Witajcie w Anglii pod koniec XIX wieku, we wspaniałej choć zarazem mrocznej i zagadkowej epoce wiktoriańskiej. Mnożą się tajemnicze przestępstwa nad którymi Scotland Yard załamuje bezradnie ręce. Londyn staje się polem kryminalnych rozgrywek i zbrodni mrożących krew w żyłach. Zaniepokojona Królowa Wiktoria uruchamia wszystkie swoje siły do tego by zwalczyć rosnącą przestępczość. Ten mroczny świat zamieszkują wspólnie z ludźmi: demony, które wykorzystując słabość człowieka zawierają kontrakty w zamian za dusze śmiertelników; anioły pragnące oczyścić plugawą ludzkość z grzechów; shinigami zaprowadzające porządek pośród problematycznych dusz, a także piekielnie zwierzęta o nieprzewidywalnej naturze. To wszystko dzieje się już poza wiedzą i poza wzrokiem zwykłych ludzi, jednak ma na ich życie ogromny wpływ. Przetrwanie w tym świecie jest prawdziwym wyzwaniem, które może okazać się przygodą na śmierć i życie.
► Login = imię i nazwisko postaci bądź tylko imię (jeśli nie ma nazwiska).
► Uczestników eventu Sekta zapraszamy tutaj! Wciąż można się zapisywać!



POSZUKIWANIA
► Albert poszukuje przyrodniej siostry.
► Czarny Szermierz, Afuro Aphrodi Terumi i Zeno Hen poszukują różnych relacji.
► Wasil poszukuje ochotnika do sesji.
► Mark poszukuje przyjaznej duszyczki.

Listopad 1889r.
Deszcz, pochmurne niebo i porywiste wiatry będą towarzyszyć nam niemal codziennie. Temperatura będzie wynosić maksymalnie 7'C w dzień, w nocy zaś 2'C.

Poprzedni temat «» Następny temat
Okoliczne wysypisko
Autor Wiadomość
MG


Dołączył: 26 Maj 2013
Posty: 391
Wysłany: 2017-05-20, 22:59   

Gdzie nie gdzie ogie? ju? tak bardzo si? rozprzestrzeni?, ?e uniemo?liwia? w og?le przej?cie, ale grupa wci?? mia?a jeszcze szans? si? wydosta? biegn?c w stron? kamienic. Z pocz?tku te p?omienne j?zyki wydawa?y si? nie?mia?e, ale teraz zdawa?y si? si?ga? coraz wy?ej i wy?ej, a nad ich g?owami zbiera? si? g?sty dym. W dodatku z oddali s?ycha? by?o ju? nawo?ywania ludzi, kt?rzy chc?c chroni? swoje miejsca pracy oraz kamienice, w kt?rych zamieszkiwali skrzykiwali si? aby wsp?lnie spr?bowa? ugasi? ten szalej?cy po?ar. Od nadmiaru ognia robi?o si? nie tylko gor?co, ale r?wnie? przera?liwie duszno. powietrze zrobi?o si? a? ci??kie i coraz trudniej by?o o oddech w takich warunkach. Tymczasem nagi m??czyzna, zaskomla? co? pod nosem gdy oberwa? w g?ow? od Nancy i spu?ci? wzrok rzeczywi?cie przypominaj?c teraz zbitego psa. Trudno powiedzie? czy zdawa? sobie spraw? z tego, ?e ?le zrobi? czy to tylko chwilowy akt skruchy, ale wygl?da? zupe?nie niewinnie. S?ysz?c zapewne odg?osy z oddali, zerwa? si? na "cztery ?apy", zakr?ci? w miejscu jakby w poszukiwaniu w?asnego "ogona", po czym lekko kulej?c na skutek odniesionej rany, ca?y czas jako nagi m??czyzna pogna? gdzie? w jakim? kierunku. Jego widok przes?oni?o opadaj?ce na drog? drewniane, p?on?ce bele, ale jeszcze mi?dzy smugami unosz?cego si? w powietrze dymu wida? by?o przez kr?tk? chwil? sylwetk? jakiej? kobiety, kt?ra pog?aska?a nagiego m??czyzn? po w?osach, a potem... gdzie? z nim znikn??a? Odesz?a? Dym przys?oni? reszt? widoku.
 
