Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!

Witajcie w Anglii pod koniec XIX wieku, we wspaniałej choć zarazem mrocznej i zagadkowej epoce wiktoriańskiej. Mnożą się tajemnicze przestępstwa nad którymi Scotland Yard załamuje bezradnie ręce. Londyn staje się polem kryminalnych rozgrywek i zbrodni mrożących krew w żyłach. Zaniepokojona Królowa Wiktoria uruchamia wszystkie swoje siły do tego by zwalczyć rosnącą przestępczość. Ten mroczny świat zamieszkują wspólnie z ludźmi: demony, które wykorzystując słabość człowieka zawierają kontrakty w zamian za dusze śmiertelników; anioły pragnące oczyścić plugawą ludzkość z grzechów; shinigami zaprowadzające porządek pośród problematycznych dusz, a także piekielnie zwierzęta o nieprzewidywalnej naturze. To wszystko dzieje się już poza wiedzą i poza wzrokiem zwykłych ludzi, jednak ma na ich życie ogromny wpływ. Przetrwanie w tym świecie jest prawdziwym wyzwaniem, które może okazać się przygodą na śmierć i życie.
► Login = imię i nazwisko postaci bądź tylko imię (jeśli nie ma nazwiska).
► Czy wiesz, że... nasze forum ma już 4,5 roku? Dziękujemy za to, że jesteście!

POSZUKIWANIA
► Basil poszukuje skrzypkowego konkurenta, nachalnego klienta i innych powiązań.
► Albert poszukuje przyrodniej siostry.
► Orin poszukuje ochotnika do sesji.
► Czarny Szermierz poszukuje różnych relacji.

Wrzesień 1889r.
Coraz więcej deszczowych i pochmurnych dni, coraz mniej przebłysków ciepłego słońca. Temperatura będzie wynosić ok. 20'C w dzień, w nocy zaś 12'C.

Poprzedni temat «» Następny temat
Scena
Autor Wiadomość
Undertaker

Dezerter

Znaki szczególne: Grzywka zasłaniająca oczy, blizny przecinające twarz i szyję, strój grabarza, długie czarne paznokcie.
Ekwipunek: Dziesieć sotoba (drewniane kije pogrzebowe) pod płaszczem.
Kosa śmierci: Srebrna, długa kosa ozdobiona na rękojeści miniaturowym szkieletem, którego czaszka jest owinięta w ciernie.
Poziom życia: 100%
Dołączył: 03 Wrz 2016
Posty: 53
Wysłany: 2017-11-19, 21:34   

Och, jaka szkoda... już po? Już przedstawienie dobiegło końca? Undertaker chętnie ubarwiłby ten występ zapraszając do jego udziału swoje piękne damy. Pod tym pojęciem miał na myśli oczywiście ożywione zwłoki, które powstały na skutek przebudzenia ze śmierci. To dopiero byłby występ! Zapewne po raz kolejny pozostałby niedoceniony, jednak przypuszczał, że taka zagrywka przyniosłaby mu mnóstwo śmiechu i zabawy. Musiał jeszcze popracować nad tymi martwymi ciałami, nad ich filmowymi nagraniami. Dezerter udowadniał, że istnieje sposób na pokonanie śmierci, dokonywał czegoś co wydawało się sprzeczne z naturą, a jednak w jakiś sposób było możliwe. Z taką obsadą ren występ byłby jeszcze wspanialszy! Później pewnie po raz kolejni shinigami zaczęliby się nim bardziej interesować, kto wie... może do akcji włączyłby się pewien młody hrabia wraz ze swoim lokajem? Na pewno warto rozważyć udział przebudzonych ze śmierci w następnej takiej atrakcji.
Patrzył, obserwował... co to się dzieje na scenie. Wnusia po raz kolejny popełniła samobójstwo, w ślad za nią poszła śmiertelniczka odgrywająca rolę Julii Kapulet. Czy Szekspir naprawdę przemyślał te sztukę? Czy mógł wiedzieć co się stanie z niespełnionymi kochankami? Och nie, na pewno nie wiedział! Jaką krzywdę im wyrządził skazując ich na zbieranie dusz po wieki wieków, na nigdy nie przemijającą długowieczność...
Sztuka dobiegła końca. Undertaker pozbył się jednak stroju zakonnika, wolał swoje czarne szaty, w tym kolorze czuł się zdecydowanie lepiej i gdy przyszła pora by aktorzy kłaniali się przed widownią, wyszedł ponownie wraz z pozostałą grupą na scenę aby dopełnić temu zwyczajowi. Ze swoim charakterystycznym uśmiechem, który nie znikał z jego twarzy, z dłońmi schowanymi w głębokich rękawach jego szaty, z grzywką przysłaniającą zielone ślepia, tak aby nikt nie mógł w nim rozpoznać boga śmierci... wyszedł na scenę, rozłożył ramiona, pokłonił się raz i drugi. Zerknął kątem oka na wnuczkę lecz pognała już ta niewielka żniwiarka ze sceny, pewnie goniąc na wykonanie kolejnych zadań. Szefostwo tak łatwo nie przyznaje wolnego, o nie... coś o tym wiedział. Pozostali również rozchodzili się do siebie. Jedni bocznymi wyjściami, inni po to by złapać dorożki oczekujące na pasażerów. A niespodziewany gość w formie lisa narobił trochę bałaganu! Aj, jak tylko Undertaker wrócił na zaplecze jeszcze chwilę się temu poprzyglądał, chichocząc pod nosem. W pewnym momencie musiał się złapać za brzuch, bo to było tak zabawne! Zaraz potem, skryty w cieniu zaplecza nie poruszył się gdy lisek wpadł do środka zamieniając się w chłopca. Ach, więc to tak! Na jego wargi znów wpełzł szeroki uśmiech, podrapał podbródek długim paznokciem i również skierował się do wyjścia. Nie starał się specjalnie zwracać na siebie uwagę, ale też nie przemykał czujnie niczym szczur. Były dyrektor zakładu pogrzebowego podążał po prostu własnymi, dobrze sobie znanymi ścieżkami.
<zt>
 
