Witajcie w Anglii pod koniec XIX wieku, we wspaniałej choć zarazem mrocznej i zagadkowej epoce wiktoriańskiej. Mnożą się tajemnicze przestępstwa nad którymi Scotland Yard załamuje bezradnie ręce. Londyn staje się polem kryminalnych rozgrywek i zbrodni mrożących krew w żyłach. Zaniepokojona Królowa Wiktoria uruchamia wszystkie swoje siły do tego by zwalczyć rosnącą przestępczość. Ten mroczny świat zamieszkują wspólnie z ludźmi: demony, które wykorzystując słabość człowieka zawierają kontrakty w zamian za dusze śmiertelników; anioły pragnące oczyścić plugawą ludzkość z grzechów; shinigami zaprowadzające porządek pośród problematycznych dusz, a także piekielnie zwierzęta o nieprzewidywalnej naturze. To wszystko dzieje się już poza wiedzą i poza wzrokiem zwykłych ludzi, jednak ma na ich życie ogromny wpływ. Przetrwanie w tym świecie jest prawdziwym wyzwaniem, które może okazać się przygodą na śmierć i życie.
► Login = imię i nazwisko postaci bądź tylko imię (jeśli nie ma nazwiska).
► Event Czarownica rozpoczęty! Ochotników zapraszamy tutaj.



POSZUKIWANIA
► Albert poszukuje przyrodniej siostry.
► Czarny Szermierz, Afuro Aphrodi Terumi i Zeno Hen poszukują różnych relacji.
► Wasil poszukuje ochotnika do sesji.
► Nakiyomi poszukuje ochotnika do sesji.

Wrzesień 1889r.
Coraz więcej deszczowych i pochmurnych dni, coraz mniej przebłysków ciepłego słońca. Temperatura będzie wynosić ok. 20'C w dzień, w nocy zaś 12'C.

Poprzedni temat «» Następny temat
London Bridge
Autor Wiadomość
Nakiyomi Kiyuumi


Rodzina: Nieznana
Wiek: 15 lat
Znaki szczególne: Sznyty na ciele
Poziom życia: 100%
Dołączył: 07 Sty 2018
Posty: 4
Wysłany: 2018-01-17, 17:56   

Nakiyomi szła zagubiona ulicami Londynu. Nie znała tego miasta, gdyż przeniosła się tutaj nie dawno. Atmosfera wokół była bardzo nieprzyjemna, ale nastolatce to nie przeszkadzało. Lubiła czuć dreszczyk emocji, dlatego zwiedzając to jakże ponure miejsce jakim jest Londyn, wybierała najciemniejsze i najbardziej mroczne zakamarki. Jej myśli krzątały się wokół planów na przyszłość. Chciała przede wszystkim kogoś poznać oraz znaleźć dla siebie jakieś lokum. Rozważania dziewczyny przerwała delikatna mżawka. -Chyba już czas poszukać sobie schronienia- wyszeptała do siebie i skręciła w kolejną z uliczek. Z minuty na minutę, deszcz stawał się coraz intensywniejszy, a niebo zachmurzyło się. Dróżki, którymi podążała Kiyuumi nie były już nawet oświetlane przez blade światło księżyca. Ledwo potrafiła zobaczyć swoje stopy, które niknęły w odmętach czerni. Mimo, iż lubiła takie miejsca, tego dnia wolała nie kusić losu i skierować się w jaśniejszą ścieżkę. Idąc przed siebie ujrzała pokaźny most, który przykuł jej uwagę. - Jest piękny- pomyślała i ruszyła w jego kierunku. Szła wolno, rozkoszując się wyglądem budowli. Była naprawdę zdumiona, że nawet w tak ponurym mieście udało jej się znaleźć coś naprawdę pięknego.
 
