Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!

Witajcie w Anglii pod koniec XIX wieku, we wspaniałej choć zarazem mrocznej i zagadkowej epoce wiktoriańskiej. Mnożą się tajemnicze przestępstwa nad którymi Scotland Yard załamuje bezradnie ręce. Londyn staje się polem kryminalnych rozgrywek i zbrodni mrożących krew w żyłach. Zaniepokojona Królowa Wiktoria uruchamia wszystkie swoje siły do tego by zwalczyć rosnącą przestępczość. Ten mroczny świat zamieszkują wspólnie z ludźmi: demony, które wykorzystując słabość człowieka zawierają kontrakty w zamian za dusze śmiertelników; anioły pragnące oczyścić plugawą ludzkość z grzechów; shinigami zaprowadzające porządek pośród problematycznych dusz, a także piekielnie zwierzęta o nieprzewidywalnej naturze. To wszystko dzieje się już poza wiedzą i poza wzrokiem zwykłych ludzi, jednak ma na ich życie ogromny wpływ. Przetrwanie w tym świecie jest prawdziwym wyzwaniem, które może okazać się przygodą na śmierć i życie.
► Login = imię i nazwisko postaci bądź tylko imię (jeśli nie ma nazwiska).
► Event Romeo i Julia zakończony!
► Ogłoszenie o nadchodzących porządkach.

POSZUKIWANIA
► Basil poszukuje skrzypkowego konkurenta, nachalnego klienta i innych powiązań.
► Albert poszukuje przyrodniej siostry.
► Orin poszukuje ochotnika do sesji.
► Czarny Szermierz poszukuje różnych relacji.

Sierpień 1889r.
Nad Londynem gorąca aura sprzyja gwałtownym, letnim burzom z silnymi wyładowaniami. Temperatura będzie wynosić ok. 28'C w dzień, w nocy zaś 16'C.

Poprzedni temat «» Następny temat
Cukiernia Kremowa Róża
Autor Wiadomość
Elanor Blue

Cyrkowiec

Rodzina: nie żyje
Wiek: 17 lat
Znaki szczególne: niebiesko mi
Poziom życia: 100%
Dołączył: 10 Paź 2013
Posty: 209

Wysłany: 2017-11-12, 21:34   
   Multikonta: Tamara Arven


- Ymm... - chyba tylko tak mogła skomentować jego wzmiankę o tkankach, nie bardzo wiedziała o co w tym chodzi, nie mówiąc już, że nie znała się tak na biologii i anatomii człowieka, bardziej odpowiedni do stwierdzenia takich rzeczy wydawał się jej lekarz.- Ale to chyba nie dzieje się aż tak szybko. - dodała, bo nawet małe zadrapanie zostawiało po sobie chociażby niewielki ślad na kilka dni.
Spojrzała na niego z pewnym zdziwieniem. No ale z drugiej strony... każdy ma jakieś gusta, nie każdy przepada za słuchaniem muzyki. Może chłopak wolał teatr albo w jeszcze inny sposób spędzał wolny czas. Trudno jej powiedzieć, każdy przecież był inny.
- Nie, teraz chyba nie ma tam żadnego koncertu. - obejrzała się znów na ulicę, czasem po prostu lubiła się przejść, popatrzeć na ten Londyn nie oczami osoby, która zarabia tu na życie, ale kogoś kto zjawił się tutaj, żeby pozwiedzać, poznać jakieś tutejsze rozrywki, zabawy, zwiedzić parę atrakcyjnych miejsc.
- Więc jak lubisz spędzać czas? - zapytała zastanawiając się co takiego chłopaka interesuje, jakie on woli rozrywki.
Po tej części Londynu spacerowali raczej zadbani i dobrze wyglądający mieszkańcy. Spoglądała na ludzi, którzy raczej na co dzień nie muszą zmagać się z biedą, wiele z nich pewnie nawet nie wie jak to jest być biednym. Zupełnie inaczej jest w uboższych częściach miasta.
 
     
Czarny Szermierz


Rodzina: Wszyscy warci zaufania.
Wiek: 20
Znaki szczególne: szaro-srebrne oczy
Ekwipunek: Dwa miecze, notes, troche leków i opatrunków.
Poziom życia: 100%
Dołączył: 28 Paź 2017
Posty: 36
Skąd: Centrum Mroku

