Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!

Witajcie w Anglii pod koniec XIX wieku, we wspaniałej choć zarazem mrocznej i zagadkowej epoce wiktoriańskiej. Mnożą się tajemnicze przestępstwa nad którymi Scotland Yard załamuje bezradnie ręce. Londyn staje się polem kryminalnych rozgrywek i zbrodni mrożących krew w żyłach. Zaniepokojona Królowa Wiktoria uruchamia wszystkie swoje siły do tego by zwalczyć rosnącą przestępczość. Ten mroczny świat zamieszkują wspólnie z ludźmi: demony, które wykorzystując słabość człowieka zawierają kontrakty w zamian za dusze śmiertelników; anioły pragnące oczyścić plugawą ludzkość z grzechów; shinigami zaprowadzające porządek pośród problematycznych dusz, a także piekielnie zwierzęta o nieprzewidywalnej naturze. To wszystko dzieje się już poza wiedzą i poza wzrokiem zwykłych ludzi, jednak ma na ich życie ogromny wpływ. Przetrwanie w tym świecie jest prawdziwym wyzwaniem, które może okazać się przygodą na śmierć i życie.
► Login = imię i nazwisko postaci bądź tylko imię (jeśli nie ma nazwiska).
► Czy wiesz, że... nasze forum ma już 4,5 roku? Dziękujemy za to, że jesteście!

POSZUKIWANIA
► Basil poszukuje skrzypkowego konkurenta, nachalnego klienta i innych powiązań.
► Albert poszukuje przyrodniej siostry.
► Orin poszukuje ochotnika do sesji.
► Czarny Szermierz poszukuje różnych relacji.

Wrzesień 1889r.
Coraz więcej deszczowych i pochmurnych dni, coraz mniej przebłysków ciepłego słońca. Temperatura będzie wynosić ok. 20'C w dzień, w nocy zaś 12'C.

Poprzedni temat «» Następny temat
Boczna uliczka
Autor Wiadomość
Dorian Einhart


Dołączył: 22 Lip 2017
Posty: 29
Wysłany: 2017-12-07, 21:29   

Panienka wciąż nie była przekonana o jego wszechmocy. W istocie, Dorian nie był bogiem, który mógł wszystko, w tym również wskrzesić zmarłego, ale był istotą piekielną, która mogła naprawdę bardzo wiele. Dla niego świat materialny nie miał żadnych tajemnic, to była tylko prosta i prozaiczna rzeczywistość dóbr ziemskich. Ale faktycznie, życzenie arystokratki mogło wykraczać poza jego możliwości. Nawet w obliczu ostatniego spotkania z pewnych żniwiarzem, który posiadł podobną umiejętność, nie sądził by przywrócenie do świata żywych narzeczonego damy w postaci krwiożerczej kukły zadowoliło ją wystarczająco. Aczkolwiek byłby w stanie się na coś takiego zdobyć, de facto przecież jej ukochany w ten sposób by zmartwychwstał. To w jakim stanie byłby po dokonaniu tego aktu nie było już jego problemem tak naprawdę. Ale demon tego nie uczyni. Nie znał położenia zbiegłego shinigamiego, a ponadto to wątpliwe aby udało im się wejść w jakieś układy. Taki plan nie miał zatem szans na powodzenie.
A skoro chodziło o miłość... arystokratka musiała być mocno związana z tym mężczyzną, z tego co Dorian się orientował w wyższych sferach wciąż było popularne tworzenie zaaranżowanych małżeństw na zasadzie dogadania interesów obu stron. Wyjątki od tej reguły zdarzały się rzadko, chociaż nie wykluczało to jednocześnie tego, że młodzi być może prędzej czy później przypadną sobie do gustu.
- Nie da się. - przyznał tajemniczy głos, a pies nieznacznie skinął łeb jakby na potwierdzenie tych słów.- Ale sama mówisz, że zginął w niewyjaśnionych okolicznościach. Nie chciałabyś poznać prawdy? Dowiedzieć się co zakończyło jego życie? Jak do tego doszło? - kontynuował postanawiając z tej strony namówić dziewczynę do współpracy.
Czarny pies tylko potrząsnął łbem. Nie wykonywał żadnych dodatkowych ruchów, żadnych gestów, które mogłyby bardziej zwrócić na niego uwagę. Jego zamierzeniem nie było się demaskować teraz, w momencie, w którym zwyczajnie próbował wybadać teren.
Czy dziewczyna będzie tak zdesperowana, żeby zawrzeć z nim kontrakt? Do takiego aktu potrzeba znaleźć się na skraju, na krawędzi i twardo mieć wytyczony cel, którego pragnie się osiągnąć. Może nie uda się od razu, może panienka Veller nie jest jeszcze na to gotowa, wszystko okaże się w trakcie tej ich specyficznej pogawędki.
 