     
Afuro Aphrodi Terumi


Rodzina: Nie pamięta
Wiek: Wieczność to za mało
Znaki szczególne: Charakterystyczny wyraz twarzy i spojrzenie przypisane tylko jemu, nikt na świecie i po za nim nie posiada nawet w podobie czegoś tak subtelnego jak on. Można powiedzieć że sama jego czystość jest znakiem rozpoznawczym ponieważ prócz ubrania ma na prawde nie wiele przedmiotów martwych.
Ekwipunek: Jedyna broń to nakładki na dłonie z ostrzymi zakończeniami jak w szponach, są na nich dziwne zapiski w zapomnianym dawnym języku, pobłopobłogosławiona.
Poziom życia: 100%
Dołączył: 27 Paź 2017
Posty: 39
Skąd: Z nieskończoności
Wysłany: 2018-01-17, 18:25   
   Multikonta: Czarny Szermierz


Doświadczony anioł od razu poczuł jak ktoś się zbliża. Raczej nikt go nie zaczepiał więc nie było powodu do obaw. W sumie nie lubił tutejszych charakterów, nie miał na prawdę z kim porozmawiać. Nie był osobą jakoś zbytnio gadatliwą, ale nazbierało się trochę tych uczuć w tym jasnym sercu. Jego rozmyślania nadal trwały, deszcz wcale mu nie przeszkadzał. Zawsze uważał, że to znak. Ojciec w niebie rozpacza, pewnie krew znowu dotknęła tych ciemnych zakamarków. A Aphrodi rozpaczał razem z nim, pomodlił się krótko o pomoc. "Ojcze natchnij moje słowa, moje gesty, moje myśli. Niech dzieję się wola nieba, zrobię wszystko co potrzeba." Modlitwa była tak cicha, że nawet szarżujące tutejsze gryzonie nie były wstanie wyłapać treści. Wszystko było szczere i prawdziwe. Wzrok tylko na chwilkę przeszedł w stronę ziemi, potem znowu zaległ on na wieczornym niebie. Chłopak całkiem zmókł, ale przyjął ten dar jako karę, jak pokutę. Wziął ją do siebie z całą pokorą... Wiedział dobrze co się dzieję w tym mieście. Niestety nie wiele miał do powiedzenia i zdziałania. Dawno przestał wierzyć w dobroć tych pustkowi. Władza, pycha, nienawiść, zazdrość zawładnęły losami ziemi. Już kiedyś rozmawiając z swoim mentorem dowiedział się, że nie może zmusić nikogo do powrotu na dobrą drogę. To oni muszą zrobić pierwszy krok, aniołowie mogli tylko oświetlać drogę. Most był raczej bezpieczny, nikogo w pobliżu nie było ani jednej żywej duszy. Afuro zdawał się być surowym nauczycielem, taki właśnie był. Oceniał dusze dopiero przy końcach ich żywotu. Przy nim niektórzy czuli dziwny powiew chłodu. Rzadko kiedy się uśmiechał, miewał dni kiedy jego humor fruwał jak wiatr w czasie burzy. Raz bywał szczęśliwy, potem smutny, rozgoryczony, na szczęście nigdy się nie poddał. Można było zaryzykować stwierdzenie, że jego humor był równy z pogodą. Tylko jak to zinterpretować? Każdemu na przykład deszcze kojarzył się z czymś zupełnie innym... Nie miał tu nikogo, nikt mu nie mógł już pomóc. Chociaż może...kto to wie... ale to musiałaby być na prawdę wyjątkowa osoba...godna anioła.
_________________
Choćbym kroczył ciemną doliną, zła się nie ulękne.
 
     
Yuki


Rodzina: Nie warta wspomnienia
Wiek: Wizualnie wygląda na 27 lat.
Znaki szczególne: Wzrost kobiety. Charakterystyczne rysy twarzy.
Ekwipunek: Pudełeczko z igłami i buteleczka z dziwną substancją.
Poziom życia: 100%
Dołączył: 01 Lut 2018
Posty: 5
Wysłany: 2018-02-03, 21:11   
   Multikonta: Brak.


Kolejny żałosny, a zarazem ponury dzień. Niczym nie różnił się od poprzedniego, choć czy na pewno? W końcu dopiero tu przyjechała, a już wiedziała iż to miasto ją szybko znudzi. I co miała z tym fantem uczynić? Nic ino się pogodzić. Niezależnie od tego pojawiła się na moście, a raczej jego początku. Tam tez wysiadła z taksówki. Most był masywny, godny uwagi i mimo swojej potęgi, dla Yuki nie było problemem pokonanie go. Podczas jednak drogi złapał ją deszcz.
-Zajebiście.
Burknie, nie starając się nawet kryć przed deszczem. Na obecną chwile byłoby to nie możliwe, gdyby nie to że miała parasol. W oddali jednak ujrzała coś żywego, chłopaka. Czy przykul jej uwagę? Niekoniecznie, aczkolwiek zmierzali ku sobie. Było coraz ciemniej, a geste chmury, z których padało, jeszcze bardziej potęgowały efekt. W porównaniu do niej moknął, lecz to nie był jej problem. Ba, nawet spojrzy na niego kpiąco.
 
