu, tak może i ty w końcu porzucisz te dziwne obawy hmmm?" Co prawda zimno nadal nie ustąpiło, tak samo jak nadchodzący mrok i odgłosy biegających nieopodal zwierząt. Postawa istoty z piekła nie pokazywała jakiegoś niepokoju, czy złego nastawienia. Był taki, nieruszony, bezuczuciowy, jak było wspomniane nie kłamał. Kto nie ryzykuje ten nic nie ma...
_________________
Wydając kompana, sprzedajesz samego siebie.
 
     
Olgierd van Devrie

Hrabia

Rodzina: Rodzice: Izabela i Maksymilian ✝ || Wujostwo: Alicja i Henryk (żywi) || Rodzeństwo: Aleksy, Witold, Marianna, Zofia, Helena (wszyscy żywi) || Przyszywane rodzeństwo: Billy i Susan (też żyją)
Wiek: Prawie 16 lat
Znaki szczególne: Blizny na twarzy
Ekwipunek: Lusterko i sztylet
Poziom życia: 100%
Dołączył: 24 Kwi 2018
Posty: 9
Skąd: Wilno
Wysłany: 2018-04-25, 23:01   

Zaufać. Demonowi. To brzmiało, jak niezbyt wyszukany żart, ale Olgierd przeczuwał, że może mu to przynieść ogromne korzyści. Toczył batalię sam ze sobą, czy powinien w ogóle brnąć dalej w tą rozmowę i chociaż trwała ona krótko, dla samego Dewrejewskiego był to czas porównywalny do wieczności.
Bił się z własnymi myślami, gdzie powątpiewanie mieszało się z chęcią zwycięstwa i otrzymania szybkich korzyści małym nakładem. Pierwszy raz właściwie czuł, że nie jest pewny tego co robił. Aura demona go przytłaczała, a jednocześnie tak przyjemnie pchała ku samemu diabelstwu.
Rozejrzał się nerwowo. Dziwnie było usłyszeć z ust tej istoty, że ''znalazł już przyjaciela''. W kim? Może w Szermierzu? Dobre sobie - hrabia nie wierzył w takie bajki. Ale kto go tam wie...
- Dobrze. Ale może budujmy to zaufanie w innym, bardziej przyjaznym miejscu.
 
     
Czarny Szermierz


Rodzina: Wszyscy warci zaufania.
Wiek: 20
Znaki szczególne: szaro-srebrne oczy
Ekwipunek: Dwa miecze, notes, troche leków i opatrunków.
Poziom życia: 100%
Dołączył: 28 Paź 2017
Posty: 64
Skąd: Centrum Mroku
Wysłany: 2018-04-26, 06:11   
   Multikonta: Zeno Hen


Mroczny wysłychał dokładnie towarzysza, czyżby jednak strach? Mało to było teraz istotne, najważniejsze było by jakoś korzystnie wybrnąć z tego zamieszania. Tak jak jednym ruchem spłoszył zwierzę tak teraz swoją wrodzoną charyzmą zwabił je w te *dogodne* dla hrabiego miejsce. Szedł spokojnie lecz ostrożnie, co jakiś czas tylko zerkał czy tam na tyłach jeszcze wilki ich nie zjadły. Na szczęście pod eskortą starszego demona dotarli na miejsce cali i zdrowi. Szli całą noc, a kiedy przekroczyli próg lasu przywitało ich ciepłe, pełne wigoru słońce.
///(ZT) - przeniesienie do tematu z kontraktatami, jak nie to daj mi znać na PW.
_________________
Wydając kompana, sprzedajesz samego siebie.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


On-anime.pl



Projekt K7 M&A | http://k7.ubf.pl


Styl i grafika zedytowane przez Ciela Phantomhive. Uprasza się o nie kopiowanie.
Kuroshitsuji. Yana Toboso.
Strona wygenerowana w 0,76 sekundy. Zapytań do SQL: 12