     
Elanor Blue

Cyrkowiec

Rodzina: nie żyje
Wiek: 17 lat
Znaki szczeg?lne: niebiesko mi
Poziom ?ycia: 100%
Dołączył: 10 Paź 2013
Posty: 241
Wysłany: 2017-05-21, 16:45   
   Multikonta: Tamara Arven


Niebieska odczu?a troch? ulgi. Chocia? trudno tak m?wi? bior?c pod uwag?, ?e wsz?dzie wok?? szaleje ogie?. Robi?o si? jej duszno, gor?co, zakaszla?a par? razy, przys?aniaj?c zaraz usta d?oni?. Nie wiedzia?a czy ten spos?b na "wychowanie" stosowany przez Nancy zadzia?a, nie do ko?ca potrafi?a poj?? czy ten m??czyzna jest tym szata?skim psem, czy w og?le ma z nim co? wsp?lnego, ale nie czas na takie rozmy?lania. Nieznajomy pomimo odniesionej rany zdo?a? si? jako? pozbiera? i gdzie? im czmychn??. Czy b?dzie dalej zagra?a? mieszka?com tych okolic? Trudno powiedzie?. W ka?dym razie, s?ycha? ju? by?o ludzi, kt?rzy na pewno zamierzaj? ugasi? ten ogie?, ?eby ratowa? swoje domostwa.
- Chod?my st?d.- zwr?ci?a si? do innych znowu przys?aniaj?c usta d?oni?, bo od tego dymu naprawd? robi?o si? s?abo, a potem skierowa?a si? dost?pnym przej?ciem w stron? kamienic i gdy ju? stan??a na brzegu, spogl?daj?c z bezpiecznej odleg?o?ci na po?ar, odetchn??a z ulg?.
- To... do zobaczenia. - zwr?ci?a sie do pozosta?ych i uda?a do miasta.
zt.
 
     
Nancy Moron

Wydz. Żniwiarzy

Kosa ?mierci: zaostrzony bumerang - Chi
Poziom ?ycia: 100%
Dołączył: 22 Paź 2014
Posty: 205
Wysłany: 2017-05-21, 20:53   
   Multikonta: Sharon