Wysłany: 2017-11-12, 22:28   
   Multikonta: Zeno Hen


Chłopak popatrzył przed siebie, skoro nie było koncertów to trudno tak bywa. Wysłuchał słów człowieka i szedł ulicami tak jak go prowadziła dziewczyna. Patrzył na ludzi myśląc co ona w nich takiego widzi, że na nich patrzy. Ciekawo co myślała, on widział tylko bogatych w większości nietolerancyjną szlachtę. Może za ostro ich osądzał, za szybko, tak czy owak aby postawić im tezę musiałby każdego z osobna głębiej poznać. Była wzmianka o jego nietypowym leczeniu się ran, dziwnie na niego spojrzała, na wszelki wypadek lepiej nie poruszać tego tematu. Krótko tylko źucił słowem i przeszedł na dalszy temat. "Wystarczą dwa-góra trzy dni i będzie po wszystkim" No cóż u niego to jeden dzień i po wszystkim, ale może lepiej zbytnio się nie zwierzać, jeszcze pomyśli że to jakaś zakazana magia, albo inne dziwne cuś. On w końcu poczuł się lepiej, nie chciał jej do siebie zrazić. Na prawde się bardzo starał, chciał być z nią jak najdłużej. Teraz wystarczyło rozpatrzeć drugie pytanie, nigdy sam nie myślał co lubi? Co to mogłoby kogokolwiek obchodzić, a może dziewczyna miała jakiś plan? Nie obchodziło go to, wierzył w jej nieskazitelność i pomału doceniał ten wielki skarb, te spotkanie, tą rosnącą przyjaźń. Był zawsze z natury lekko niecierpliwy i lubił wyolbrzmiać, ale na prawdę rozmowa szła tak miło i gładko. "Lubie chodzić, biegać, obserwować zachowania ludzi... " Mało brakowało, a palnołby o lataniu, to by było dopiero. To zabrzmiało dziwnie, obserwować ludzi... A może to było normalne? Przecież niektórzy lubili obserwować innych ludzi i badać ich zachowania. To by w sumie się dobrze składało, duchowa osoba bada duchowe rozterki i zachowania cielesne innych ludzi. Kiedy zakończył odpowiadanie i rozmyślenia sam żucił dość nietypowe pytanie. "Pytasz o wiele rzeczy? Ufasz mi?" Pytanie zdecydowanie na miejscu, rzadko kiedy zdarzało mu się pytać o byle co. Starał się dużo nie mówić i każde słowa surowo analizował, nieomylny to on nie był... Niestety... Ale kiedy już to powiedział, spojrzał w jej oczy tak by powiedziała prawde. W razie czego powinien poczuć że coś jest nie tak. Powinien... Miał nadzieje...
_________________
Wydając kompana, sprzedajesz samego siebie.
 
     
Elanor Blue

Cyrkowiec

Rodzina: nie żyje
Wiek: 17 lat
Znaki szczególne: niebiesko mi
Poziom życia: 100%
Dołączył: 10 Paź 2013
Posty: 209

Wysłany: 2017-11-13, 20:57   
   Multikonta: Tamara Arven


Niebieska posłała mu trochę zdziwione spojrzenie.
- To i tak szybko... - nie wiedziała co powiedzieć, bo rzecz jasna zdawała sobie sprawę, że normalnie rany nie goją się w takim tempie, ale może chłopak trochę wyolbrzymił, celowo czy przypadkiem.
Czasem zdarzało się jej, że wśród przechodniów widziała twarz, którą już znała, najczęściej ze swoich ulicznych występów, chociaż i tak nie zaznajamiała się za bardzo z publiką. Dla nich była tylko cyrkową akrobatką, która pokaże pare sztuczek i w ten sposób przypodoba im się albo i nie. Z kolei od tego przypodobania właśnie zależało czy uda się jej zarobić.
Wszystko wskazywało na to, że nieznajomy nie ma żadnych konkretnych zainteresowań, trudno więc było Elanor odnieść się w jakiś sposób do tego co lubił. Były to raczej codzienne rzeczy, które ludzie wykonywali normalnie. Może nie każdyczerpał z tego jakąś radość, przykuwał do tego szczególną uwagę, ale jednak.
- Hm? - spojrzała na niego ze zdziwieniem gdy zadał swoje pytanie.- Wiesz, nie można komuś zaufać tak od razu, do tego trzeba czasu. - wyznała z pewnym speszeniem.- Ale sądzę, że nie masz złych intencji. - nie chciała go urazić, ale właściwie to poznała go chwilę temu i jeszcze nie wiedziała co o tej znajomości sądzić, chociaż na pewno był dość specyficzną osobą.
 
     
Czarny Szermierz


Rodzina: Wszyscy warci zaufania.
Wiek: 20
Znaki szczególne: szaro-srebrne oczy
Ekwipunek: Dwa miecze, notes, troche leków i opatrunków.
Poziom życia: 100%
Dołączył: 28 Paź 2017
Posty: 36
Skąd: Centrum Mroku

Wysłany: 2017-11-13, 22:24   
   Multikonta: Zeno Hen


Odpowiedź dziewczyny nie była jednoznaczna, jak on miał to odebrać? Puki co poczuł nieodparte pragnienie zadania jeszcze paru pytań, ale pod koniec wycofał się. On w porównaniu do ludzi nie musiał wiele wiedzieć o nieznajomych by im zaufać. Można było uznać to za szaleństwo, ale po paru minutach rozmowy dobrze wiedział czego się spodziewać. Może to wina jego doświadczeń, jeszcze nigdy nie pomylił się co do swoich przeczuć. Wszystko dzięki analizie każdego ruchu, gestu i słowa dawało mu sporą przewagę w znajomości przeciwnika. To przydawało się do walk, ale też i nie tylko... Teraz milczał, musiał sobie jeszcze jeden raz to wszystko przemyśleć, nie wiedział już zbytnio co powiedzieć o co spytać? Nie chciał znowu popełnić błędu, popatrzył na nią. Jego powieki łagodnie się ruszyły, smucił go fakt że kiedyś się rozejdą, chociaż znała go tylko parę godzin. Ten czas tak szybko płynął, za szybko...
_________________
Wydając kompana, sprzedajesz samego siebie.
 
