Witajcie w Anglii pod koniec XIX wieku, we wspaniałej choć zarazem mrocznej i zagadkowej epoce wiktoriańskiej. Mnożą się tajemnicze przestępstwa nad którymi Scotland Yard załamuje bezradnie ręce. Londyn staje się polem kryminalnych rozgrywek i zbrodni mrożących krew w żyłach. Zaniepokojona Królowa Wiktoria uruchamia wszystkie swoje siły do tego by zwalczyć rosnącą przestępczość. Ten mroczny świat zamieszkują wspólnie z ludźmi: demony, które wykorzystując słabość człowieka zawierają kontrakty w zamian za dusze śmiertelników; anioły pragnące oczyścić plugawą ludzkość z grzechów; shinigami zaprowadzające porządek pośród problematycznych dusz, a także piekielnie zwierzęta o nieprzewidywalnej naturze. To wszystko dzieje się już poza wiedzą i poza wzrokiem zwykłych ludzi, jednak ma na ich życie ogromny wpływ. Przetrwanie w tym świecie jest prawdziwym wyzwaniem, które może okazać się przygodą na śmierć i życie.
► Login = imię i nazwisko postaci bądź tylko imię (jeśli nie ma nazwiska).
► Uczestników eventu Sekta zapraszamy tutaj! Wciąż można się zapisywać!



POSZUKIWANIA
► Albert poszukuje przyrodniej siostry.
► Czarny Szermierz, Afuro Aphrodi Terumi i Zeno Hen poszukują różnych relacji.
► Wasil poszukuje ochotnika do sesji.
► Mark poszukuje przyjaznej duszyczki.

Listopad 1889r.
Deszcz, pochmurne niebo i porywiste wiatry będą towarzyszyć nam niemal codziennie. Temperatura będzie wynosić maksymalnie 7'C w dzień, w nocy zaś 2'C.

Poprzedni temat «» Następny temat
Rzeka
Autor Wiadomość
Ruby Snow


Poziom ?ycia: 100%
Dołączył: 20 Lis 2014
Posty: 160
Wysłany: 2017-10-23, 08:47   

To chyba oznacza?o "tak". Ruby nie by?a do ko?ca pewna, ale spos?b wyra?enia si? tej nieznajomej by? na tyle specyficzny, ?e naprawd? trudno by?o si? z ni? porozumie?. Z drugiej jednak strony to do?? ciekawe spotkanie i anielica nie zamierza?a gorzej traktowa? bia?ow?osej, tylko dlatego, ?e mia?y problem z komunikacj?. Problemy s? zreszt? po to, ?eby je przezwyci??a?. Jako? dadz? rad? si? dogada? w ten spos?b, nawet je?li nie by?o to takie proste i zbyt wygodne.
- Czyli Sharon. - u?miechn??a si? do dziewczyny.
Odpowied? na kolejne pytanie te? wydawa?a si? twierdz?ca. Ale jak to? Ona jest kotem? Wygl?da?a jak cz?owiek... Ruby dobrze wiedzia?a jak prezentuj? si? istoty ludzkie, lecz pomimo faktu, ?e Sharon tak w?a?nie wygl?da?a to rzeczywi?cie zachowywa?a si? jak kot. Czy?ci?a si? przez lizanie, unika?a wody i nawet wydawa?a podobne odg?osy. Wychowywa?a si? po prostu w?r?d kot?w, a mo?e... to rzeczywi?cie by? kot? Trudny orzech do zgryzienia. Mo?e na ?wiecie by?y te? takie istoty, kt?re pomimo ludzkiej formy tak naprawd? by?y zwierz?tami? W ko?cu anielica wci?? ma?o wiedzia?a o tym ?wiecie i wiele rzeczy mog?o j? jeszcze zaskoczy?.
Sharon po?o?y?a si? obok. Nawet pozycj? utrzymywa?a jak mruczek. Hmm... Ruby przygl?da?a si? jej chwil?, a? w ko?cu wyci?gn??a r?k? i spr?bowa?a j? podrapa? po brzuchu. Nie wiedzia?a czy bia?ow?osa na co? takiego zareaguje.
- Sk?d ty sie wzi??a?? Bo na pewno nie spad?a? z nieba jak ja. - westchn??a cicho z lekkim u?miechem.
 