Bo si? jeszcze upiek?. Oj tak, tak... wyjd? z nich takie pieczone kurczaczki! Ale z Nancy marny by?by kurczaczek! To? to nie wa?y zbyt wiele, wzrostu zbyt wielkiego nie ma, tylko jej biust... ale dobra, jednak zostawmy ten temat. W ka?dym razie robi?o si? bardzo cieplutko i to bynajmniej nie z powodu rosn?cej, tropikalnej temperatury wynikaj?cej z tego, ?e znale?li si? gdzie? na egzotycznej wyspie po?r?d kokosowych palm. Wsz?dzie ogie?! Ogie?! Buchaj?ce j?zyki p?omieni! Mog?aby to ogl?da? z daleka, ale z bliska by?o ju? troch? problematyczne nawet dla kogo? takiego jak b?g ?mierci. Na dobr? spraw? spalenie si? ?ywcem jej nie grozi?o, chyba ?e bardzo uparcie sta?aby w tym ogniu pozwalaj?c, ?eby p?omienie roztopi?y jej sk?r?, a potem wn?trzno?ci... tak, tak... panna Moron ju? nie raz ogl?da?a ludzkie zw?glone zw?oki, kt?rych nie mo?na by?o rozpozna? co do to?samo?ci i trzeba by?o dok?adnie analizowa? p?e? denata, jego ewentualny wiek i inne czynniki ?eby okre?li? prawid?owo c?? to za os?bka.
Teraz nie czas na tak daleko id?ce rozwa?ania. Szata?skie zwierz? spieprzy?o gdzie?, a jego widok przys?oni?y i p?omienie i czarny dym unosz?cy si? ku ziemi. Nancy jeszcze chwil? sta?a w miejscu, zastanawiaj?c si? czy rozpozna t? sylwetk?, kt?ra gdzie? tam w oddali pojawi?a si? w pobli?e demonicznego zwierz?cia. Mog?a si? tam uda?, dorwa? te bab?... mo?e to jakich? psychopatyczny anielec albo perfidnie z?o?liwy demon? No, no... mogliby sobie uci?? wtedy BARDZO MI?? pogaw?dk?, prawda? Ale z drugiej strony s?ycha? by?o zbli?aj?c? si? do miejsca ich pobytu okoliczn? ludno??, kt?ra b?dzie pewnie mia?a zamiar walczy? z tym po?arem. To ju? nie robota Nancy, nie widzia?a powodu, ?eby sobie dodatkowo brudzi? r?czki takim niewdzi?cznym zaj?ciem.
- Mi?o by?o, ale... trzeba si? po?egna?. - zerkn??a na pozosta?ych.- Dziadziu?... trzymaj si? tak dalej, ty... do twarzy ci w czarnym. - kolejno wskaza?a palcami na Undertakera, a potem Rit? i... nast?pnie na Lily. - Ty... nie wiem co ?pasz, ale ma za s?aby efekt. A ty... - i ostatnia by?a Blue, kt?ra ju? zacz??a si? wycofywa?, wi?c Nancy tylko machn??a r?k?.- Pa! - hops, hops... pohopsa?a sobie przez ten ogie?, przez te ta?cz?ce p?omienie i gdzie? tam znikn??a po kilku takich hopsni?ciach.
<zt>
 
     
Lily Valver

Wydz. Żniwiarzy

Rodzina: Matka, ojciec i młodsza siostra, wszyscy żywi i nudni.
Wiek: Wygląda na ok. 20 lat
Znaki szczeg?lne: oczy Shinigami
Ekwipunek: tabletki na ból gardła (jako przekąska), mapa (której i tak nie umie rozczytać)
Kosa ?mierci: Topór o dwóch ostrzach. Może go rozdzielić na dwa jednoostrzowe berdysze.
Poziom ?ycia: 100%
Dołączył: 04 Maj 2016
Posty: 153
Wysłany: 2017-05-21, 21:30   