     
Afuro Aphrodi Terumi


Rodzina: Nie pamięta
Wiek: Wieczność to za mało
Znaki szczególne: Charakterystyczny wyraz twarzy i spojrzenie przypisane tylko jemu, nikt na świecie i po za nim nie posiada nawet w podobie czegoś tak subtelnego jak on. Można powiedzieć że sama jego czystość jest znakiem rozpoznawczym ponieważ prócz ubrania ma na prawde nie wiele przedmiotów martwych.
Ekwipunek: Jedyna broń to nakładki na dłonie z ostrzymi zakończeniami jak w szponach, są na nich dziwne zapiski w zapomnianym dawnym języku, pobłopobłogosławiona.
Poziom życia: 100%
Dołączył: 27 Paź 2017
Posty: 39
Skąd: Z nieskończoności
Wysłany: 2018-02-03, 21:18   
   Multikonta: Czarny Szermierz


Anioł nie spojrzał na nią, nie myślał aby ktoś był nadal wart jego uwagi. O takiej porze nikt raczej interesujący nie przechodził przez most. Był to demon, ale nie bał się. Raczej stał bardzo czujnie i gotowy na wszystko. Nie przeszkadzał mu deszcze, wszystko działo się w ścisłej harmonii i miał tego świadomość. Pochwalał wszystkie zjawiska atmosferyczne i przyrodnicze w naturze, wierzył że to zaplanowane działania wielkiego ojca w niebie. A on był przecież ukorzonym sługą i jego dzieckiem, patrzył w niebo z pokorą. Był taki spokojny i nietutejszy. Wyróżniała go łagodna sylwetka, trochę kobieca można tak rzec. Wszyscy się zawsze z tego śmiali, ale Afuro był jak wielka niespodzianka, krył w środku bardzo dużo. Dawał poznać innym tylko pozory, które chciał aby widzieli. Nie wierzył, że znajdzie na ziemi towarzysza, w ogóle kogoś wartego zaufania. Dużo go spotkało, a doświadczenia nauczyły, że nie wolno się do nikogo odwracać plecami, bo nigdy nie wiadomo kiedy rzucą w ciebie ostrzem. Jedyne co nie dawało mu żyć to śmierć, czy było mu pisane umrzeć właśnie tak? W jakiejś wielkiej walce, jak osamotniony samurai... Wiatr lekko powiewał jego długie, blond włosy. Surowe spojrzenie gnało w dal, wyparł się na baczność biorąc głęboki wdech.
_________________
Choćbym kroczył ciemną doliną, zła się nie ulękne.
 
     
Yuki


Rodzina: Nie warta wspomnienia
Wiek: Wizualnie wygląda na 27 lat.
Znaki szczególne: Wzrost kobiety. Charakterystyczne rysy twarzy.
Ekwipunek: Pudełeczko z igłami i buteleczka z dziwną substancją.
Poziom życia: 100%
Dołączył: 01 Lut 2018
Posty: 5
Wysłany: 2018-02-03, 21:31   
   Multikonta: Brak.


Nie musiał jej się bać, jednak bez wątpienia towarzyszyła jej ciężka aura. Przyodziana w ciemne barwy. Zazwyczaj czarna bielizna w koronkę, czarne spodnie (rurki) podkreślające kształt nóg, czarny top, czarna koszula, skórzane czarne rękawiczki wysokie czarne kozaki, na małym obcasie, Czarny długi płaszcz. Dodatki to 2 srebrne bransoletki na lewej ręce, złoty pierścionek z brylantem na palcu lewej ręki. Wygląd był bez wątpienia klasyczny, jednak mógł niepokoić, zwłaszcza widząc jak ubrania kontrastują z cerą kobiety. No ale wracając do sedna...
- Szczur...
Mruknie jedynie, ale nie miała póki co w planach atakowania chłopaka. Po co? Była tu nowa, co nie oznaczało że od razu musiała pokazywać, swoje prawdziwe ja. W między czasie zdała sobie sprawę, że musi dzisiaj zameldować się w jakimś hotelu. Co za problem zapytać o te info? Przystanęła zatem nieopodal, zerkając w kierunku chłopaczka.
- Potrzebny mi hotel, wiesz może gdzie go znajdę.
Było jej obojętne czy jej powie, czy też nie. Jakoś sobie poradzi no ale zawsze mógł mieć dupę wyżej niż łeb i nie udzieli informacji, nawet jeżeli je posiada.
 