     
Orin


Rodzina: Brak
Wiek: Około 300 lat?
Znaki szczególne: Pluje kwasem w obu formach.
Poziom życia: 100%
Dołączył: 23 Paź 2017
Posty: 35
Wysłany: 2017-11-19, 22:08   
   Multikonta: Incubus


Szybkość tym razem dała mu przewagę. Był szybszy od ludzi i znalazł się na zapleczu. W ciągu chwili na miejscu lisa stał chłopczyk o ciemno-szarych włosach. Nadal był przerażony sytuacją. Zastygł w jakimś kącie, nie wydając najmniejszego dźwięku, chcąc stopić się wręcz z ciemnym otoczeniem. Minęło kilkanaście sekund. Nadal czekał, jednak po dźwiękach jakie mógł usłyszeć, wygląda na to, że nikt nie skojarzył go z tym wszystkim. Nie miał nawet pojęcia że tamten człowiek z długimi, srebrnymi słowami, go zobaczył. Poza tym to nie był aż taki problem, skoro nic z tym faktem nie zrobił. Nie tym się teraz przejmował. Większość ludzi już wyszła z budynku, łącznie z aktorami scenicznymi. wtedy po cichu prześlizgnął się do drzwi wyjściowych, nareszcie znalazł się na zewnątrz. Wtedy przypomniał sobie o pozostawionym łupie...jednak nie miał już odwagi tam wrócić, po tym wszystkim. Poczuł dreszcz na plecach na samo wspomnienie huku wystrzału. Raczej nie mógł tego :wypadu" zaliczyć jako sukcesu, nic nie zyskał, jeszcze zrobił zamieszanie, przez co będzie musiał być ostrożniejszy. Ale był wolny i szedł powoli ulicą. Będzie musiał gdzie indziej poszukać błyszczących zabawek...

/Zt/
_________________
And you could buy up all of the stars
......But it wouldnt change who you are
..........Youre still living life in the dark
...............Its just who you are...
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Fairy Tail Path Magician



Bleach OtherWorld

Dragon Ball New Generation Reborn



Vampire Knight


Król Lew















Image and video hosting by TinyPic

Rainbow RPG

























Silver Baner

Vampire Diaries











SnM: Naruto PBF



Luciferum zaprasza!





aegyo



Ningyo

On-anime.pl



Projekt K7 M&A | http://k7.ubf.pl


Styl i grafika zedytowane przez Ciela Phantomhive. Uprasza się o nie kopiowanie.
Kuroshitsuji. Yana Toboso.
Strona wygenerowana w 0,24 sekundy. Zapytań do SQL: 11