Lily widzia?a teraz w?a?ciwie rozmazane plamy kolor?w, r?wnie dobrze mog?a nawet nie mie? okular?w. Ale oczy piek?y j? coraz mocniej od tego dymu, a szkie?ka cho? brudne stanowi?y jak?? minimaln? ochron?, wi?c zdj?cie ich nie wchodzi?o na d?u?sz? met? w gr?. Dodatkowo kto? m?g?by uzna? j? za dezertera, a tymczasowo nie mia?a na to ochoty. Bo jak tak ucieka? nic nie widz?c? Grabarz najwidoczniej okular?w zbytnio nie potrzebowa?, to i pro?ciej by?o mu zrezygnowa?. Chocia? takie my?lenie zdecydowanie nie by?o najm?drzejsze, to chyba odrobin? sensu mia?o. A dooko?a robi?o si? coraz bardziej czarno od dymu, czerwonopomara?czowo od ognia. Tyle by?a w stanie zarejestrowa?. No i ciep?o, kt?re faktycznie stawa?o si? powoli nie do wytrzymania. Oczywiste chyba by?o, ?e nie zauwa?y?a sylwetki kobiety. I pewnie nikt jej o tym nie poinformuje, jaka szkoda… Ale to ju? jej sprawa, ewentualnie mog?aby jeszcze p??niej dorwa? t? dziewczyn? z bumerangiem i poprosi? j? o nieco wi?cej szczeg???w… Cho? wnioskuj?c po jej zachowantu, raczej nic sk?adnego si? nie dowie. C??, to ju? trzeba zostawi? na p??niej.
Pokiwa?a g?ow? i rozejrza?a si? dooko?a, jakby oczekuj?c, ?e mo?e tym razem zobaczy troch? wi?cej.
- Faktycznie, chyba trzeba i??. - powiedzia?a, patrz?c za odchodz?c? sylwetk? niebieskiej. A raczej w mniej wi?cej tamtym kierunku, bo przez nadal p?yn?ce ?zy nadal nie widzia?a jako? fenomenalnie. - Emm… to na pewno by?o w tamt? stron?? - nieco niepewnie wskaza?a za niebiesk?. Z jej orientacj? w terenie nie by?o zbyt dobrze, a skoro tymczasowo brakowa?o jej te? umiej?tno?ci widzenia… c??, b?dzie mia?a trudno?ci z powrotem. Ale da rad?, zawsze jako? dawa?a rad?! Jak b?dzie bardzo ?le znajdzie jakiego? wsp??pracownika i wr?ci za nim. Trzeba by? sprytnym, tak dalej. - Nast?pnym razem na pewno mi si? uda. Zobaczysz, jeszcze si? b?dziesz ?mia? jak op?tany, na pewno! Jak nie wtedy, to jeszcze nast?pnym. Albo potem. - oznajmi?a Grabarzowi, by? mo?e z nieco zbyt du?ym optymizmem. Jednak to przecie? prawda, Lily zrobi wszystko, ?eby jej si? uda?o. Wi?c pr?dzej czy p??niej jej si? uda. W ko?cu ju? raz to zrobi?a! Czyli pr?dzej czy p??niej zrobi to ponownie.
Zerkn??a nieco niepewnie na Nancy. Przecie? Lily nic nie ?pa?a! Tabletki na gard?o si? nie licz?. To na pewno nie narkotyk. Kilka sekund milczenia i spojrza?a pytaj?co na wszystkich dooko?a, ale nie skomentowa?a tego, co ta dziewczyna powiedzia?a. Innym razem. Teraz raczej nie by?o czasu na k??tnie. Pomacha?a do pozosta?ych, w?a?ciwie prawie wal?c ich po twarzach, bo sta?a nieco za blisko, ale kto by si? przejmowa? i po chwili nieco niepewnie ruszy?a w kierunku, z kt?rego jak jej si? wydawa?o przyszli. Potykaj?c si? o p?on?ce przedmioty i gasz?c podpalaj?ce si? nogawki jakim? cudem wydosta?a si? z po?aru. Ale z pewno?ci? przez najbli?szy czas b?dzie unika? dymu. Piek?ce oczy to naprawd? bardzo niemi?a perspektywa.

[z/t]
 
 
     
Rita Veller

Lady

Rodzina: rodzina Veller
Wiek: 17 lat
Znaki szczeg?lne: noszona żałoba
Ekwipunek: nożyk za podwiązką
Poziom ?ycia: 100%
Dołączył: 21 Lip 2014
Posty: 153
Wysłany: 2017-05-22, 09:35   
   Multikonta: Arianna