     
Afuro Aphrodi Terumi


Rodzina: Nie pamięta
Wiek: Wieczność to za mało
Znaki szczególne: Charakterystyczny wyraz twarzy i spojrzenie przypisane tylko jemu, nikt na świecie i po za nim nie posiada nawet w podobie czegoś tak subtelnego jak on. Można powiedzieć że sama jego czystość jest znakiem rozpoznawczym ponieważ prócz ubrania ma na prawde nie wiele przedmiotów martwych.
Ekwipunek: Jedyna broń to nakładki na dłonie z ostrzymi zakończeniami jak w szponach, są na nich dziwne zapiski w zapomnianym dawnym języku, pobłopobłogosławiona.
Poziom życia: 100%
Dołączył: 27 Paź 2017
Posty: 39
Skąd: Z nieskończoności
Wysłany: 2018-02-03, 21:40   
   Multikonta: Czarny Szermierz


Młody spojrzał na dziewczynę, oczywiście że usłyszał pytanie. Aby mieć to szybko z głosy odpowiedział bez żadnych zobowiązań. -Kawałek, jakieś 55 kilometrów i 05 centymetrów w prawo- Uwielbiał być dokładny, aż czasami przesadnie. Czuł w tonie kobiety obojętność, nie dziwiło go to. Akurat teraz miałby spotkać kogoś wyjątkowego, gdyby był tak naiwny to by pracował w przedszkolu z dziećmi. Jego ton był jak zazwyczaj surowy i zimny. On w porównaniu do dziewczyny wolał jasne kolory, biała koszula, brązowe eleganckie spodnie, czarne buty, czasami rękawice z szponami. Dziś nie nastawiał się na walki, więc delikatnie dłonie spoczywały od tak na barierce bez żadnego okrycia. Był bardzo schludny, ale ego miał dosyć sporę. Nie chciało mu się jakoś dopiekać nikomu i niczemu, nie miał żadnego powodu. Zawsze działał ku jakiemuś ważniejszemu celu, ale dziś? Chyba lekko zwątpił w świat, że da się jeszcze coś w nim uratować. Ludzie byli zepsuci do szpiku kości, zwierzęta chodziły aby jeść, a demony? Lepiej o tym nie myśleć... Tak czy owak kiedy udzielił odpowiedzi wrócił wzrokiem na księżyc, on już spisał wszystko na straty. Będzie walczył, ale ile? Puki nie padnie we krwi, oczywiście...
_________________
Choćbym kroczył ciemną doliną, zła się nie ulękne.
 
     
Yuki


Rodzina: Nie warta wspomnienia
Wiek: Wizualnie wygląda na 27 lat.
Znaki szczególne: Wzrost kobiety. Charakterystyczne rysy twarzy.
Ekwipunek: Pudełeczko z igłami i buteleczka z dziwną substancją.
Poziom życia: 100%
Dołączył: 01 Lut 2018
Posty: 5
Wysłany: 2018-02-03, 22:28   
   Multikonta: Brak.


Czekała spokojnie na odpowiedz, zerkając jedynie po otoczeniu. Gdy usłyszała odpowiedz uniosła brew zdziwiona poniekąd taką precyzją, ale jednak nie skomentowała tego, bowiem sytuacja nie wymagała tego. Zaś po otrzymaniu informacji, gdzie ma iść, skinęła głową.
- Mokniesz dzieciaku, nie martwisz się tym, ze zachorujesz?
Zapytała. Anioł mógł być zaskoczony tym iż został wzięty za człowieka, jednak była to gierka kobiety. Mogła być młoda i nie do końca świadoma tego jak działa świat. oczywiście to się mijało z Prawdą, no ale tego chłopaczek już nie musiał wiedzieć. Poza tym ten niewinny wygląd, aż się prosił by wziąć go za nic niewarte gówno. Oczywiście to nie oznacza iż ignorowała anioła. Nic z tych rzeczy. Podniosła nieco parasol, oczywiście wymownie zapraszając chłopaka pod niego. Co prawda było to podejrzana, jak i kobiety nastawienie było bez wątpienia oschłe. A teraz zapraszała go pod parasol? No kto wie, świat jest dziwny i pokręcony w każdy możliwy sposób.
 