     
Rita Veller

Lady

Rodzina: rodzina Veller
Wiek: 17 lat
Znaki szczególne: noszona żałoba
Ekwipunek: nożyk za podwiązką
Poziom życia: 100%
Dołączył: 21 Lip 2014
Posty: 134
Wysłany: 2017-12-09, 16:46   
   Multikonta: Arianna


Nieznajomy głos wcale nie pozbawił jej nadziei, bo nigdy na to nadziei nie miała. Nie wierzyła w to, że można sprawić by martwe zwłoki zaczęły żyć pełnym ludzkim życiem. Od zarania dziejów ludzkość szukała sposobu na nieśmiertelność, długowieczność czy właśnie przywracanie zmarłych do życia, lecz nie ma co się łudzić. To tylko pragnienia, które z całą pewnością pozostawały teraz nieaktualne. Być może za setki czy też tysiące lat, ale nie... nie teraz. Było na to dużo za wcześnie.
- Prawdy? - panienka Veller drgnęła trochę niespokojnie, być może zaskoczona tą bezpośrednią propozycją z wciąż nieznanego jej źródła.
Zabrzmiało to niemal tak samo nieprawdopodobnie jak wizja ożywienia jej narzeczonego, a jednak im dłużej się nad tym zastanawiała tym bardziej wydawało się jej to możliwe. Tym bardziej, że służby miasta poprzestały tylko na tym co wiadome było tylko na pierwszy rzut oka odnośnie śmierci jej ukochanego, nie zagłębiały się w to bardziej. Było to o tyle dziwne, że chodziło o przedstawiciela klasy wyższej, a zatem taka śmierć była dość głośnym wydarzeniem, nawet jak na ich całkiem kameralne środowisko. Coś mogło się za tym kryć, ale Rita była wówczas zbyt zrozpaczona, żeby to bardziej szczegółowo roztrząsać, a obecnie minęło już tyle czasu, że nawet można wątpić czy jest szansa na rozwiązanie tej sprawy. A jednak obcy jej głos oferował jej właśnie taką możliwość. Lecz co on może wiedzieć, pewnie nawet nie zna tej sprawy. Czy to jednak pułapka?
- Chce, ale... minęło już dużo czasu. Scotland Yard sobie nie poradził z tą sprawą, więc... to chyba jest mało prawdopodobne. - przytknęła wierzch dłoni do ust w zamyśleniu. - Poza tym... ja nie znam pana, nie wiem dlaczego mi pan coś takiego proponuje. - odezwała się i zebrała na dość odwagi, żeby uczynić kilka kroków dalej i zajrzeć w kolejną uliczkę, ale nie dostrzegła tam ani żywej duszy. - I dlaczego... - zaczęła, lecz głos jej ucichł bardziej.- ... pana nie widzę.
 
     
Dorian Einhart


Dołączył: 22 Lip 2017
Posty: 29
Wysłany: Dzisiaj 16:56   

Coś w niej ruszył. To naturalne, że w przypadku mało oczywistej śmierci chciało się poznać dokładnie prawdę dotyczącą okoliczności wydarzenia jak i ukarania sprawców. Nie wchodziła tu w grę nawet zemsta, a po prostu potrzeba uspokojenia wątpliwości narosłych wokół zbrodni, uczynienia zadość zmarłemu, zamknięcia tej sprawy i tego etapu życia, a także poczucie potrzeby sprawiedliwości. Zemsta pojawiała się u tych bardziej zjadliwych śmiertelników, który czuli potrzebę konkretnej rekompensaty, a tymczasem tutaj chodziło o coś trochę innego. Wyczuł zatem, że jego propozycja trafiła na dość podatny grunt, chociaż być może z dziewczyną trzeba będzie jeszcze ponegocjować, jeszcze przekonać ją do takiego układu. Dorian nie był aniołem cierpliwości, ale wiedział, że dobry biznes wymaga często czasu, więcej wysiłku i własnego nakładu.
- Nie. Z odpowiednią mocą to jest bardzo prawdopodobne. - odpowiedział jej.
Dostrzegł, że panienka zaczęła szukać. Zaczęła szukać źródła głosu. Trudno ustalić skąd jego głos mógł dochodzić, tym bardziej, że w pobliżu nie było innych osób. Uliczki wyglądały na opustoszałe, chociaż z oddali dochodziły różne odgłosy, ale niewyraźne. Był jedynie on. Czarny pies o czerwonych ślepiach. To dość wątpliwe by arystokratka zorientowała się, że to jest źródło tego głosu, ale kto wie... mogła już w swoim życiu mieć do czynienia z istotami nadprzyrodzonymi. Co prawda występowanie ponadprzeciętnych zjawisk nie było normalne w ludzkim życiu, ale zdarzały się jednostki, które miały już takie doświadczenie.
- Myślę, że moglibyśmy osiągnąć kompromis. Ja zrealizuję twoje pragnienie prawdy, a ty dasz mi coś swojego. - pies świdrował ją nieustannie swoim spojrzeniem.- Nie jestem kimś kogo można od razu zobaczyć. - dodał chcąc utwierdzić panienkę Veller w przekonaniu, że jest kimś kto ma odpowiednią moc do czynienia takich rzeczy.
Bo miał. Oczywiście, pewne sprawy wymagały więcej wysiłku, dłuższego czasu starań, ale po pewnym czasie z pewnością osiągnie cel. Tym bardziej, że demony dla smacznej duszy były w stanie zrobić naprawdę wiele. Takie dusze nie trafiały się często, nie każdy mógł się pochwalić taką cechą. Dlatego były cenne, a ich zwykłe pochwycenie stawało się mało atrakcyjnym sposobem na ich zdobycie. Na dobry posiłek trzeba było sobie zapracować.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Fairy Tail Path Magician



Bleach OtherWorld

Dragon Ball New Generation Reborn



Vampire Knight


Król Lew















Image and video hosting by TinyPic

Rainbow RPG

























Silver Baner

Vampire Diaries











SnM: Naruto PBF



Luciferum zaprasza!





aegyo



Ningyo

On-anime.pl



Projekt K7 M&A | http://k7.ubf.pl


Styl i grafika zedytowane przez Ciela Phantomhive. Uprasza się o nie kopiowanie.
Kuroshitsuji. Yana Toboso.
Strona wygenerowana w 0,3 sekundy. Zapytań do SQL: 11