Wszystko wskazywa?o na to, ?e ju? po sprawie. Nancy stara?a si? wp?yn?? jako? na szata?skiego psa, ale trudno jednoznacznie stwierdzi? czy jej si? tu uda?o, czy mo?e zwierz? nadal b?dzie terroryzowa? okolicznych mieszka?c?w wzbudzaj?c strach w?r?d tutejszych pracownik?w fabryk. Tak czy inaczej, gor?co stawa?o si? nie do zniesienia, po?ar na dobre opanowa? ca?e wysypisko ?mieci i nie ma co d?u?ej pozostawa? w tym miejscu ryzykuj?c, ?e w ko?cu ogie? odetnie im drog? powrotn? i w taki oto spos?b zostan? pochwyceni w ognist? pu?apk?. Rita nawet przez chwil?, zapomnia?a o odniesionych obra?eniach, za to wzrok utkwi?a w tajemniczej postaci, do jakiej uda? si? pies wydaj?c si? by? z ni? do?? dobrze zaznajomiony. Niestety, zar?wno buchaj?ce wysoko w g?r? p?omienie jak i ciemny dym rozprzestrzeniaj?cy si? w powietrzu utrudnia?y widoczno?? na tyle, ?e trudno by?o stwierdzi? co to za osoba.
- Kto to? - zapyta?a nie wiadomo jednak czy bardziej sam? siebie czy mo?e kieruj?c to pytanie do jednej z os?b znajduj?cych si? w grupie, aczkolwiek w?tpi?a aby kto? z nich wiedzia? kim mo?e by? tajemnicza persona.
Ju? po kr?tkim momencie nie by?o wida? ani jej ani tego nagiego m??czyzny, kt?ry jak wszystko na to wskazywa?o by? owym szata?skim stworzeniem. W milczeniu kiwn??a g?ow? na stwierdzenie Blue, po czym uda?a si? za cyrkow? dziewczyn?. Jeszcze tylko na kr?tk? chwilk?, przystan??a ws?uchuj?c si? w s?owa Nancy, ale nawet nie zd??y?a jej odpowiedzie?, bo ta dziewczyna z bumerangiem znikn??a gdzie? w kilku susach za g?rami odpad?w. Raczej nie trzeba si? o ni? martwi?, wszystko wskazywa?o na to, ?e potrafi sobie ca?kiem nie?le poradzi? sama. Troch? niepokoi?a si? o t? drug? dziewczyn?, ale chyba jako? poradzi sobie z opuszczeniem tego miejsca. O ile nie b?dzie tar?a oczu.
Arystokratka w ko?cu dotar?a na obrze?a, z dala od ognia, z dala od dusz?cego dymu. Obejrza?a si? na Grabarza, chyba tylko on pozosta?, a mo?e ju? nie? W ka?dym razie tu? obok, na drodze dostrzeg?a przeje?d?aj?cy pow?z, to mog?a by? jej okazja, zapewne jedna z nielicznych, bo w tym rejonie raczej trudno o transport doro?kami. Podbieg?a wi?c szybko w tamtym kierunku, zatrzyma?a pojazd machni?ciem r?ki i po zdawkowej wymianie zda? z wo?nic?, wsiad?a ju? do powozu. Zaj??a miejsce, a doro?ka ruszy?a. Rita jeszcze przez moment wpatrywa?a si? w p?omienie oraz w ludzi, kt?rzy szybko si? uwijali w okolicy, pr?buj?c zwalczy? niebezpieczny ogie?.
<zt>
 
     
Undertaker

Dezerter

Znaki szczeg?lne: Grzywka zasłaniająca oczy, blizny przecinające twarz i szyję, strój grabarza, długie czarne paznokcie.
Ekwipunek: Dziesieć sotoba (drewniane kije pogrzebowe) pod płaszczem.
Kosa ?mierci: Srebrna, długa kosa ozdobiona na rękojeści miniaturowym szkieletem, którego czaszka jest owinięta w ciernie.
Poziom ?ycia: 100%
Dołączył: 03 Wrz 2016
Posty: 62
Wysłany: 2017-05-22, 21:11   