     
Afuro Aphrodi Terumi


Rodzina: Nie pamięta
Wiek: Wieczność to za mało
Znaki szczególne: Charakterystyczny wyraz twarzy i spojrzenie przypisane tylko jemu, nikt na świecie i po za nim nie posiada nawet w podobie czegoś tak subtelnego jak on. Można powiedzieć że sama jego czystość jest znakiem rozpoznawczym ponieważ prócz ubrania ma na prawde nie wiele przedmiotów martwych.
Ekwipunek: Jedyna broń to nakładki na dłonie z ostrzymi zakończeniami jak w szponach, są na nich dziwne zapiski w zapomnianym dawnym języku, pobłopobłogosławiona.
Poziom życia: 100%
Dołączył: 27 Paź 2017
Posty: 39
Skąd: Z nieskończoności
Wysłany: 2018-02-03, 22:45   
   Multikonta: Czarny Szermierz


Blond chłopak cicho nadal stał patrząc w niebo, dopiero zareagował na następne słowa demona. Odpowiedział pewnie i dobitnie -Nie choruję- Lekko poirytowany już się do niej odwrócił. Tacy jak ona nigdy nie dają za wygraną, demon zapraszający anioła pod parasol, to brzmiało jak kiepski żart. Pomimo tego nie zaśmiał się, chrząknął cicho. Miał o wiele więcej lat niż ta planeta, na własne oczy widział twory stwórcy, jemu niegdyś służył, u jego boku kroczył. Do dziś prosił by każda czynność była prowadzona przez światło jedynego ojca życia. Co do zaproszenia nic nie zrobił, co ona sobie myślała? Albo mu powie co w duszy gra, albo będzie nadal beznamiętnie traktowana. Tak ten świat działał, mówisz konkrety, a jak nie to tracisz. Dobrze wiedział, że taki znajomy jak on nie trafia się zbyt często. Ciężko jest wiązać z jego osobą jakiekolwiek nadzieję. Wielu próbowało, ale jego szacunek i sympatia była okupiona wieloma wyrzeczeniami. Trochę kultury nikomu nie zaszkodzi prawda? Wszystko zakończyło się tak, że wzrok chłopaka wbił się krytycznie w oczy dziewczyny totalnie ją przeszywając. To gorsze niż ostrza, ogień, moc, nie dało się przed tym obronić. Teraz dziewczyna wiedziala, że natknęła się na kogoś innego, może wyjątkowego, może zwyczajnego aż do przesady. Jak spróbuje go poznać to może się dowie, jedno było wiadome na pewno, lekko nie będzie. Chłopak skrywał swoje skarby bardzo głęboko, pod grubą pokrywą przeszłości. Wzrok i te oczy, coś w nich było. Tak pewni swego mogli być tylko negocjatorzy, wyglądał miło, ale to tylko przykrywka. Gra, tylko kto tu rozkładał karty?
_________________
Choćbym kroczył ciemną doliną, zła się nie ulękne.
 
     
Yuki


Rodzina: Nie warta wspomnienia
Wiek: Wizualnie wygląda na 27 lat.
Znaki szczególne: Wzrost kobiety. Charakterystyczne rysy twarzy.
Ekwipunek: Pudełeczko z igłami i buteleczka z dziwną substancją.
Poziom życia: 100%
Dołączył: 01 Lut 2018
Posty: 5
Wysłany: 2018-02-05, 10:43   
   Multikonta: Brak.