     
Elanor Blue

Cyrkowiec

Rodzina: nie żyje
Wiek: 17 lat
Znaki szczególne: niebiesko mi
Poziom życia: 100%
Dołączył: 10 Paź 2013
Posty: 209

Wysłany: 2017-11-14, 21:23   
   Multikonta: Tamara Arven


Chyba jej odpowiedź na zabrzmiała dla chłopaka zbyt zadowalająco. No nic, nic już na to nie poradzi, ale trudno się spodziewać, że tak z miejsca, tak od razu będzie w stanie obdarzyć go zaufanie. Trochę się zmieszała efektem tej wymiany zdań, nie wiedziała czy go uraziła czy coś w tym stylu, więc spuściła wzrok krok za krokiem przemierzając ulicę, którą codziennie przechadzało się mnóstwo ludzi. Londyn tętnił swoim życiem, chociaż rzadko kiedy było to życie sielskie i spokojne.
Dziewczyna nie chciała wyjść na jakąś złą, więc spojrzała w końcu na niego z uśmiechem.
- Pójdę już, muszę jeszcze upewnić się czy mam nocleg zapewniony, nie chce żeby mnie wyrolowali. - niebieska wiedziała, że jeśli gospoda, w której zwykle nocuje będzie przepełniona to może nie mieć łatwo ze zorganizowaniem sobie nowego noclegu, ale jak do tej pory zawsze się jej udawało.- Jakbyś mnie szukał, występuje tu czasem na ulicach, bo trzeba jakoś zarabiać, więc... pewnie mnie znajdziesz. - ona też nie miała złych zamiarów względem niego, więc pewnie jeszcze się spotkają przy jakiejś okazji. - Do zobaczenia. - pomachała mu jeszcze i skierowała się w drugą uliczkę, węższą od głównej drogi, która miała zaprowadzić ją właśnie do gospody.
zt
 
     
Czarny Szermierz


Rodzina: Wszyscy warci zaufania.
Wiek: 20
Znaki szczególne: szaro-srebrne oczy
Ekwipunek: Dwa miecze, notes, troche leków i opatrunków.
Poziom życia: 100%
Dołączył: 28 Paź 2017
Posty: 36
Skąd: Centrum Mroku

Wysłany: 2017-11-14, 23:19   
   Multikonta: Zeno Hen


Chłopak spojrzał na dziewczyne, wszystko zdarzyło się tak szybko. Nim zdarzył coś powiedzieć ona była już daleko. Nie chciał aby to wszystko tam się skończyło, znowu został sam... Nic nie mógł zrobić, było mu tak bardzo przykro. Co znowu źle zrobił? Smutno spóścił wzrok, wyszedł do punktu wyjścia. Mógł mieć tylko nadzieje że się jeszcze spokają. Nadzieja matką głupich, ale matka kocha swoje dzieci. Może nie pisane jest mu być szczęśliwym. Przez chwile miał wrażenie że znalazł tą osobe z którą chciał spędzić dłuższy moment, ale nic nie trwa wiecznie. A z jego szczęściem... Z resztą czy to ważne? Znowu cził ból, chciało mu się krzyczeć, ale tylko odwrócił się spowrotem w strone miejsca z kąt przyszedł. Schował dłonie do kieszeni i tak z zpuszczoną głową odszedł. Krok po kroku, jak widmo bez początku ani końca. Zmuszony... Na wieczność. Niestety trzeba było się z tym pogodzić. Czarny Szermierz... Tak brzmi imię przeklętego przez los, chłopak z dobrym sercem w złym ciele...
(ZT)
_________________
Wydając kompana, sprzedajesz samego siebie.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Fairy Tail Path Magician



Bleach OtherWorld

Dragon Ball New Generation Reborn



Vampire Knight


Król Lew















Image and video hosting by TinyPic

Rainbow RPG

























Silver Baner

Vampire Diaries











SnM: Naruto PBF



Luciferum zaprasza!





Ningyo

On-anime.pl



Projekt K7 M&A | http://k7.ubf.pl


Styl i grafika zedytowane przez Ciela Phantomhive. Uprasza się o nie kopiowanie.
Kuroshitsuji. Yana Toboso.
Strona wygenerowana w 0,82 sekundy. Zapytań do SQL: 11