Szczeniak chocia? by? ranny, to jednak mia? jeszcze co? si?y, ?eby usta? na nogach. Grabarz zastanawia? si? nawet nad tym jak ten fakt przyj?li do siebie ?miertelnicy. Nie ??czyli obecno?ci tego m??czyzny z demonicznym zwierz?ciem wcale, w zdumieniu b?d? pr?bowali wyja?ni? ten fakt czy mo?e ju? wcze?niej zetkn?li si? z podobnym zjawiskiem, dlatego obecnie nie by? to dla nich ?aden prze?omowy moment? W?a?ciwie wygl?da, ?e by?o tego wszystkiego po trochu. Dla zwyk?ych zjadaczy chleba zamieszkuj?cych ?wiat ziemski by?y to sytuacje, kt?re ci??ko by?o poj?? na ich ludzki rozum. Wydawa?y si? wykracza? gdzie? poza, si?ga? rozwa?a? b?d?cych dot?d w sferze bajek, ba?ni, legend i mit?w, a jednak ta rzeczywisto?? okazywa?a si? w wielu przypadkach bli?sza im ni? mogliby s?dzi?. By? mo?e trafili ju? wcze?niej na podobn? jednostk?, kt?ra potrafi?a zmienia? swoj? form? z ludzkiej na zwierz?c?, w ko?cu ten kundel to nie jedyny taki wyj?tek na ?wiecie, chocia? zdecydowanie pro?ciej i szybciej mo?na si? by?o natkn?? na demona czy shinigamiego ni? na piekielne zwierz?. Tak czy inaczej, Grabarz wci?? pozostaj?c z ty?u chwil? obserwowa? sytuacj?, aby w ko?cu przenie?? swoje spojrzenie na sylwetk? kobiety majacz?c? gdzie? za ci??kimi oparami dusznego dymu. Och, czy?by zwierzak mia? swojego opiekuna? Undertaker nie zdziwi?by si? gdyby to w?a?nie ta osoba sta?a za tym zamieszaniem, aczkolwiek prawdziwe jej powody nie by?y znane dla nikogo. To ciekawe... po raz pierwszy od dawna by? poza wszelkimi podejrzeniami, kt?re pada?y na zupe?nie obc? mu jednostk?. Demon, anio?, a mo?e inny zbuntowany b?g ?mierci? Kto wie... raczej nie ?miertelnik, bo im trudniej by?o oswoi? takie stworzenia.
Ostatecznie przeni?s? wzrok na pozosta?? grup?. Z oddali dobiega?y ich g?osy okolicznych mieszka?c?w, tymczasem oni rozchodzili si?, ka?dy w swoj? stron?. Dla Grabarza te ogniste zas?ony, te p?on?ce przeszkody nie stanowi?y zbyt wielkiej trudno?ci, nic zatem dziwnego, ?e nie widzia? powodu do tego by si? ?pieszy?.
- Tak, ?ycz? ci powodzenia. - odpowiedzia? Lily, bo wiedzia?, ?e... to mog?o by? ciekawe, nawet bardzo, niekt?rzy ?niwiarze potrafili by? ca?kiem kreatywni.
Gdy wszyscy ju? si? rozeszli i on opu?ci? to miejsce. Przedstawienie zako?czone, nie ma co d?u?ej ogl?da?, a tutejsi pracownicy b?d? sobie musieli jako? poradzi? z po?arem. to ju? nie by?o zadanie dla niego, a je?li nawet mia?yby dotrze? do niego jakie? cia?a, to nadpalone zw?oki nijak nie nadawa?y si? do eksperyment?w. Cia?a, kt?rych potrzebowa? koniecznie powinny by? w du?o lepszym stanie.
<zt>
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Fairy Tail Path Magician



Bleach OtherWorld

Dragon Ball New Generation Reborn



Vampire Knight


Król Lew















Image and video hosting by TinyPic

Rainbow RPG



















Vampire Diaries





SnM: Naruto PBF





www.zmiennoksztaltni.wxv.pl











Eclipse



over-undertale





Northland Highschool

AbsitOmen


On-anime.pl



Projekt K7 M&A | http://k7.ubf.pl


Styl i grafika zedytowane przez Ciela Phantomhive. Uprasza się o nie kopiowanie.
Kuroshitsuji. Yana Toboso.
Strona wygenerowana w 0,23 sekundy. Zapytań do SQL: 11