Brzmiało to jak kiepski żart, bo nim było, co pokazywało także kpiące nastawienie do Anioła. Mógł odmówić, unosząc się swoją dumą, jednak to nie zmieniło faktu iż Demon z niego zakpił, w dodatku tak klasyczny sposób. Mógł się uważać za wielkiego znawcę, jednak dla kobiety był tylko kolejnym frajerem, który ukazuje jaki to on nie jest. Wygląd wskazywał na jego niewinność, jednak nie ignorowała tego. Nie zamierzała zdradzać do czego zmierza, po co? Nie była osobą która domagała się atencji, zwłaszcza nie od kogoś kto nie interesował niczym.
- Moknij zatem szczurze.
Rzekła, by bezceremonialnie ruszyć dalej. No błagać na pewno go nie będzie, czy to o rozmowę, czy to o dołączenie pod parasol, jak i do wspólnego spaceru. Za kogo on się miał? Niech nie będzie żałosny. Nie to nie. Oboje unosili się dumą, z tą różnicą iż kobieta nie bała się otworzyć mordy do naturalnego jej wroga. Co by tu więcej dodać. Na tym skończyło by się ich spotkanie, Anioł nie chciał poznać diabła, niezależnie od jego historii, jak i Yuki nie chciała poznać chłopaka, zwłaszcza takiego narcyza.

Najprawdopodobniej z.t
 
     
Afuro Aphrodi Terumi


Rodzina: Nie pamięta
Wiek: Wieczność to za mało
Znaki szczególne: Charakterystyczny wyraz twarzy i spojrzenie przypisane tylko jemu, nikt na świecie i po za nim nie posiada nawet w podobie czegoś tak subtelnego jak on. Można powiedzieć że sama jego czystość jest znakiem rozpoznawczym ponieważ prócz ubrania ma na prawde nie wiele przedmiotów martwych.
Ekwipunek: Jedyna broń to nakładki na dłonie z ostrzymi zakończeniami jak w szponach, są na nich dziwne zapiski w zapomnianym dawnym języku, pobłopobłogosławiona.
Poziom życia: 100%
Dołączył: 27 Paź 2017
Posty: 39
Skąd: Z nieskończoności
Wysłany: 2018-02-05, 14:15   
   Multikonta: Czarny Szermierz


Cóż, może to tak miało się skończyć. Jednak Afuro nigdy nie dmuchał na wiatr i nie oceniał istot po rasie, wieku czy wyglądzie. Nie miał nic lepszego do roboty, patrzył chwilę na dziewczynę i ruszył jej śladami. Nie podbiegał, nie prosił, cicho westchnął i zaraz był obok. Duma była ważna, ale nie bez przesady. Wszystko w mierze dobrego smaku, jak było wspomniane był dobrze wychowany i trochę nietaktownie byłoby nie odpowiedzieć. Ściślej mówiąc, odpowiadać można nie tylko słowem nie prawda? Wystarczy, że dołączył. Czemu nie iść w ciszy i spokoju jak normalni ludzie? No tak, tylko oni nie byli ludźmi. Dwa rody od dawna walczące, o co? Terumi bardzo długo nad tym myślał, a jego poglądy były bardzo inne niż aniołów z jego czasów. Czemu nie dać szansy? Nie politować się, tak nakazał ojciec, że będziesz miłować brata i siostre swoją, duszą i ciałem, słowem i gestem, nawet myślami. Trochę mineło nim postanowił skomentować te słowa. Zawsze wpierw analizował i dopiero odpowiadał, a jego słowa były przepełnione smutkiem, ale też sporą pewnością w to co się w koło dzieje. -Anioł bez skrzydeł to szczur, wszyscy nimi jesteśmy.- Dziwnie to zabrzmiało, to pewnie jedna z tych nietypowych niespodzianek chłopaka. Umiał zakłopotać, postawić tezę do przemyśleń, przyznać się do prawdy. Może to krok w stronę dziewczyny? Teraz wszystko zależało od niej.
_________________
Choćbym kroczył ciemną doliną, zła się nie ulękne.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Fairy Tail Path Magician



Bleach OtherWorld

Dragon Ball New Generation Reborn



Vampire Knight


Król Lew















Image and video hosting by TinyPic

Rainbow RPG



















Vampire Diaries







SnM: Naruto PBF

Luciferum zaprasza!







www.zmiennoksztaltni.wxv.pl





Pokemon Eternum









Ningyo

On-anime.pl



Projekt K7 M&A | http://k7.ubf.pl


Styl i grafika zedytowane przez Ciela Phantomhive. Uprasza się o nie kopiowanie.
Kuroshitsuji. Yana Toboso.
Strona wygenerowana w 0,58 sekundy. Zapytań do SQL: 11