     
Sharon

Demoniczny kot

Rodzina: miau!
Znaki szczeg?lne: ubrana w koszulę nocną
Poziom ?ycia: 100%
Dołączył: 26 Sty 2016
Posty: 74
Wysłany: 2017-11-20, 09:09   
   Multikonta: Nancy Moron


Tak, tak... Sharon, Sharon. Takie pi?kne imi? mia?a. W?a?ciwie jakby si? spyta? sk?d ona je wzi??a, to dopiero kocica mia?aby nie lada zagwozdk?, bo zupe?nie tego nie pami?ta?a. od zawsze by?a Sharon i ju?, a to czy kto? kiedy? gdzie? nada? jej to imi?, czy sama zacz??a si? tak tytu?owa?, to ju? ca?kiem inna bajka. A poza tym... jakie to ma znaczenie? ?adne. Nie ?pieszy?a si? ze zmian? imienia, podoba?o si? jej to, kt?re mia?a, a ponadto potrafi?a je wymrucze? w taki spos?b aby i jakie? ?miertelnik czy innego rodzaju istota nadnaturalna poj?? co kicia chce przekaza?. A gdyby umia?a m?wi?, to ju? w og?le... pewnie by zam?czy?a innych ludzi swoj? roszczeniowo?ci?, rozkazuj?c traktowa? si? jak kr?low?. A bo co?! Nale?a?o si? jej! Czy? to nie koty w?a?nie by?y panami wszech?wiata i w?adcami wszelkiej marnej egzystencji, kt?ra nawet nie dorasta?a im do pi?t? By?y. No i wszystko wyja?nione!
Teraz kocicy zebra?o si? na leniuchowanie. Nic dziwnego, ?adna pogoda... ?al nie skorzysta?. W og?le mruczki uwielbia?y nic nie robi?, tylko odpoczywa?... mog?y odpoczywa? p?? dnia, a spa? pozosta?? cz??? doby. Bo oczywi?cie by?y tak zm?czone tym spaniem, ?e p??niej nale?a? im si? jeszcze solidny wypoczynek.
Miau! kiedy anielica podrapa?a j? po brzuszku, czyli tak jak si? rozpieszcza czasem kotki, bia?ow?osa poruszy?a r?kami nieco pokazuj?c pazurki, ale nie mia?a zamiaru zadrapa? Ruby. Jeszcze nie w tym momencie przynajmniej. Ale wiadomo, ?e takie ruchy u kot?w to czasem celowa zasadzka!
Zamrucza?a pod nosem, cichutko, melodyjnie. Gdzie? obok niej podskoczy?a ?abka. P?az czy gad, jakie? stworzenie. Ano w?a?nie, co ona si? b?dzie tym przejmowa?. Pocz?tkowo zignorowa?a niechcianego go?cia, ale po d?u?szym namy?le jednak wida? dosz?a do wniosku, ?e stworzonko to j? denerwuje i pacn??a go d?oni?. Trafi?a czy nie? Wa?ne, ?eby nic tu? przy uchu jej nie rechota?o, takich d?wi?k?w JEJ WYSOKO?? Sharon nie b?dzie tolerowa? w swoim otoczeniu.
 
     
Ruby Snow


Poziom ?ycia: 100%
Dołączył: 20 Lis 2014
Posty: 160
Wysłany: 2017-12-06, 21:17   

Zamrucza?a! Czyli jednak! Anielica zauwa?y?a, ?e Sharon ma takie same, a przynajmniej zbie?ne w przypadku jej ludzkiego wygl?du zachowania jakie zwykle przejawia?y koty. By?y to ciekawskie stworzenia, ale mia?y swoj? dum? i swoj? specyficzny natur?. Nie ka?dy potrafi? z nimi tak ?atwo nawi?za? kontakt.
Ruby u?miechn??a si? lekko na ten widok, po czym wysun??a nogi ze strumyczka. Do?? jej tej och?ody, to by?o ca?kiem orze?wiaj?ce. Za?o?y?a swoje buty i wsta?a na r?wne nogi. Spojrza?a w kierunku, kt?ry prowadzi? w stron? miasta. Najwy?szy czas tam wr?ci?. Mo?e tym razem si? jej poszcz??ci i znajdzie jaki? dom, a jak nie to mo?e chocia? nawr?ci kilka os?b... ludzie ca?y czas potrzebowali drogowskaz?w. Gubili si? w dzisiejszym ?wiecie, pope?niali wiele b??d?w, a ona przecie? by?a od tego, ?eby ich naprowadzi? na w?a?ciw? ?cie?k?. Nie zniech?ca?a si?, taka by?a jej rola.
- B?d? grzecznym kotkiem. - zwr?ci?a si? do Sharon, pochylaj?c si? nad ni? i d?onie uk?adaj?c na kolanach.
Na jej ustach ca?y czas pojawia? si? u?miech. Pog?adzi?a jeszcze bia?ow?os? po g?owie, a potem cofn??a si? i skierowa?a w drog? prowadz?c? j? do miasta. Coraz lepiej zna?a ju? te tereny, chocia? w samym Londynie by?o jeszcze wiele takich uliczek, po kt?rych nie potrafi?a si? porusza? najlepiej. Z czasem pewnie wszystko stanie si? dla niej jeszcze ?atwiejsze, a tymczasem kawa?ek dalej rozwin??a swoje anielskie skrzyd?a i wznios?a si? w powietrze, ?eby w ten spos?b skr?ci? sobie drog?.
<zt>
 
     
Sharon

Demoniczny kot

Rodzina: miau!
Znaki szczeg?lne: ubrana w koszulę nocną
Poziom ?ycia: 100%
Dołączył: 26 Sty 2016
Posty: 74
Wysłany: 2017-12-08, 20:59   
   Multikonta: Nancy Moron


Dobrze, ?e w tej postaci nie mia?a ogona, bo pewnie majta?a by nim na lewo i prawo. Ot, tak ?eby jeszcze bardziej si? zrelaksowa? przy okazji tak pi?knej pogody. Jako? tak wysz?o, ?e na anielic? nie zwraca?a teraz wi?kszej uwagi. Nie, nie... to nie oznacza?o, ?e tak chamsko zacz??a j? ignorowa? czy co?, nie. Po prostu zaakceptowa?a jej towarzystwo i uznawa?a, ?e nie musi si? ni? przejmowa?, nie musi by? ca?y czas uwa?na, nie musi niemal?e sta? na baczno?? podchodz?c do Ruby jak do bardzo podejrzanego obiektu, kt?ry nie wart jest jej kociego zaufania. Nie ?atwo by?o zdoby? sobie przychylno?? bia?ow?osej, chocia? oczywi?cie nieco wi?kszy kredyt zaufania mia?y u niej istoty nadnaturalne, ale... jak i jaki? ?miertelnik wykazywa? si? wobec niej dobr? wol? to i jego by?aby w stanie polubi?. Rzecz jasna, polubi? na sw?j mruczkowaty spos?b, bo... koty to w og?le inny gatunek, bardziej rozwini?ty ni? jednostki ludzkie, wymagaj?cy odpowiedniego traktowania.
Kocica wygrzewa?a si? tak na s?oneczku, kiedy widok tego s?oneczka zas?oni?a jej posta? anielicy. A co to? Czego? od niej chce ta istotka? A ryb? ma? Do kr?lowej przychodzi si? tylko z darami, tak z pustymi r?kami to troch? g?upio...
Ruby zapewne chcia?a si? po?egna? czy co?, kocica mniej wi?cej za?apa?a o co chodzi, chocia? rzecz jasna wi?kszo?? spraw rozumia?a po swojemu.
- Miau! - po?egna?a si? tak oto z t? dziewuszk?.
A gdy nad jej g??wk? wr?ci?o zn?w s?oneczko, Sharon poleni?a si? jeszcze troch? w tym pi?knym otoczeniu. I dopiero gdy s?oneczko ju? znikn??o za horyzontem, bia?ow?osa podnios?a si? z ziemi i skoczy?a gdzie? w sin? dal. Pewnie w stron? miasta, bo gdzie?by indziej mog?a si? uda?, nawet w jej przypadku miejskie zabudowania wi?za?y si? z lepszymi mo?liwo?ciami i ciekawymi perspektywami. Zawsze kogo? spotka, zawsze z kim? si? troch? pobawi, kogo? zaczepi... a to przecie? towarzyski by? kot!
<zt>
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Fairy Tail Path Magician



Bleach OtherWorld

Dragon Ball New Generation Reborn



Vampire Knight


Król Lew















Image and video hosting by TinyPic

Rainbow RPG



















Vampire Diaries





SnM: Naruto PBF





www.zmiennoksztaltni.wxv.pl











Eclipse



over-undertale





Northland Highschool

AbsitOmen


On-anime.pl



Projekt K7 M&A | http://k7.ubf.pl


Styl i grafika zedytowane przez Ciela Phantomhive. Uprasza się o nie kopiowanie.
Kuroshitsuji. Yana Toboso.
Strona wygenerowana w 0,58 sekundy. Zapytań do SQL: 11